Wulkan dla Norwegów?

paź 31, 2013 | Stocznie

1stoczniaaCoraz głośniej mówi się o tym, że norweska grupa Kleven przymierza się do prowadzenia produkcji w dawnej stoczni szczecińskiej. Właściciel majątku, Towarzystwo Finansowe Silesia, nie chce na razie tego komentować. Tymczasem dzierżawcy stoczniowych nieruchomości czekają na powołanie spółki zarządzającej parkiem przemysłowym.

Silesia początkowo rozważała różne scenariusze zagospodarowania terenów po stoczni. Nie udało się pozyskać dla dawnego zakładu inwestora strategicznego, więc postanowiono utworzyć park przemysłowy. Ma on skupiać m.in. firmy obecnie dzierżawiące od Silesii hale, nabrzeża itp. Parkiem zarządzać będzie spółka z siedzibą w Szczecinie. Tego chciały lokalne środowiska, narzekające na utrudniony kontakt z Silesią, która ma główne biuro w Katowicach.

W połowie października br. prezes Silesii Mariusz Kolwas powiedział nam, że spółka powinna być powołana w ciągu dwóch, trzech tygodni. Czekano jeszcze na zgody korporacyjne. Te już są, ale kiedy będzie nowa spółka, nie wiadomo. Wyglądają jej stoczniowi dzierżawcy, niecierpliwi się też marszałek województwa Olgierd Geblewicz. Wczoraj w Warszawie rozmawiał o sprawach stoczni z ministrem skarbu państwa Włodzimierzem Karpińskim. W przyszłym tygodniu ma natomiast poruszyć stoczniowy temat na spotkaniu z ambasadorem Norwegii, który odwiedzi Szczecin.

Pojawiły się bowiem informacje, że dzierżawą nieruchomości od Silesii zainteresowana jest norweska grupa Kleven. Podpisano nawet list intencyjny w tej sprawie. Prezes Silesii nie chce na razie tego komentować. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, rozmowy z Norwegami trwają od miesięcy. Chcieliby na wiele lat wydzierżawić przede wszystkim pochylnię Wulkan i prowadzić tam zorganizowaną produkcję. Oznaczałoby to realizację trzeciego, rozważanego kiedyś wariantu: parku z dużym inwestorem.

Kleven to stoczniowa grupa, która w ub. roku osiągnęła rekordowe w swojej historii wyniki finansowe (zysk operacyjny przekroczył 45 mln dolarów). Jej dwie stocznie zbudowały w 2012 r. siedem statków o łącznej wartości 465 mln dolarów. Obecnie w portfelu zamówień ma kilkanaście specjalistycznych jednostek. Są to przede wszystkim statki stawiające konstrukcje na morzu (typu OCV) czy też zaopatrujące platformy wiertnicze w różne media (PSV), ale też statki sejsmiczne. Norweska grupa współpracuje z trójmiejskimi stoczniami (m.in. z Cristem), które wykonują dla niej kadłuby i mniejsze elementy okrętowe. Zatrudnia też u siebie pracowników z Polski.

– Prawdopodobnie nowe regulacje płacowe, mające wejść od nowego roku, a zrównujące wynagrodzenia mieszkańców danego kraju i pracowników z zagranicy, powodują, że zachodnie firmy chcą przenosić produkcję do Polski – mówią szczecińscy przedsiębiorcy z branży stoczniowej.

Spółki działające dziś na terenie po stoczni wolałyby, żeby najpierw powstał park przemysłowy, a ewentualny inwestor zagraniczny od niego wynajął pochylnię. Decyzja należy jednak do Silesii. A ta musi jeszcze odzyskać Wulkan i inne nieruchomości od Kraftportu – rozprawa dotycząca unieważnienia umowy ich dzierżawy ma się odbyć pod koniec listopada br.

(ek)

 

Źródło: 24kurier.pl