Tragedia na polskim statku Carina. Nie żyje jeden z marynarzy

kw. 30, 2015 | Polskie nowości

1carinaNa statku Carina płynącym z Gdańska do Hanstholm w Danii doszło do tragedii. Prawdopodobnie z powodu zatrucia gazem zmarł jeden z marynarzy, a trzech innych trafiło do szpitala.

Do tragicznego wypadku na polskim statku Corina doszło we wtorek wieczorem w duńskim porcie Hanstholm, w północno-zachodniej części Jutlandii. Frachtowiec należący do Żeglugi Gdańskiej płynął z ładunkiem z rosyjskiego Archangielska do portów w Danii i Holandii. Robert Latała, dyrektor ds. marketingu Żeglugi Bałtyckiej, odmawia podania informacji, skąd pochodził zmarły marynarz oraz jakie stanowisko piastował na statku. – To ogromna tragedia – mówi dyrektor Robert Latała. – Rodziny zostały oczywiście powiadomione o wypadku, jesteśmy z nimi w kontakcie. We wtorek, już po wejściu do duńskiego portu, około godziny 18 zauważono nieobecność jednego z członków załogi, który miał skontrolować ładunek. Trójka marynarzy, która wyruszyła na poszukiwanie kolegi, znalazła go w ładowni. Mężczyzna dawał jeszcze oznaki życia. Jednak chwilę później zasłabli również marynarze, którzy próbowali mu pomóc. Niestety, pierwszego z marynarzy nie udało się uratować. Trójka pozostałych została przewieziona do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W środę opuścili szpital. Śledztwo w sprawie wypadku wszczęły duńskie służby. Sprawą zajął się także polski konsul w Kopenhadze.

Źródło: Dziennikbaltycki.pl