Stocznia Szczecińska – stoczniowiec potrzebny od zaraz

lut 28, 2017 | Polskie nowości

spawacz

Ruszyła kampania „Szczecin Rekrutuje“, która ma na celu promocję nowych miejsc pracy i zachęcenie mieszkańców miasta, województwa zachodniopomorskiego i ościennych województw do szukania zajęcia właśnie w Szczecinie. Jak przyciągnąć do Szczecina pracowników sektora stoczniowego? Jakie mechanizmy i formy zachęty może stworzyć Fundusz Mars do którego należy Stocznia Szczecińska by wykwalifikowani stoczniowcy i specjaliści od planowania procesu produkcyjnego byli skłonni do związania na lata swoich zawodowych losów właśnie z reaktywowaną Stocznią Szczecińską? Na te pytania odpowie Marcin Ptaszny, przedstawiciel Medialny Zarządu Szczecińskiego Parku Przemysłowego.

Szczecin powraca do korzeni

Rozwój Szczecina od początku był związany z gospodarką morską i przemysłem stoczniowym. Taka jest specyfika całego regionu. Z myślą o potrzebach sektorów gospodarki morskiej przez szereg lat rozbudowywano specjalistyczną infrastrukturę. Odrodzenie Stoczni Szczecińskiej należy obecnie do priorytetów władz państwowych oraz Zarządu Szczecińskiej Strefy Przemysłowej. 

– Przez lata zarówno Stocznia Gdańska, jak i Stocznia Szczecińska była kojarzona z gigantycznym zakładem -miastem zatrudniającym tysiące pracowników, utrzymującym biura projektowe i całą rozbudowaną infrastrukturę służącą nie tylko produkcji, ale też zaspokajaniu potrzeb pracowników. W szczytowym okresie Stocznia Gdańska zatrudniała 6 tys. pracowników. Obecnie reaktywacji branży stoczniowej w Szczecinie przyświeca zupełnie inna filozofia. Stawiamy na outsourcing. Stocznia Szczecińska będzie miejscem zarządzania całym procesem produkcyjnym- deklaruje Marcin Ptaszny, przedstawiciel medialny Zarządu Szczecińskiego Parku Przemysłowego.

Specyfika i struktura zatrudnienia w reaktywowanej stoczni będzie w pełni zintegrowana z potrzebami nowej organizacji całego procesu produkcji. Na terenie Szczecińskiego Parku Przemysłowego swoją siedzibę otworzył cały szereg mniejszych przedsiębiorstw związanych z sektorem morskim. Podmioty te wynajmują od Szczecińskiego Parku hale produkcyjne, powierzchnie magazynowe oraz potrzebną infrastrukturę produkcyjną. Filozofia zatrudnienia powstającej stoczni bazuje na konsorcjum firm skupionych wokół Szczecińskiego Parku Przemysłowego. Przedsiębiorstwa wiążące swoją przyszłość z SPP reprezentują w dużej części sektor offshore i branże związane z realizacją wielkogabarytowych konstrukcji stalowych. Od czasu upadku Stoczni Szczecińskiej przedsiębiorstwa te z powodzeniem realizują swoje zamówienia i prowadzą własną, niezależną filozofię kadrową. 

– W pierwszej kolejności będziemy potrzebowali monterów, ślusarzy i spawaczy. Stawiamy przede wszystkim na doświadczenie i umiejętności poparte zagranicznymi certyfikatami. W momencie, w którym toczymy tę rozmowę do działu kadrowego powstającej stoczni zgłoszono już ok. 200 podań o pracę- informuje przedstawiciel zarządu. 

Nieco mniejszą grupą specjalistów będą pracownicy tworzący kadrę zarządzającą. Złożono już 20 podań o posady planistów, managerów procesów produkcyjnych, specjalistów ds. nowych technologii, logistyków, transportu, konsultingu. W zakres kompetencji poszukiwanych pracowników umysłowych wchodzą ponadto takie dziedziny, jak zaopatrzenie, marketing i kontrola jakości nowych technologii. Zapotrzebowanie Stoczni Szczecińskiej na kadrę pracowniczą wynosi w przybliżeniu 200- max 300 etatów. Poziom zatrudnienia jest uzależniony od ilości projektów i zamówień. Mile widziane jest poparte certyfikatami doświadczenie zdobyte w zagranicznej stoczni. Produkcja stoczniowa wkrótce zostanie wznowiona, więc nie możemy pozwolić sobie na zatrudnienie osób, które musielibyśmy dopiero szkolić od podstaw. 

Przez lata zastoju w szczecińskim przemyśle stoczniowym, większość byłych pracowników wyemigrowała zagranicę, by związać swoją karierę zawodową z skandynawskimi i niemieckimi stoczniami, czy nawet z chińskimi czy koreańskimi przedsiębiorstwami reprezentującymi najbardziej zaawansowany sektor stoczniowy i offshore. 

– Ilość podań, które trafiają na biurko naszego szefa działu kadr świadczy o tym, że perspektywa pracy w rewitalizowanej Stoczni Szczecińskiej cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony polskich pracowników powracających z zagranicznych kontraktów. Polscy pracownicy są już przygotowani na powrót na Polski i stoczniowy rynek pracy. Oczywiście nadal istnieje kolosalna przepaść między zarobkami w polskich i zachodnioeuropejskich stoczniach, ale niebagatelną rolę przy podejmowaniu decyzji o powrocie do kraju odgrywa także aspekt społeczny pracy. 

Niektórzy pracownicy od wielu lat nie widzieli swoich rodzin i nie rekompensują im tego zagraniczne stawki. 

Stoczniowe tradycje w nowej formie

Obecnie jesteśmy świadkami rozgłosu medialnego, który pomaga Stoczni Szczecińskiej odzyskiwać dawną pozycję w gospodarce regionu, a co za tym idzie przemysł stoczniowy zaczyna odzyskiwać również dominującą rolę w strukturze zatrudnienia mieszkańców Szczecina. Zainteresowanie rządu oraz branżowej i mainstreamowej prasy stymuluje rozwój stoczni i przyciąga zainteresowanie ludzi, którzy są zdeterminowani, by w niej pracować. W Szczecinie o walorach pracy w przemyśle stoczniowym można się dowiedzieć m.in. z kampanii „Szczecin Rekrutuje“, która ma na celu promocję nowych miejsc pracy i zachęcenie mieszkańców miasta, województwa zachodniopomorskiego i ościennych województw do szukania zajęcia właśnie w Szczecinie. W ramach akcji Prezydent Miasta powoła 5 zespołów branżowych: ds. budowlanych i rozwoju przestrzennego, ds. usług nowoczesnych ( BPO, IT, SCC), ds. gospodarki morskiej i logistyki, ds. biotechnologii, badań i rozwoju oraz ds. handlu i rzemiosła.

– Jako SPP bardzo pozytywnie oceniamy akcję, gdyż jest ona przykładem dostrzeżenia przez miasto roli odradzającego się przemysłu stoczniowego. Cieszy fakt, że również miasto patronuje tej odnowie. Jako SPP nie zamieszczaliśmy żadnych ogłoszeń w prasie czy na portalach specjalistycznych. Potencjalni pracownicy zgłaszają się sami przyciągani przez możliwości i potencjał rozwojowy. Często nowych potencjalnych pracowników przyciąga również pozytywna opinia i rekomendacja aktualnie zatrudnionych przez Konsorcjum Okrętowe. Pracownicy firm wchodzących w skład struktury Konsorcjum przeczuwają już, że powoli zbliża się czas większych zamówień, w realizacji których będą mogły uczestniczyć również przedsiębiorstwa, w których pracują- zapewnia Marcin Ptaszny.

Zadanie stojące obecnie przed powstającą stocznią polega na wykorzystaniu potencjału pracowników fizycznych, skupionych w przedsiębiorstwach tworzących Konsorcjum Okrętowe. To ogromna rezerwa wykwalifikowanych pracowników. W chwili obecnej za pośrednictwem Konsorcjum do dyspozycji Stoczni Szczecińskiej pozostaje ok 1,5 tyś. wyszkolonych pracowników. Rola stoczni, która najprawdopodobniej będzie spółką Skarbu Państwa będzie polegała na zarządzaniu całą strukturą. Oznacza to wysyłanie sygnału o zapotrzebowaniu na konkretny produkt, opracowanie projektu, zorganizowanie odpowiednich środków finansowych i materiałowych na realizację zamówienia prywatnego bądź państwowego. Wobec problemów dotykających globalną żeglugę, a co za tym idzie również spadku zamówień i wycofywania się armatorów z wielu kontraktów Zarząd SPP stawia na zamówienia państwowe. 

– Prywatny rynek armatorski jest obecnie zdominowany przez zamówienia na budowę mniejszych jednostek- barek i jachtów. By w Szczecinie doszło do prawdziwego odrodzenia przemysłu stoczniowego na dużą skalę potrzebujemy większych kontraktów, takich, jak budowa większych jednostek i nowoczesnych promów- ocenia Marcin Ptaszny.

Sektor stoczniowy branżą stabilnego zatrudnienia

Jak zapewnia rzecznik prasowy SPP perspektywa zdobycia stabilnego zatrudnienia jest jednym z decydujących czynników przyciągających stoczniowców do Szczecina. Niebagatelną rolę odgrywa również  stopniowy wzrost wysokości wynagrodzenia w polskim przemyśle stoczniowym, możliwość doskonalenia zawodowego i podnoszenia kwalifikacji. Obecnie na zachodzie Europy przemysł stoczniowy, a zwłaszcza branża offshore przeżywa trudne chwile związane z najniższymi od czasu kryzysu paliwowego lat 70. cenami ropy na światowych rynkach, a także spadkiem zapotrzebowania na nowe jednostki. Nienajlepsza kondycja europejskich czy dalekowschodnich przedsiębiorstw stoczniowych otwiera pośrednio rynki dla polskich firm, w tym również dla Stoczni Szczecińskiej. Warunkiem jest utrzymanie przez państwo polskie dotychczasowej polityki względem przemysłu stoczniowego. W połączeniu z realizacją dużych kontraktów stworzy to polskim pracownikom perspektywy stałego zatrudnienia stanowiącego dużą wartość w stosunku do umów okresowych, do których jak dotychczas byli przyzwyczajeni polscy pracownicy podejmujący pracę w niemieckich czy norweskich stoczniach. 

Płace pracowników fizycznych   w Stoczni Szczecińskiej wahają się  w zależności od poziomu kwalifikacji pracownika na poziomie średniej. Zarobki pracowników obejmujących wysoko wyspecjalizowane funkcje w działach kontroli jakości czy projektowaniu są wyższe. Biorąc pod uwagę średnie płace w województwie zachodniopomorskim czy koszty życia w tym regionie, uposażenie pracowników utrzymuje się na dość dobrym poziomie. Wysokość uposażenia może jeszcze ulec zwiększeniu w zależności od wysokości kontraktów podejmowanych w najbliższym czasie przez stocznię. Obecnie zarobki w Szczecinie kształtują się na poziomie 3598 PLN brutto. Stanowią one 115% przeciętnych zarobków w województwie zachodniopomorskim oraz 105% przeciętnego wynagrodzenia w Polsce.

To dodatkowy element przyciągający grupę fachowców właśnie do szczecińskiego przemysłu stoczniowego. W wielu innych sektorach gospodarki wykwalifikowani ślusarze, monterzy czy spawacze muszą się zadowolić mniejszym uposażeniem niż w stoczniach. 

Zarząd Szczecińskiego Parku Przemysłowego nie planuje zatrudniania obcokrajowców. Priorytet podczas rozmów kwalifikacyjnych będą mieli doświadczeni pracownicy, zaznajomieni z kulturą i organizacją pracy zachodnioeuropejskich stoczni. Dla Stoczni Szczecińskiej bardzo ważna jest znajomość języków obcych. Polacy mający za sobą doświadczenie w pracy dla zagranicznych przedsiębiorstw stoczniowych, posiadają biegłą znajomość angielskiego lub niemieckiego. Dodatkowym atutem automatycznie staje się również możliwość zaadaptowania w nowej stoczni niektórych zachodnioeuropejskich technologii produkcyjnych i kultury pracy, którą wielu pracowników poznało pracując w norweskich czy niemieckich stoczniach. 

– Infrastruktura produkcyjna Szczecińskiego Parku Przemysłowego w postaci hal produkcyjnych, kadłubowni, pochylni, nabrzeży przez lata wygaszenia produkcji stoczniowej w Szczecinie niszczała. Za decyzją o wznowieniu produkcji stoczniowej na masową skalę, będzie musiało pójść przeznaczenie nakładów na renowację i modernizację istniejącej infrastruktury. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej dostrzegło już szansę, jaką dla naszego miasta stanowi wznowienie produkcji stoczniowej. Liczymy na to, że zainteresowanie decydentów szybko znajdzie odzwierciedlenie w zapadających decyzjach ekonomicznych- podsumowuje przedstawiciel medialny Zarządu Szczecińskiego Parku Przemysłowego.

Opracował  Maciej Ostrowski

b 300 74 16777215 00 images 1amorza i oceany PNG logo big