Salon Morski – Salonem narzekań, niepokojów, ale i troski…

mar 15, 2012 | Salon Morski

SM15032012Wczoraj odbył się kolejny, ale pierwszy w tym roku, Salon  Morski w Business Clubie Szczecin. Jako pierwszy głos zabrał przewodniczący Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego dr Marek  Tałasiewicz, który w ponad 30-minutowym wprowadzeniu do dyskusji nakreślił wizję rozwoju Szczecina w gospodarce morskiej. Natomiast wiceprezydent Szczecina Dariusz Wąs mówił o problemach traktowania Szczecina w centrali.

 

 

SalonMorski-15.03.2012027Oczywiście tematem wiodącym był „Program  wsparcia  rozwoju aglomeracji szczecińskiej oraz subregionu Dolnej Odry i Zalewu Szczecińskiego” przez Marka Tałasiewicza. Podczas dyskusji mówiono także o terenach stoczniowych oraz rewitalizacji przemysłu stoczniowego w Szczecinie poprzez restrukturyzację stoczni „Gryfia”. Więcej szczegółów w TV Morza i Oceany. Relację rozpoczniemy w godzinach wieczornych. O dokładnej godzinie emisji programu z Salonu Morskiego poinformujemy w Newsletterze. Już dziś możemy zdradzić, że niektóre wypowiedzi doprowadzały do gorącej dyskusji. Nie obyło, co jest już zapisane w polskiej tradycji – narzekań. Były także kontry, w tym licznych wypowiedzi o budowaniu przyszłości oraz marzeń. A to już jest postęp… Zapraszamy do TV Morza i Oceany

 

SalonMorski-15.03.2012021Komentarz redakcyjny

Wczoraj mieliśmy okazję przysłuchiwać się dyskusji na tematy, nam wszystkim znane, np. o pogłębieniu toru wodnego Szczecin – Świnoujście –  12,5 m dla Szczecina, jak również o przyszłych losach terenów stoczniowych. Nie obyło się, oczywiście bez narzekań, jak jest źle albo jak będzie jeszcze gorzej. Nie będę o tym pisał, bo Polacy mają to do siebie, że czego by się nie zrobiło dobrego to i tak jest źle. Na szczęście w gronie dyskutantów znalazły się takie osoby, które wręcz grzmiały z sali; „przestańcie ludzie narzekać, bo świat to śledzi, widzi i wyciąga wnioski a zwłaszcza przyszli inwestorzy”

SalonMorski-15.03.2012023Dołączam się do tych osób i powtarzam ich słowa; przestańcie ludzie narzekać, bo prawda jest taka; dzisiaj inwestorów zagranicznych w naszym regionie przybywa a nie ubywa. I wiem, że w kolejce na zachodniopomorski rynek czeka kolejna grupa zagranicznych inwestorów, związanych, głównie z gospodarką morską. Swoimi wywodami, czasami kompromitującymi nie odstraszajcie ich. Ta forma zrzędzenia, powiem wręcz, może ich tylko zniechęcić.

Czy jest to nam potrzebne? A już niezrozumiale odbieram wypowiedzi tych osób, które kiedyś mogły dla Szczecina i regionu zrobić naprawdę wiele. Nie potrafiły czy zabrakło im determinacji. Zawsze coś im nie pasowało… a już najgorzej, jak stwierdzali, że na przeszkodzie stawało położenie geograficzne stolicy Pomorza Zachodniego?!. Wydaje mi się, że ich osobowość wówczas im przeszkadzała. Śmiać się czy płakać, nie wiem?

Miałem szefa, byłem poskromiony, jestem sam, mówię bez składu i ładu, bez zrozumienia. W takim razie nie nauczyłem się żyć w nowych czasach. Ja np. dawno nauczyłem się żyć bez szefa i szefowej i jakoś sobie radzę. Wiem co mam robić, by iść do przodu – mówili z sali. Mamy nowe czasy i nowe wyzwania. Wyzwania a nie oczekiwania. Panowie czas ruszyć ze swoich stołków przewodniczących czy prezesów i szukać konkretnych, ekonomicznych i związanych z rzeczywistością praktycznych rozwiązań. Po prostu – działań. Wielu już tak zrobiło. Dzisiaj są z tych ruchów zadowoleni. Nie powiem, że jest im lepiej, ale pną się w górę. O dziwo w przemyśle stoczniowym. Porty już dawno podjęły drogę samodzielności i jest już dobrze. Co prawda teraz walczą o ważne szczegóły, ale – mimo wielu trudności, wynikających z wadliwego polskiego prawa – zarabiają i mają się dobrze. Co prawda przeszkadzają im np. trudności w temacie pogłębienia toru wodnego, ale walczą o 12,5 dla Szczecina. Nie składają broni.

Osobiście uważam, że właśnie w tym temacie Urząd Morski w Szczecinie zrobił już sporo i nadal  to czyni, ale jak to jeden ze szczecińskich naukowców po cichu powiedział, że; „Tor wodny ma 9,15 …no to Panie Profesorze… „Przecież Pan wie, że tor wodny ma 10,5, a do Szczecina mogą wpływać statki o zanurzeniu 9,15 no to bardzo przepraszam Pana Profesora, ale coś tu nie gra u…”

Panowie czas zakończyć dyskusję w tonie ciągłego narzekania, szukajmy rozwiązań, nowatorskich rozwiązań i  dołączmy do grupy, która w tym temacie pracuje, i innych zresztą też, by w Szczecinie i wszystkich portach Polskiego Wybrzeża było lepiej.

Morze to nasza przyszłość a fale ciągłych narzekań – to wsteczna? Komu jest to potrzebne-powtarzam.

Bogdan Tychowski