Restrukturyzacja i rozwój naszej firmy wznowi proces prywatyzacyjny

lut 10, 2012 | Rybołóstwo

Salon Morski 1.07.2010 r 110Morza i Oceany rozmawiają ze Zbigniewem Antonowiczem, prezesem PPDiUR Gryf w Szczecinie

Czym dzisiaj jest „Port Rybacki Gryf” ?

 Port Rybacki Gryf jest spadkobiercą potężnego przedsiębiorstwa zwanego PPDiUR GRYF. Przetrwał wiele lat i dzięki temu, że miał roztropną i profesjonalną załogę, spłacił długi pozostawione w „spadku” po czasach minionej epoki, doczekał się szansy na realizację strategii rozwoju w oparciu o bardzo dobre relacje z importerami ryb i świetne wzajemne relacje z właścicielem jakim jest Ministerstwo Skarbu Państwa.

Jak firma prosperuje w świetle, ciągle zmieniających się przepisów unijnych ?

Nie dostrzegamy problemów z dostosowywaniem się do, tak jak to Pan nazwał, „ciągle zmieniających się przepisów”.  Chyba słowo ciągle jest obecnie już nie zasadne. W miarę możliwości finansowych firmy, parę lat temu część chłodni została zmodernizowana i spełnia wymogi unijne a druga część została wyłączona z eksploatacji i spełnia rolę uniwersalnego magazynu. Decyzje o tylko częściowej modernizacji starej chłodni zapadły nie tylko z powodu braku środków, ale z zamiaru realizowania nowej inwestycji jaką miała być nowa chłodnia. Ten zamiar zrodził się u schyłku ubiegłego wieku. Minęło wiele lat od rozpoczęcia starań o tą inwestycję. Może będę miał szczęśliwszą rękę i skończę to epokowe dzieło w następnym roku?

Jaką rolę pełni firma jako przedsiębiorstwo produkcyjno – usługowe ?

Firma jest miejscem, gdzie prowadzi się bardzo szeroką działalność gospodarczą. Jesteśmy wieczystym użytkownikiem prawie 22 hektarów dobrze uzbrojonych gruntów. Oprócz usług przeładunkowo składowych zajmujemy się wynajmem terenu zabudowanego i odkrytego, biur i warsztatów dla kilkudziesięciu firm z różnych branż. Pracuje tu około 1500 osób. Obecność na tym terenie Portu Rybackiego Gryf jest gwarantem, że te stanowiska pracy będą zachowane. Nasze nowe inwestycje mogą wzmocnić nas wszystkich i ustabilizować sytuację na dłuższy czas.

Czy rozwój firmy jest stabilny ? Czego brak a co może jej pomóc w rozwoju ?

Firma w ubiegłym roku zwiększyła obrót rybą mrożoną do granic obecnych możliwości, pozyskała nowe ładunki drobnicowe, zaktywizowała współpracę z dzierżawcami i pokazała właścicielowi, że może generować pokaźne zyski. Potwierdziła, że ma silną pozycję na rynku i że ma jasną wizję rozwoju w oparciu o towar jakim są ryby mrożone. Firma po uzyskaniu zgody od właściciela chce zmieniać się prawie we wszystkich sferach życia. Oprócz wybudowania nowoczesnej chłodni chcemy zamienić starą i niewydajną kotłownię z bardzo szpecącym okolicę kominem, podpartym resztkami murów pozostałych po rozbiórkach, na nowoczesne ekologiczne kotłownie lokalne, poprawić stan nabrzeża, zakupić nowe wózki widłowe,  zrestrukturyzować zatrudnienie i przyjąć nowych pracowników tak by swoje doświadczenie przekazywać młodszemu pokoleniu. Chcemy poprzez sprzedaż pozbyć się tych działek, które nie służą funkcjom związanym z portem. Dać szansę realizowania omysłów na terenie Łasztowni autorom Planu Zagospodarowania Przestrzennego albo firmom czy stowarzyszeniom zajmujących się kulturą przez duże K. Restrukturyzacja i rozwój naszej firmy pozwoli na wznowienie procesu prywatyzacyjnego na innych warunkach i z intencją pozyskania partnera branżowego.  Przekonaliśmy w mieście wielu oponentów do tego, że Port Rybacki Gryf może zmieniać starą Łasztownię w żywy i ciekawy teren. Kompromis pogodzenia dwóch wydawałoby się na początku sprzecznych interesów udało się uzyskać. Mamy dobry klimat na zrealizowanie w najbliższych latach zmian na które tak długo czekaliśmy. Postawiliśmy sobie ambitne i  realne cele i nie brakuje nam niczego poza czasem, który tak szybko upływa.
Rozmawiał: Bogdan Tychowski