Program UE dla Regionu Morza Bałtyckiego – Polska decydentem czy podmiotem polityki europejskiej?

mar 21, 2014 | Polskie nowości

1balticseaSeminarium, które miało miejsce 20 marca 2014r. w Głównym Gmachu Akademii Morskiej w Gdyni,  było pierwszym w Polsce spotkaniem konsultacyjnym przedstawicieli branży morskiej, poświęconym problematyce aktualnych planów UE odnośnie rozwoju regionu Morza Bałtyckiego. To czwarty w historii struktur UE program dotyczący regionu, do którego zalicza się Polskę.

Celem spotkania Klastra Morskiego było zarysowanie głównych założeń unijnego programu oraz możliwości większego udziału w programie polskich instytucji.

Obszar o którym mowa w projekcie obejmuje Polskę, kraje skandynawskie, Litwę, Łotwę, Estonię, Białoruś, część obwodów Rosji, oraz północną część Niemiec położoną nad Bałtykiem. Obszar ten zamieszkuje ok. 100 mln mieszkańców, z czego aż 40 mln stanowią mieszkańcy naszego kraju. Mimo największego potencjału ludnościowego udział polskich instytucji w procesie zgłaszania własnych projektów jest znikomy. W ostatnim czasie polskie instytucje były liderem zaledwie 4  spośród niemal 200 projektów, podczas, gdy Niemcy 36, Finowie 17,  a Szwedzi 22.  Przelicznik środków unijnych pozyskiwanych na jednego obywatela daje nam miejsce za Litwą,

264 mln euro to fundusze rozdzielone między kilka priorytetowych zagadnień: m.in. poprawę jakości życia (szczególnie w metropoliach, do których Trójmiasto i Szczecin w myśl programu nie są zaliczane). W dokumencie ustalono, że należy zwrócić uwagę na takie obszary jak, inteligentna specjalizacja, którą wykreuje się w całym rejonie Morza Bałtyckiego. Zwrócono również uwagę na efektywność gospodarowania i koszty środowiskowe procesów gospodarczych. Wg Unii kraje regionu Bałtyckiego gospodarują nieefektywnie zanieczyszczając środowisko w zbyt dużym stopniu. Region Morza Bałtyckiego  w dalszym ciągu jest regionem peryferyjnym na gospodarczej mapie Europy oraz w jej sieci transportowej, zaś korytarz transportowy Bałtyk – Adriatyk zdecydowanie bardziej służy portom adriatyckim niż bałtyckim, w tym polskim. Program w tym zakresie zwraca uwagę na efekt dźwigni, wynikający z nacisków państw skandynawskich. W Rejonie Bałtyku mają więc powstać sprawniejsze struktury zarządzania i współpracy, aby lepiej wykorzystać zasoby ludzkie, kształtowana musi być umiejętność rozdzielania zasobów finansowych. Innowacyjność Polski, Litwy i Estonii od innowacyjności krajów skandynawskich dzieli ogromna luka. Projekt zaleca więc wymianę informacji oraz projektowanie nowych strategii.

Prof. Grzybowski nakreślił rozdział funduszy przeznaczonych na wymienione w programie zagadnienia. Na rozwój zrównoważonego transportu przeznaczono ok. 20% budżetu programu.

Prezentacja Joanny Oberbek z Inno Baltica Spółki z o. o, dotyczyła kwestii uwarunkowań umożliwiających pozyskiwanie środków na inwestycje w obszarze innowacji i rozwoju. Obszar, który ma być dofinansowany z unijnych funduszy musi wpisywać się w inteligentne specjalizacje. Po poprzednim okresie programowania, Komisja Europejska doszła do wniosku, że środki muszą być koncentrowane na konkretnych zagadnieniach, w których kraj starający się o środki jest najmocniejszy. Zarząd województwa został zobligowany do tego, by zidentyfikować i wskazać inteligentne specjalizacje na swoim obszarze. Na Pomorzu specjalizacje takie zostaną wybrane przez władze województwa spośród propozycji wysuwanych przez środowiska gospodarcze. Szereg kryteriów (którym będzie podlegała propozycja programu rozwojowego), będzie uwzględniał m.in. stopień, w jakim inteligentna specjalizacja tworzy warunki rozwoju dla innych obszarów oraz czy i w jakim stopniu odpowiada na wyzwania społeczne. Na Pomorzu zgłaszane będą pomysły dotyczące wykorzystania zasobów morza. Inno Baltice przypadnie rola implementacyjna. Rozwiązania powstające w Polsce i innych krajach regionu Bałtyckiego mają być przetwarzane do postaci konkretnych produktów, powstających na obszarze Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Ryszard Toczek, Naczelnik Biura Rozwoju Urzędu Miasta Gdańska oznajmił, że udział w  europejskim program, który będzie realizowany od 2014 do 2020 roku jest ostatnią szansą na pozyskanie znacznych funduszy na wsparcie pomysłów przyczyniających się do rozwoju gospodarczego naszego regionu i całego kraju. Sytuacja gospodarcza UE nie pozostawia złudzeń. Po roku 2020 trzeba spodziewać się znacznie skromniejszych budżetowo programów. Niestety autorzy programu nie zakładają zmian konstrukcji tego dokumentu i jego celów szczegółowych. Pieniądze przeznaczone na programy konwergencji, wyrównywanie dysproporcji i odrabianie zaległości służą państwom nie spełniającym standardów, które Unia stawia przed sobą jako cele. Jednakże statystyka mówiąca o realizacji programów, które mają wyrównywać dysproporcje między Polką a innowacyjną Skandynawią,  wskazuje na naszą niekorzyść. Zamożne kraje są coraz bogatsze i bardziej innowacyjne, biedne zaś, coraz uboższe i mniej innowacyjne. W konsorcjum 30 partnerów reprezentujących Państwa Morza Bałtyckiego, Polska była reprezentowana najsłabiej. Udział nasz nie był proporcjonalny do liczby mieszkańców. Najwięcej funduszy, z puli przeznaczonej na rozwój regionu Morza Bałtyckiego pozyskają Niemcy (36% funduszy programowych). W dalszej kolejności najwięcej pieniędzy przypadnie Szwecji, Finlandii. Polsce przypadnie ok. 5%. Na rozwój transportu w naszym kraju Komisja Europejska przeznaczy 8 mln euro. Zdaniem prelegenta Klaster Morski może pełnić funkcję inicjatora, inkubatora projektów zgłaszanych przez nasz kraj i region. Polska musi zacząć ustalać cele priorytetowe projektów, by zaczęły one spełniać swoją funkcję oraz wyrównywać dysproporcje rozwojowe między krajami.

Bałtycki Port Nowych Technologii, współpracujący z kilkunastoma dynamicznymi firmami reprezentującymi innowacyjne gałęzie gospodarki morskiej, zaprosił studentów do udziału w projektach mających na celu przekuwanie pasji naukowych na konkretne rozwiązania przekładające się na wzrost innowacyjności w biznesie. Czołowe firmy skupione wokół BPNT i Pomorskiej Strefy Ekonomicznej wskazywałyby problemy badawcze, z którymi się zmagają. Zadanie studentów polegałoby na dostosowaniu swoich prac naukowych do potrzeb bieżących zagadnień biznesowych. Niektóre z zagadnień miałyby szansę na dofinansowanie ze środków unijnych w ramach aktualnego programu.

W podsumowaniu stwierdzono, że największym kapitałem naszego państwa jest kapitał ludzki. Niezbędne są rozwiązania budujące w organizacjach zaangażowanie ludzi na rzecz swojej organizacji oraz rozwijanie gospodarki morskiej. Bank Światowy w raporcie z roku 2012 ocenił Polskę jako państwo wprowadzające najwięcej zmian na lepsze. Jednocześnie raport Komisji Europejskiej zwraca uwagę, że inwestycje w Polsce nie przekładają się na umiejętności i innowacje. Kapitał ludzki jest jednym z najbardziej istotnych czynników determinujących poziom innowacyjności. W Polsce drzemie zatem niewykorzystany potencjał.

MiO