Pracownik chciał wcześniejszej emerytury i powstał problem. Wytoczył proces swojej firmie

kw. 7, 2014 | Polskie nowości

Prom w Świnoujściu to statek morski czy może śródlądowy – taki dylemat rozstrzygnie… sąd pracy.

1promswinoPracownik Żeglugi Świnoujskiej wytoczył firmie proces, bo chciał przejść na wcześniejszą emeryturę. Ta przysługuje osobom, które przepracowały 15 lat w szczególnych warunkach – z tego przywileju mogą też skorzystać marynarze, ale statków morskich.

Zgodnie z prawem, wody morskie sięgają aż do Mostu Długiego w Szczecinie i obejmują też Świnę, po której pływają promy. Na tej podstawie pracownik Żeglugi Świnoujskiej chce przejść na wcześniejszą emeryturę – firma jednak nie podziela jego zdania i dlatego sprawa trafiła do sądu pracy. Sam zainteresowany wypowiadać się nie chce.

Andrzej Jercha z Solidarności’80 w Żegludze czeka na rozstrzygnięcie w tej precedensowej sprawie. – Pracodawca przez to, że nie wpisuje mu, że to statek morski, pozbawia go prawa do odejścia na wcześniejszą emeryturę – tłumaczy Jercha.

Rozprawa odbędzie się w przyszłym tygodniu i dyrektor Żeglugi Jerzy Barczak na razie sprawy nie komentuje. – Sąd rozstrzygnie wszystkie wątpliwości czy promy są śródlądowe czy morskie – powiedział Barczak.

W Żegludze Świnoujskiej pracuje około 200 osób, świnoujskie promy przewożą pasażerów i samochody pomiędzy wyspami Wolin i Uznam. Trasa ta przecina tor wodny do szczecińskiego portu. Rejs trwa 7-10 minut.

 

Źródło: radioszczecin.pl