Port Gdynia: Dyrektywa siarkowa niesie wiele zagrożeń

lip 2, 2014 | Port Gdynia

1portgdynia – Wskutek wejścia w życie dyrektywy siarkowej, operatorzy logistyczni, jak i armatorzy w skrajnych przypadkach zamienią transport morski na samochód bądź kolej – ocenia w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” Krzysztof Gromadowski, dyrektor ds. Współpracy Międzynarodowej i Public Relations w Zarządzie Morskiego Portu Gdynia.

Paweł Rydzyński: Czy przepisy dyrektywy siarkowej, które wejdą w życie za pół roku, są z polskiego punktu widzenia zbyt restrykcyjne?

Krzysztof Gromadowski: Nie komentujemy poziomu restrykcyjności tych przepisów, które należy rozumieć jako inwestycję w poprawę stanu środowiska naturalnego. Uważamy natomiast, ze powinny być one wprowadzone równolegle na pozostałych akwenach europejskich, aby zrównać konkurencyjność żeglugi na naszym kontynencie.

Czy dyrektywa siarkowa może się przyczynić do wzrostu kosztów w transporcie morskim? Czy skutkiem może być zmniejszenie zainteresowania potencjalnych kontrahentów transportem morskim?

To pewne, że zarówno operatorzy logistyczni, jak i armatorzy przekalkulują zmiany tras przewozów i tam gdzie to możliwe, skrócą morski odcinek, poprzez np. zmianę portu na położony bliżej miejsca załadunku bądź odbioru towaru, a w skrajnych przypadkach zamienią transport morski na samochód bądź kolej. Przy tych odcinkach przewozów morskich, których nie da się zmienić, np. na szlakach promowych, operatorzy zapowiedzieli już podwyżki frachtów, mające choćby częściowo rekompensować znacznie wyższy koszt zakupu paliwa o niskiej zawartości siarki. Zapowiadają także modernizacje techniczne statków, takie jak instalacje scrubber’ów [płuczek gazów spalinowych – red.] czy przejście na bardziej ekologiczne paliwa.

Pojawiają się sygnały, że koszt montażu wspomnianych nowych technologii na statkach – nie tylko scrubber’ów, ale także przechodzenia na gaz ziemny – wychodzących naprzeciw restrykcjom zawartym w dyrektywie siarkowej, są wysokie i mogą przewyższać wartość statków.

Z informacji przekazywanych przez rynek armatorski wynika, że większość użytkowanych statków będzie miała mniejsze lub większe problemy z powodu eksploatowania ich na paliwach o niskiej zawartości siarki, w szczególności z powodu gorszych parametrów smarowania silników oraz podwyższonych zużyciem energii przy funkcjonowaniu scrubber’ów. Natomiast montowanie instalacji LNG na starszych jednostkach jest całkowicie nieefektywne, gdyż faktycznie mogło by przewyższać ich wartość.

Jakie jeszcze inne zagrożenia wynikają z wprowadzenia dyrektywy siarkowej?

Dla portów największe zagrożenia to utrata niektórych linii żeglugowych, co może nastąpić w przypadku przejścia operatorów do innych portów lub ich rezygnacji z transportu morskiego. Kolejnym problemem będzie na obniżanie opłat portowych, co z kolei prowadziłoby do zatrzymania modernizacji infrastruktury.

Źródło: rynekinfrastruktury.pl