Jest jeszcze szansa na to, by państwo dołożyło do ubezpieczeń dla marynarzy. Projekt ustawy można poprawić – tak uważa poseł Platformy Obywatelskiej, Arkadiusz Litwiński.
W założeniach nowelizacji, jakie kilka dni temu przyjął rząd, nie ma słowa o pomocy państwa w finansowaniu ZUS-u dla marynarzy, a to jest jednym z warunków powrotu statków pod polska banderę.
Arkadiusz Litwiński mówił w „Kawiarence Politycznej”, że nic nie jest przesądzone.
– Zanim ustawa trafi do Sejmu jest jeszcze możliwość dyskusji, aczkolwiek z rozmów, jakie przeprowadziłem z marynarzami i armatorami wynika, że obecny stan rzeczy środowisku jakoś specjalnie nie wadzi – dodał Litwiński.
Z kolei poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Jach nie wierzy, że państwo dopłaci do ubezpieczeń dla marynarzy.
– Ten trend ubezpieczenia marynarzy i rozwiązań prawnych istnieje w całej Europie i coraz więcej europejskich statków jest rejestrowanych pod banderami narodowymi. Ma to wymiar prestiżowy dla danego państwa – mówił Jach.
Jeśli statek pływa pod polską banderą, armator musi opłacać ZUS za marynarzy. Większość woli więc zarejestrować jednostkę w innym kraju. Wówczas marynarze nie są objęci ubezpieczeniem, chyba że sami opłacają składki.
Największy polski armator, czyli Polska Żegluga Morska, nie ma ani jednego statku pod polską banderą.
Źródło: radioszczecin.pl