Pakiet Portowy – „lepiej późno niż wcale”

lip 7, 2014 | Porty Morskie

1dctcelnaW czerwcu 2014r. rząd przyjął projekt przepisów, które mają zrównać konkurencyjność portów polskich i zachodnioeuropejskich. Przepisy mają służyć skróceniu czasu trwania kontroli granicznych w portach morskich do 24 godzin oraz wydłużeniu terminu na rozliczenie VAT dla przedsiębiorców w imporcie przez upoważnionych przedsiębiorców.

– Gra toczy się o pozyskanie ładunków polskiego handlu zagranicznego, które ze względu na długość odpraw, czy też różnego rodzaju utrudnienia związane z odprawą ładunków fitosanitarnych odprawiane są w zachodnioeuropejskich a nie polskich portach- mówi Marek Tarczyński, szef Polskiej Izby Spedycji.

W ten sposób polska gospodarka traci 25% cła, również pracę dla naszych portów, agencji celnych, spedytorów oraz firm logistycznych.

– Nasze porty omija nawet kilkanaście procent wolumenu obrotu kontenerowego.

W wyniku usprawnienia administracji celnej oraz poprawy współpracy na linii  agencje celne- urząd celny, towary nie wymagające kontroli inspekcji fitosanitarnych czy weterynaryjnych uzyskały sprawność odpraw podobną do tej w Hamburgu czy Rotterdamie sprzed kilku lat. Teraz ładunek można odprawić w kilka godzin.

– Wydłużona procedura dotyczy wypadków, kiedy towar należy zgłosić do sanepidu, kwarantanny roślin lub lekarza weterynarii. Pewne funkcje koordynacyjne przejmuje służba celna. Zamierzeniem nowej regulacji jest osiągnięcie jak najkrótszego czasu odpraw celnych wszędzie tam, gdzie nie zachodzi konieczność wykonania specjalistycznych badań.

W polskich portach procedury przedłużają się ze względu na rozdrobniony aparat kontrolny a przez to wydłużony jest tryb podejmowania decyzji.

– Warto zauważyć, że w ostatnim czasie tryb oczekiwania uległ skróceniu z kilkunastu do kilku dni.

Autoryzowani operatorzy

– Podmioty, które mają certyfikat AEO przechodzą weryfikację służby celnej pod kątem rzetelności prowadzonej działalności gospodarczej. Autoryzowani operatorzy to „podmioty zaufania”. Każde przedsiębiorstwo spełniające te warunki może uzyskać specjalny status.  Przyznawanie certyfikatu nie jest niczym limitowane. Można zrozumieć ustawodawcę, że w sprawie tak delikatnej, jak sprawy podatkowe ogranicza liczbę podmiotów uprzywilejowanych, które spełniają określone wymogi jeśli chodzi o politykę finansową oraz realizację zobowiązań wobec budżetu państwa. Starsze z tych wymogów zostały przyjęte w prawie unijnym. W Polsce służbą dokonującą weryfikacji jest służba celna.

Certyfikatem AEO szczyci się już szerokie spektrum firm spedycyjno-transportowych. W chwili obecnej podmiotów mogących rozliczać się na preferowanych warunkach jest ponad 100.

– Preferowane rozliczenia polegają na możliwości rozliczenia VAT-  u w deklaracji miesięcznej. Przez wiele lat obowiązywała w naszym kraju zasada mówiąca o tym, że w przypadku towarów importowanych cło i VAT należało uiścić przelewem na konto Urzędu Celnego w okresie do 10 dni po dokonaniu odprawy celnej. Obecnie wszystko ogranicza się wyłącznie do cła, którego wymiar został po przystąpieniu Polski do UE znacznie ograniczony. Większą część należności celno-podatkowych stanowi VAT. Przez wiele lat tego typu rozwiązania nie funkcjonowały w Polsce. Wprowadzenie kilka lat temu takiej możliwości i poszerzenie jej obecnymi przepisami jest atutem podnoszącym konkurencyjność odpraw w naszych portach.

Pakiet portowy jest krokiem naprzód w stosunku do praktyki obowiązującej w obecnej chwili.

– Ustawa była konsultowana ze środowiskiem spedycyjnym, niestety stawiany przez nas wymóg dotyczący scalenia służb celnych nie został wzięty pod uwagę. Mimo to konkurencyjność polskich portów powinna wzrosnąć.

Szef Polskiej Izby spedycyjnej nie żywi obaw co do funkcjonowania nowego systemu.

– Aktualnie niektóre procedury celne dostępne są również wyłącznie dla podmiotów spełniających wyżej wymienione standardy.

Ustawa nie jest kopią rozwiązań zachodnioeuropejskich, gdyż aparat kontrolny w portach państw starej Unii zbudowany jest inaczej. Celem naszym jest wypracowanie podobnego czasu odprawy. Tryb dokonywania odpraw celnych, składania dokumentów do odpraw fitosanitarnych i weterynaryjnych czy kontroli całych ładunków już na terenie portu nie może być zaczerpnięty wprost z doświadczeń zachodnioeuropejskich, gdyż polskie porty są mniejsze i inaczej zorganizowane. Inne są również   relacje pomiędzy poszczególnymi służbami.

– Obowiązują jedynie te same przepisy prawa celnego. W Polsce i innych krajach Unii procedury odpraw reguluje ten sam kodeks celny.

Polska Izba Spedycji od lat zgłasza wniosek o scalenie służb kontrolnych.

– Naszym zdaniem aparat celny jest nadmiernie rozdrobniony. W Polsce mamy 5 służb podlegających 2 ministrom. Jesteśmy przekonani, że scalenie służb celnych powinno być kolejnym krokiem rządu. Powinno być mniej jednostek kontrolujących, co w sposób oczywisty ułatwi koordynację czynności celnych. Redukcji uległyby również koszty kontroli ponoszone przez budżet państwa.

Polska Izba Logistyki od lat podnosiła problem nadmiernie rozbudowanej procedury celnej w naszym kraju (już kilka miesięcy po wejściu Polski do struktur UE).

– W chwili wejścia naszego kraju do UE uwidoczniły się od razu niedostatki naszego systemu prawnego, w tym systemu odpraw celnych. Wszystkie zmiany wymagają czasu. Prace nad pakietem ustaw, które obecnie mają wejść w życie trwały kilka lat. Warto popracować nad tym, aby prace  nad ustawami  około portowymi,  jak również  wszystkimi ułatwiającymi  działalność gospodarczą toczyły się szybciej niż obecnie.

M.O.

MiO