„Korytarze logistyczne szansą dla polskiego transportu”

sty 2, 2012 | Skandynawigacje 2012

acW związku ze zbliżającą się konferencją „Skandynawigacje 2012” zapraszam Państwa na cykl trzech artykułów poświęconych tematyce korytarza tranzytowego Bałtyk-Adriatyk. Tematyka ta dotyka wielu gałęzi branży transportowej: armatorów morskich, promowych, portów, przewoźników drogowych i kolejowych czy spedytorów i jako interdyscyplinarna nieczęsto jest poruszana w sposób całościowy. Korzystając z gościny portalu Morza i Oceany zapraszamy do lektury oraz na stronę konferencji: www.skandynawigacje.pl.

Dla przeciętnej polskiej firmy logistycznej korytarze logistyczne mogą kojarzyć się co najwyżej z inicjatywami unijnymi w zakresie rozwoju infrastruktury drogowej. Zagadnienie to ma jednak drugie dno związane z niezwykle korzystnym położeniem Polski na mapie przepływów towarowych ze Skandynawii do południowej Europy. Branża TSL stoi w obliczu szansy, którą możemy wykorzystać w pełni lub tylko w stopniu minimalnym. Sukces wymaga koordynacji sposobu myślenia oraz działania pomiędzy podmiotami branży oraz organami rządowymi i pozarządowymi zainteresowanymi tą kwestią.

Wojna o ładunki

Według Skandynawsko Polskiej Izby Gospodarczej (SPCC), kraje Skandynawskie są trzecim co do wielkości inwestorem w Polsce. Skala exportu do Polski ze Skandynawii sięga 7,8 mld Euro. Dla transportu to oczywiście interesujący rynek. Problem w tym, iż owe 7,8 miliardów Euro to tylko niewielka część przepływu towarowego jaki odbywa się ze Skandynawii w kierunku Europy południowej z pominięciem Polski. Dlaczego tak się dzieje, skoro jesteśmy najkrótszym szlakiem na południe? Otóż potoki ładunków przypominają trochę rzeki: woda niechętnie opuszcza raz wyżłobione koryto. Od lat ukształtowane tradycyjne kierunki przepływu towarów przez Niemcy, pomimo że w wielu wypadkach są bardziej odległe, to jednak ze względu na szereg ułatwień są często efektywniejsze od korytarzy biegnących przez Polskę. Proste wykorzystanie projektów unijnych skierowanych do rozwoju korytarzy nie rozwiąże tego problemu. Trzeba myśleć szerzej.

Inicjatywy Unijne

Unia Europejska od lat zajmuje się rozwijaniem korytarzy logistycznych. Zakończone już: Adriatic Baltic Ladbridge czy w najbliższych tygodniach projekt Sonora (South North Axis) jak też znajdujący się w realizacji projekt paneuropejskich korytarzy logistycznych (TEN-T) są elementami realizacji stworzenia jednolitego rynku europejskiego. Dla polskiej gospodarki zintegrowanie infrastruktury z europejską jest celem ważnym ale nie kluczowym. Naszym głównym celem powinno być jak najlepsze wykorzystanie potencjału Polski jako kraju tranzytowego.

Myślmy szerzej

Korytarz transportowy to według definicji, ciąg infrastruktury transportowej o międzynarodowym znaczeniu i spełniająca określone parametry techniczne. Tymczasem by myśleć o byciu krajem tranzytowym należy znacznie rozszerzyć tę definicję. Korytarz transportowy to obok oczywistej infrastruktury także wszelkiego rodzaju rozwiązania prawne, organizacyjne i technologiczne sprawiające, że potok ładunków wybiera właśnie tę a nie inną drogę. Stąd obok prac nad infrastrukturą należy przyjrzeć się także innym rozwiązaniom usprawniającym ruch towarowy, tym bardziej że często nie są one kosztowne. Najlepiej zilustrować to przykładami.

Jak to robią inni

Niewielka zmiana w prawie może powodować istotne obniżenie kosztów. W Stanach Zjednoczonych prawo pozwala na piętrzenie kontenerów po dwa w składach pociągowych jeśli pudła są puste. Takie rozwiązanie było by zbawienne wszędzie tam gdzie w na danym regionie występuje przewaga importu nad eksportem lub odwrotnie. A nie wymaga znacznych nakładów inwestycyjnych. Innym przykładem tym razem organizacyjnym są kwestie wszelkiego rodzaju odpraw towarów w portach i terminalach. Szybkość odprawy decyduje o przepustowości a ta często wymaga koordynacji pomiędzy poszczególnymi służbami. Odrębną kwestią jest mnożenie ilości służb uprawnionych do kontroli, które często powielają swoje czynności (Np. Wojewódzkie Inspektoraty Higieny Artykułów Rolnych i Spożywczych i Graniczne Punkty Kontroli Weterynaryjnej o których zasadności połączenia mówi się od lat). Znakomity przykład na stosowanie nietypowych rozwiązań technologicznych, które uatrakcyjniają dany korytarz można znaleźć w portach niemieckich. W Lubece do przewozu papieru używa się niestandardowych większych pudeł kontenerowych. Wyprodukowany w Skandynawii papier znajduje się również w odpowiednio większych belach. Rozwiązanie to automatycznie pociągnęło kolejne konieczne zmiany gdyż cięższy ładunek daje większe obciążenia pociągów co wymusiło inny rodzaj konstrukcji torów od producenta do portu. To rozwiązanie jest niewątpliwie kosztowne, ale też stworzyło dla powstającego w ten sposób korytarza transportowego praktyczny monopol. Koszty transportu na jednostkę przewiezionej masy są niższe a równocześnie bez dostosowania na swoim terenie technologii nikt inny nie jest w stanie transportować tych ładunków. Producent uzyskał tańszy transport a przewoźnik gwarancje długotrwałego kontraktu.

Jak zwyciężyć?

Powyższe przykłady nie są na ogół możliwe do zastosowania jako prosta kalka cudzych rozwiązań. Faktem jest, że szansę tę zauważyły już niektóre firmy i dostrzegają ją też władze. O barierach i osiągnięciach w tym obszarze oraz tym co jeszcze jest do zrobienia, napiszę w kolejnych artykułach. Zainteresowanych tematyką zapraszam na stronę konferencji: www.skandynawigacje.pl

a.czyzewski@skandynawigacje.pl

acO autorze
Artur Czyżewski jest menadżerem związanym z logistyka od ponad 10 lat. Kierował między innymi terminalem kontenerowym w szczecińskim porcie, spółką transportu samochodowego Trans PAK z Konina, był administratorem terminalu szerokotorowego w Sławkowie (PCC Cargo). Od 2 lat jest koordynatorem konferencji „Skandynawigacje” promującej wymianę towarową ze Skandynawią dla branży TSL.

Specjalnie dla Mórz i Oceanów
Artur Czyżewski