Katastrofy polskich statków

sty 20, 2015 | Księgarnia Morska

11katastrrofyBez większego przekonania wzięłam do ręki książkę „Katastrofy polskich statków”, no cóż nie ona pierwsza opisuje tragedie trawlerów „Czubatka” i „Cyranka”, agonię „Zewu Morza” czy zagładę promu „Heweliusz”. A jednak, wciągnęła mnie. Autor, Henryk Mąka, trzymając się faktów stara się jak najbardziej plastycznie odtworzyć przebieg wypadków. Wartka narracja, sporo dialogów oraz dokumentów źródłowych, a przede wszystkim autentyzm wydarzeń i bohaterów. No i dociekliwość autora w poszukiwaniu prawdy – to chyba główne walory tej książki.

Wybór katastrof też nie jest przypadkowy. Autor uczestniczył w rozprawach Izby Morskiej w Szczecinie w sprawie lugotrawlerów „Czubatka” i „Cyranka”, wysłuchał zeznań świadków, opinii biegłych, ławników…. do tego wielokrotnie widział połowy śledzi i dorszy na Morzu Północnym przez załogi na podobnych jednostkach. Nie byłoby takiego opisu zagłady „Nysy”, która wraz z załogą zatonęła w styczniu 1965 roku, gdyby sam autor w tym czasie w trakcie śnieżycy i w sztormowej wichurze nie wpakował się równie małym motorowcem „Kapitan Ziółkowski” na szkiery pod Sztokholmem…..

No cóż, morskie katastrofy towarzyszą żegludze od zarania dziejów i towarzyszyć nam będą nadal. Niestety, w miarę rozwoju techniki, wielkości i prędkości kursujących po morzach i oceanach statków, skutki katastrof są coraz bardziej dotkliwe. Jak wynika z międzynarodowych statystyk – codziennie zdarza się obecnie jakaś morska tragedia (pożar, zderzenie, wywrotka, eksplozja, wejście na mieliznę lub skały, spotkanie z falą tsunami). Najważniejsze jest jednak aby z tych nieszczęść i dramatów wyciągać właściwe wnioski. Paradoksalnie, dokładna analiza wypadków przyczynia się do podnoszenia bezpieczeństwa żeglugi.

Więcej informacji o książce – http://www.ksiegarniamorska.pl/index.php?str=60&fun=more&kat=12&id_prod=713

Katarzyna Koj