Gazprom może wrócić do budowy fabryki LNG nad Bałtykiem

maj 27, 2013 | Polskie nowości

1gazpromGazprom może wrócić do projektu uruchomienia fabryki skroplonego gazu ziemnego (LNG) nad Bałtykiem – informuje w piątek dziennik „Kommiersant”, powołując się na źródło, znające plany rosyjskiego koncernu gazowego. Zakłady miałyby być nastawione na eksport LNG do Europy.

Gazeta przypomina, że budowę w regionie bałtyckim fabryki gazu skroplonego Gazprom planował już w 2004 roku, jednak w 2007 roku zrezygnował z tego projektu. Tamte zakłady – o mocy 7 mln ton rocznie – miały powstać w Primorsku, 140 km na północny wschód od Petersburga. Surowiec z Baltic LNG miał być przeznaczony głównie dla odbiorców w USA i Kanadzie. Partnerami rosyjskiego monopolisty w tamtym przedsięwzięciu miały być kanadyjskie koncerny Petro-Canada i Trans Canada.

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller zapowiedział w czwartek, że koncern w najbliższym czasie poinformuje o swoim „pryncypialnie nowym” projekcie LNG w Rosji. Miller nie ujawnił szczegółów.

Rozmówca „Kommiersanta” utrzymuje, że może chodzić o uruchomienie fabryki gazu skroplonego w Primorsku. Projekt miałby być realizowany wspólnie z Grupą Summa oligarchy Zijawudina Magomedowa, która jest współwłaścicielem primorskiego portu. W negocjacjach uczestniczy też Gazprombank, trzeci co do wielkości bank w Rosji.

Gaz do zakładów w Primorsku byłby dostarczany rurami Połączonego Systemu Zaopatrzenia w Gaz (ESG). Przez pobliski Wyborg, 143 km na północ od Petersburga, przechodzi rurociąg dostarczający surowiec do Nord Stream, magistrali łączącej Rosję z Niemcami przez Morze Bałtyckie.

Informator rosyjskiego dziennika twierdzi, że Wyborg też jest brany pod uwagę, jako lokalizacja fabryki LNG, jednak Gazprom „bardziej skłania się ku Primorskowi”. Analityk Sbierbanku Walerij Niestierow szacuje, że realizacja tego przedsięwzięcia pochłonie 5-7 mld dolarów.

Według źródła „Kommiersanta”, Gazprom zdecydował się wrócić do projektu Baltic LNG, licząc na dostawy gazu skroplonego do Europy, gdzie jego surowiec konkurowałby z LNG z Kataru.

Zakłady Gazpromu w Primorsku byłyby jego trzecią fabryką gazu skroplonego w Rosji. Jedna – o mocy 10 mln ton – działa już na Sachalinie, na Dalekim Wschodzie. Drugą – we Władywostoku, także na Dalekim Wschodzie, koncern chce uruchomić w 2018 roku. Docelowo też będzie obliczona na 10 mln ton. Gazpromowskie zakłady LNG na Dalekim Wschodzie zorientowane są na rynki Azji i regionu Oceanu Spokojnego.

Cytowana przez gazetę analityk szkoły biznesowej Skołkowo, Maria Biełowa zauważyła, że budując fabrykę LNG dla Europy, monopolista z Rosji może odwrócić na swoją korzyść trzeci pakiet energetyczny Unii Europejskiej, który tak ostro krytykuje. Ekspert wyjaśniła, że regulacje mówiące o dostępie stron trzecich do gazociągów przesyłowych dotyczą również terminali regazyfikacyjnych.

Terminal LNG nad Bałtykiem – w Świnoujściu – od marca 2011 roku buduje już Polska. Ma być oddany do użytku w czerwcu 2014 roku. Z kolei Litwa wyleasingowała na 10 lat od norweskiego Hoegh LNG platformę morską do importu gazu skroplonego wraz z urządzeniami do regazyfikacji. Ma ona stanąć w Kłajpedzie między wrześniem a grudniem 2014 roku. Po 10 latach Litwa zamierza wykupić jednostkę i eksploatować ją przez kolejne 30 lat.

W ocenie Niestierowa bałtyckie zakłady LNG Gazpromu na rynkach europejskich konkurować będą także z gazem skroplonym Novateku, największego niepaństwowego koncernu gazowego w Rosji, który razem z francuskim Total realizuje projekt LNG w Jamało-Nienieckim Okręgu Autonomicznym na Syberii Zachodniej i nastawia się na eksport surowca m.in. do Wielkiej Brytanii.

Novatek, jako jedyny spośród niepaństwowych producentów gazu ma zgodę na eksport surowca. Jego głównym projektem jest właśnie Jamał LNG. Koncern jest właścicielem licencji na złoże Jużno-Tambejskie, którego zapasy szacowane są na 1,26 bln metrów sześc. gazu i 51,6 mln ton kondensatu. Projekt zakłada wybudowanie fabryki LNG o mocy 15,5 mln ton rocznie. Pierwsza część zakładów ma być uruchomiona w 2016 roku.

Źródło: www.wnp.pl