Dzięki kontenerowcom klasy Triple-E umocni się rola hubu w Gdańsku

sie 16, 2013 | Port Gdańsk

1triple-ePo południu 21 sierpnia do Głębokowodnego Terminala Kontenerowego (DCT) w Gdańsku wpłynie największy na świecie kontenerowiec klasy Triple-E, należący do Maersk Line.

Nosi on nazwę „Maersk Mc-Kinney Møller” i może zabrać na pokład ponad 18 tys. TEU (kontenerów 20. stopowych). Będzie to jego pierwszy rejs z Azji, z ładunkami z Korei Płd. i Chin dla odbiorców w Europie.

Nowa jednostka (wypływając 15 lipca z Busan) wpłynie łącznie do 12 portów, a w każdym z nich lokalne oddziały Maersk Line przygotowują uroczystości. Także zarząd DCT Gdańsk szykuje się do trzydniowej obsługi tego kolosa.

Rewolucyjne parametry

Nazwa „Triple E” charakteryzuje klasę jednostek, których projekty oparto na trzech zasadach: ekonomii skali, energooszczędności i lepszej ochrony środowiska naturalnego (skrót w języku angielskim: 3xE).

Mają to być nie tylko największe na świecie kontenerowce, ale również najbardziej efektywne, w przeliczeniu na TEU (ładunek w kontenerze dwudziestostopowym).

Statki te mają 400 m długości i 59 m szerokości. Choć są tylko o 3 metry dłuższe i o 4 m szerszy od eksploatowanych już statków E-klasy, Triple E pomieszczą aż o 2500 więcej kontenerów (tyle, ile przeciętny statek, odwożący kontenery z portów zachodnich do Polski, tzw. Fedder – przyp. autor).

Jedną z głównych cech nowych kontenerowców są dwa silniki dieslowskie o mocy 32 MW (43.000 KM) i o długim skoku, co umożliwia rozwijanie prędkości do 19 węzłów (ok. 35 km/h). Jest więc ona mniejsza, niż jednostek klasy E, lecz dzięki temu Triple-E będą zużywać o 37 proc. mniej paliwa i emitować o 50 proc. mniej CO2 na 1 kontener.

Maersk – pierwszy

Maersk Line, największy armator kontenerowców na świecie, w lutym i czerwcu 2011 roku podpisał dwa kontrakty ze stocznią Daewoo Shipbuilding & Marine Engineering budowy 20 takich kontenerowców, o łącznej wartości 3,8 mld dolarów.

Jednostki klasy „Maersk Mc-Kinney Møller” mają 14,5 m zanurzenia, nie będą więc wpływać do większości portów w obu Amerykach (a także nielicznych w Europie) oraz przepływać przez Kanał Panamski. Zmieszczą się natomiast w Kanale Sueskim, który jest główną trasą tranzytową towarów pomiędzy Europą i Azją.

I właśnie na tej linii Maersk planuje używać nowych statków. Jak prognozuje, znaczenie tych linii nadal będzie rosło, szczególnie wywozu chińskich towarów.

Linie oceaniczne Europa-Azja obsługuje obecnie już ok. 100 jednostek różnych armatorów. Maersk, dzięki wprowadzeniu floty Triple-E, chce umocnić się na pozycji lidera także w obsłudze handlu zagranicznego Europa-Azja.

Wczoraj Maersk odebrał w koreańskiej stoczni drugi z serii Triple-E, o nazwie „Majestic Maersk”. Skierowano go do obsługi serwisu „AE10” pomiędzy Dalekim Wschodem a Europą i Morzem Bałtyckim. Pod koniec września statek przypłynie do Kopenhagi, gdzie uroczyście zostanie ochrzczony przez królową Danii, Małgorzatę II.

Warto dodać, że do 2010 r. większość kontenerowców Maersk zamawiał w duńskiej stoczni Odense Steel Shipyard. Nowe zlecenie przejęła jednak stocznia koreańska, która zgłosiła bardziej konkurencyjne ceny. W procesie przetargu, Maersk wykluczył oferty kilku stoczni europejskich (ze względu na koszty) i chińskich (z powodów technicznych).

Znaczenie dla DCT

Uwzględnienie DCT Gdańsk w dziewiczym rejsie „Maersk Mc-Kinney Møller” podkreśla rolę tego terminala, jako hubu na region Bałtyku. „Wydarzenie to jest ogromnym przywilejem dla miasta, Pomorza oraz całej branży transportu morskiego w Polsce” – stwierdza w komunikacie Maersk Line.

– Wpłynięcie tego statku do Gdańska jest niezmiernie istotnym wydarzeniem nie tylko dla naszego terminala, ale dla całego przemysłu kontenerowego w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i Rosji – powiedział nam Maciej Kwiatkowski, prezes DCT Gdańsk. – Wprowadzanie przez Maersk Line coraz większych jednostek w serwisie Azja-Europa, z których jeden obsługiwany jest w DCT, świadczy o potrzebie zmniejszenia kosztów jednostkowych linii żeglugowych (na TEU) i ważności transportu kontenerowego w tej relacji.

Przypomina on, że zdolność do obsługi tak dużych jednostek i o tak dużym zanurzeniu, jest niezmiernie mocnym atutem Gdańska. „Jesteśmy jedynym terminalem kontenerowym po tej stronie Cieśnin Duńskich, do którego mogą zawijać Triple-E” – podkreśla prezes Kwiatkowski.

Jak wyjaśnia Jędrzej Mierzewski, członek zarządu ds. Operacyjnych DCT Gdańsk, nowe kontenerowce są włączone na stałe do serwisu Azja-Europa, który zawija do DCT Gdańsk co tydzień. „Trudno mówić dziś o konkretnych ilościach kontenerów, jakie będą przeładowane na statku McKinney, ale na jednostkach klasy E, które od ponad dwóch lat zawijają do DCT, przeładowujemy średnio 8 tys. kontenerów przy każdym zawinięciu” – dodaje Mierzewski.

DCT Gdańsk przeładował w 2012 roku ponad 900 tys. TEU, co uplasował go na 112 miejscu wśród największych terminali morskich na świecie. Zarząd spodziewa się w tym roku przeładunków ponad 1 mln TEU i awansu terminala do pierwszej setki.

DCT przygotowuje się też do budowy drugiego terminala w Gdańsku, tzw. T2.

 

Źródło: wnp.pl