TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

1astena800

Wymagania, które stawia przed operatorami promowymi dyrektywa siarkowa, miały duży wpływ na działalność Stena Line w pierwszym półroczu br. Według przewoźnika konieczne są przepisy obejmujące szerszy obszar, niż Morze Północne i Bałtyk.

Realizacja wymogów obowiązującej od stycznia dyrektywy siarkowej, okazała się dla szwedzkiego przewoźnika bardzo kosztowna. Mimo, że cena paliwa o niskiej zawartości siarki jest niższa ze względu na spadek ceny ropy naftowej, dostosowanie się do obowiązującego prawa wymagało nakładu finansowego ze względu na zamontowanie na statkach instalacji oczyszczającej.

Prezes Stena Line Carl-Johan Hagman mówi, że spadek cen ropy był oczywiście korzystny dla firmy, ale nie ma wątpliwości, że wymagania dyrektywy siarkowej wiązały się z poważnymi kosztami dla Steny, jako przewoźnika w strefie SECA (obszar kontroli emisji siarki). Jednocześnie, nowe przepisy sprawiły, że część przewoźników częściej decyduje się na korzystanie z transportu lądowego. Zwiększony transport lądowy można zaobserwować na przykład na trasie Göteborg – Kiel.

Obszary, które obsługuje Stena Line to Bałtyk i Morze Północne, na każdym z nim obowiązuje dyrektywa siarkowa, tym samym ustawa najbardziej uderza w szwedzkie przedsiębiorstwo, a także duńską firmę DFDS i fińskie Finnlines, które działają na tym samym rynku.

Carl-Johan Hagman dodaje, że największym zarzutem wobec obowiązującej dyrektywy jest to, że Stena wraz z innymi przewoźnikami w regionie ponoszą największe koszta, aby dostosować się do ograniczeń zużycia siarki, a także inwestują w rozwój technologiczny w tej dziedzinie. Obszary SECA są według Hagmana zbyt ograniczone. Uważa, że w kwestii zużycia siarki powinny obowiązywać szersze normy prawne.

Prezes Stena Line zachęca nie tylko szwedzkich polityków, ale także polityków UE, aby rozważyli obowiązywanie dyrektywy siarkowej na większym obszarze, na przykład z uwzględnieniem Morza Śródziemnego. Nakłania też Międzynarodową Organizację Morską do poważnego rozważenia wprowadzenia globalnego obowiązywania regulacji siarkowych, które pierwotnie zaplanowano do realizacji dopiero w 2020 lub nawet w 2025 roku.

Stena Line jest członkiem międzynarodowej organizacji zrzeszającej przewoźników promowych - Interferry. Prezes Stena RoRo (drugiej, obok Sten Line, firmy wchodzącej w sklad koncernu Stena Sphere) Per Westling uważa, że wymogi SECA są krzywdzące dla całej Europy Północnej. Dodaje, że spółki Stena nie są przeciwko tym regulacjom, ale nie mogą one dotyczyć tylko części Europy.

 

Źródło: promy24.com