TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

We wtorek chrzest statku PŻM Gardno

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

Czytaj więcej: We wtorek chrzest statku PŻM Gardno

W Morskim Porcie Police zaplanowano chrzest statku Gradno Polskiej Żeglugi Morskiej we wtorek. To pierwszy z nowej serii jeziorowców należący do tego największego polskiego armatora.

Matką chrzestną jednostki zostanie długoletnia pracownica PŻM Elżbieta Majchrowicz. Matka chrzestna, oprócz tradycyjnego rozbicia butelki o burtę statku, wręczy także jego kapitanowi dwa obrazy przedstawiające krajobrazy jeziorowe.

Chrzest Gardna w Policach to powrót do tradycji organizowania tych uroczystości przez PŻM w polskich portach.

"Gardno to pierwszy z nowej serii jeziorowców PŻM, czyli masowców przystosowanych do żeglugi na Wielkich Jeziorach Amerykańskich - od dziesiątek lat strategicznego rynku armatora" - powiedział PAP w poniedziałek rzecznik prasowy PŻM Krzysztof Gogol. "Z nośnością 36,600 DWT należy do grupy laker-max, największych statków oceanicznych, które mogą przepływać przez system śluz i kanałów prowadzących na Wielkie Jeziora" - dodał Gogol.

We flocie PŻM pływa również 13 innych jeziorowców, wybudowanych w ramach dwóch poprzednich serii; typ Miedwie oraz typ Isa - powiedział Gogol.

Gardno został zbudowany przez stocznię Yangzijang w Chinach i oddany PŻM 16 maja br. Następnie załadował on w Korei Południowej wyroby stalowe, z którymi popłynął przez Pacyfik do Salwadoru, Meksyku i Stanów Zjednoczonych. W drugiej podróży z USA do Wielkiej Brytanii statek transportował pelety drzewne.

W swojej głównej roli, czyli jeziorowca wystąpił w trzeciej podróży, w której popłynął z ładunkiem stali z IJmuiden w Holandii do Cleveland, Burns Harbour i Milwaukee. W tym samym porcie statek załadował kukurydzę, którą zawiózł do Bizerty w Tunezji. W niedalekim od Bizerty porcie Annaba na Gardno załadowano fosforyty na zamówienie Zakładów Chemicznych "Police" z Grupy Azoty. Z tym ładunkiem statek dotarł do Polic.

Gardno to 59. statek Polskiej Żeglugi Morskiej i jednocześnie trzeci odebrany ze stoczni w tym roku. W grudniu flota PŻM powiększy się jeszcze o dwa statki.

Polska Żegluga Morska to największy polski armator oraz jeden z większych w Europie. Podstawową działalnością przedsiębiorstwa jest przewóz ładunków masowych.

 

autor: Kacper Reszczyński

 

Źródło: PAP

Gróbarczyk: wszystkie elementy programu naprawczego PŻM zrealizowane

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

Czytaj więcej: Gróbarczyk: wszystkie elementy programu naprawczego PŻM zrealizowane

Wszystkie elementy zostały zrealizowane – powiedział w środę szef MGMiŻŚ Marek Gróbarczyk o programie naprawczym Polskiej Żeglugi Morskiej. Sejmowa komisja gospodarki morskiej wysłuchała informacji o restrukturyzacji PŻM.

Zawieszenie działalności przez radę pracowniczą, powołanie zarządu komisarycznego i przystąpienie do programu naprawczego – to działania, które przedstawił na środowym posiedzeniu Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej minister GMiŻŚ Marek Gróbarczyk, informując o realizacji procesu restrukturyzacji Polskiej Żeglugi Morskiej.

"Pierwszym podstawowym założeniem było, aby Polska Żegluga Morska pozostała przedsiębiorstwem państwowym, bo to zagwarantowało utrzymanie jej się poprzez lata transformacji na rynku międzynarodowym i generalnie pozostania największym armatorem polskim" – wyjaśniał Gróbarczyk. Dodał, że drugim założeniem było "uzyskanie finansowania na rzecz kredytów czy też należności wymagalnych", które miały "niesłychanie niebezpieczny" wpływ na kondycję przedsiębiorstwa.

W ramach programu naprawczego zarząd komisaryczny miał się skupić na "działalności operacyjnej", a także doprowadzić do maksymalnej redukcji kosztów, która miała na celu "poprawienie standingu finansowego" przedsiębiorstwa. Jako trzeci element minister Gróbarczyk wymienił pozyskanie "stabilnego finansowania na rzecz kredytów, które miały wymagalność".

"Wszystkie te elementy zostały zrealizowane" – powiedział szef MGMiŻŚ. Dodał, że dodatkowo pojawiła się koncepcja na wyemitowanie krótkoterminowych obligacji "w zakresie finansowym" i pozyskania funduszy na zabezpieczenie wymagalnych kredytów, "co w kwocie 181,5 mln zł zostało wyemitowane". Głównymi nabywcami były Zespół Portów Szczecin-Świnoujście i Port Gdynia.

"W ramach przyjętej umowy, która zakończyła się w 25 maja 2018 r. te obligacje zostały wykupione i można jednoznacznie stwierdzić, że było to bardzo dobre przedsięwzięcie finansowe, które podjęły porty, ponieważ stopa zwrotu wyniosła ponad 6 proc." – powiedział minister. Zaznaczył, iż potwierdziło to, że "z jednej strony udało się bieżąco uratować sytuację PŻM", a także był to "niezwykle dochodowy interes dla portów".

Minister podkreślił, że takie działania można jednak podejmować tylko "incydentalnie". Dodał, że "obecne lata", które mają przynieść "duże inwestycje w ramach infrastruktury" nie będą pozwalały na tego typu rozwiązania. Jak uzasadnił, "potrzeby finansowe, związane z inwestycjami są zbyt duże".

Podczas dyskusji po wystąpieniu ministra pytanie m.in. o kontrolę NIK w Polskiej Żegludze Morskiej, o którą wnioskowała komisja gospodarki morskiej zadał poseł Tadeusz Aziewicz (PO). Przedstawiciel Najwyższej Izby Kontroli odpowiedział, że NIK "podjęła temat sytuacji w PŻM", wyjaśniając, że w pierwszym etapie została przeprowadzona kontrola w ministerstwie GMiŻŚ. Dalsze działania ma podjąć szczecińska delegatura NIK.

Poseł Arkadiusz Marchewka (PO) pytał o to, jakie koszty i o ile zostały zredukowane w PŻM. Szef Biura Finansowego PŻM Waldemar Stawski odpowiedział, że "koszty załogowe" zostały zmniejszone o ok. 15-16 proc. Wymienił też koszty, "które - zdaniem zarządu - były niejednokrotnie niekonieczne": sponsoringowe i administracyjne, a także koszty "płacowe”. Dodał, że zostało zmniejszone zatrudnienie "w części lądowej".

Przedstawiciel Rady Krajowej Sekcji Marynarzy i Rybaków NSZZ Solidarność Remigiusz Rymaszewski stwierdził, że marynarze na statkach w PŻM nie mają opłaconych składek na NFZ ani ZUS. "Z programu naprawczego, który miał ratować firmę przed bankructwem stworzył się program inwestycyjny" – podsumował.

Minister Marek Gróbarczyk, dziękując związkom zawodowym za porozumienie oraz pracownikom PŻM za "wyrzeczenie", które "uratowało to przedsiębiorstwo" zapewnił, że "taki stan nie może trwać długo". "Nie ulega w ogóle kwestii, że poradzimy sobie z tym (…), jednak jest to zależne od przychodów przedsiębiorstwa" – powiedział Gróbarczyk. Dodał, że polityka ministerstwa będzie dążyła do tego, aby "wynagrodzenia cały czas wzrastały".

Zarząd komisaryczny został wprowadzony w PŻM w lutym 2017 r. Jak informował resort gospodarki morskiej, jednym z powodów była trudna sytuacja największego narodowego armatora. W maju br. zarządca komisaryczny Paweł Brzezicki poinformował, że Grupa Kapitałowa PŻM zanotowała za 2017 r. 117 mln zł zysku.

 

autorka: Elżbieta Bielecka

 

Źrófło: PAP 

M/s "Solidarność" we flocie PŻM

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

Czytaj więcej: M/s

Kolejny statek odzyskany ze stoczni Yangfan. Po m/s "Drawno", którzy wszedł do eksploatacji trzy tygodnie wcześniej, 11 października stocznia przekazała PŻM bliźniaczy masowiec - m/s "Solidarność". Przypomnijmy, że jednostka zakontraktowana została jeszcze w 2010 roku przez poprzedni zarząd PŻM i porzucona przez niego, wraz z wielomilionowymi zaliczkami armatorskimi, w 2016 r. W 2017 roku zarządca komisaryczny PŻM Paweł Brzezicki zlecił stoczni ukończenie statku.

M/s "Solidarność" to 59 jednostka Polskiej Żeglugi Morskiej i już trzecia odzyskana ze stoczni chińskich w tym roku. Statek opuścił redę Zhoushan 19 października, a jego pierwszym portem przeznaczenia jest Pyeongtaek w Korei Południowej. . W portach chińskich i koreańskich weźmie on ładunek stali, z którą popłynie do USA (Zatoka Meksykańska). M/s "Solidarność" w jej pierwszym rejsie dowodzi kpt. ż. w. Sławomir Osmólski.

 

PŻM

Statkiem PŻM w podróż życia

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

Czytaj więcej: Statkiem PŻM w podróż życia

Polska Żegluga Morska informuje, że udostępnia na swoich statkach handlowych kabiny dla pasażerów.

Działalność pasażerska prowadzona jest głównie w oparciu o stały kontrakt przewozowy stali z IJmuiden (Holandia) na Wielkie Jeziora Amerykańskie. W zakresie tej relacji armator współpracuje z londyńskim biurem podróży Cruise People, które specjalizuje się w takiej działalności.

W czasie sezonu, czyli od kwietnia do listopada, na wspomnianej trasie pływają 1-2 statki PŻM miesięcznie. Podróż jest bardzo atrakcyjna : stosunkowo krótki przelot atlantycki a później niezwykle interesujący rejs Rzeką Św. Wawrzyńca i wreszcie same Wielkie Jeziora, z ich malowniczymi krajobrazami.

Stawki są bardzo zróżnicowane i zależą od standardu kabiny i portu wyładunkowego. Np. rejs z IJmuiden do Cleveland w USA (12-14 dni) kosztuje 1640 USD (koja w kabinie pojedyńczej). Dla bardziej wytrwałych podróżników proponowany jest rejs okrężny, trwający w zależności od portów wyładunku, od 45 do 70 dni (IJmuiden, Atlantyk, Rzeka Św. Wawrzyńca, opłynięcie wszystkich portów Wielkich Jezior i powrót do IJmuiden, np. przez Morze Śródziemne czy Północną Afrykę) w cenie 6300 USD (koja w kabinie pojedyńczej).

Opłaty obejmują zakwaterowanie, wszystkie posiłki oraz ubezpieczenie w przypadku zmiany trasy podróży statku.

Wymagane dokumenty to zaświadczenie lekarskie potwierdzające możliwość przewozu pasażera, stosowne ubezpieczenie i podpisanie armatorskiego listu przewozowego.

Od czasu do czasu zgłaszają się również osoby z Polski pragnące przepłynąć się statkami PŻM także w innych relacjach, w obszarze całego globu. To propozycja dla odważnych podróżników, ponieważ są to rejsy trampowe, a więc nigdy nie wiadomo, jaki będzie kolejny port podróży. Może to być Europa, ale równie dobrze np. Australia. W takim przypadku proponuje się pasażerowi stawkę 50 USD za każdy dzień spędzony na statku.

Dla tych, którzy chcieliby się wybrać statkiem PŻM w podróż swojego życia podajemy osobę kontaktową : Zbigniew Chrostowski, Polhansa Shipping (Grupa PŻM) tel. +49 40 3551 3131, e-mail : Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

PŻM

Polska Żegluga Morska z zyskiem za 2017 rok

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

Czytaj więcej: Polska Żegluga Morska z zyskiem za 2017 rok

Grupa Kapitałowa Polska Żegluga Morska zanotowała za 2017 r. 117 mln zł zysku – poinformował zarządca komisaryczny w PŻM Paweł Brzezicki. To pierwszy dodatni wynik przedsiębiorstwa od pięciu lat.

Powodem wprowadzenia w PŻM w lutym 2017 r. zarządu komisarycznego była trudna sytuacja największego narodowego armatora, ciągły brak symptomów poprawy koniunktury na światowym rynku shippingowym, a także brak odpowiednich działań dotychczasowego kierownictwa Grupy PŻM - podał wcześniej resort gospodarki morskiej. 

"Wynik bilansowy Grupy Kapitałowej Polska Żegluga Morska za rok 2017 wynosi 117 mln zł" - powiedział dziennikarzom w Szczecinie Brzezicki. "To pierwszy dodatni wynik po pięciu latach ujemnych wyników. W związku z tym zdolność inwestycyjna (…) Grupy Kapitałowej rośnie. Rośnie także zaufanie instytucji finansujących, nie ma najmniejszego zagrożenia w tej chwili (…), wszystkie płatności są regulowane planowo, a zyski są reinwestowane głównie w tonaż" - dodał Brzezicki. 

Wynik całej Grupy Kapitałowej jest dodatni, ale są firmy w jej ramach, które do dziś jeszcze nie przynoszą zysku - kontynuował Brzezicki. "Z przykrością stwierdzam, że takim przedsiębiorstwem jest sama PŻM. Myślę, że to się zmieni pod koniec tego roku i będziemy już bardzo blisko profitu z tego względu, że ciągną nas jeszcze odprawy z tytuły programu dobrowolnych odejść pracowniczych, gdzie wypłaciliśmy wielomiesięczne zarobki osobom, które zgodziły się odejść. Jeszcze kilka mniejszych spółek również ma kłopoty z uzyskaniem rentowności, ale to się powoli zmienia" - dodał. 

Pytany co pozwoliło osiągnąć taki wynik Brzezicki wyliczał, "Bardzo poważne i bolesne ścięcie kosztów w wielu przypadkach oraz bardziej racjonalne gospodarowanie posiadanym, czy zarządzanym tonażem, czyli więcej wykonanej pracy przewozowej, mniej balastów, trochę lepsze stawki, bo rynek w 2017 r. był nieznacznie, ale lepszy od 2016 r." 

W PŻM przeprowadzono także program dobrowolnych odejść, z którego skorzystało około 50 osób pracujących na lądzie, zostały także obniżone wynagrodzenia. Brzezicki zastrzegł jednak, że w PŻM nie było żadnej redukcji personelu. 

Brzezicki poinformował także, że PŻM planuje w 8-10 latach zbudować cztery promy. Jak dodał, chce aby statki zbudowane zostały w polskich stoczniach. 

PŻM dzięki negocjacjom ze stoczniami chińskimi chce odebrać w br. cztery statki. Dwa odebrano już w 2017 r. Brzezicki poinformował wcześniej, że poprzedni zarząd porzucił na pochylniach w stoczniach chińskich kilkanaście zamówionych statków. 

"Największym wyzwaniem jest zmiana opinii o PŻM wśród instytucji finansowych z tego względu, że pięć lat ponoszenia strat zrobiło swoje, jeżeli chodzi o ducha współpracy" - odpowiedział pytany o największe wyzwanie stojące przed nim. Jak dodał, "W tej chwili odzyskujemy to zaufanie". 

Polska Żegluga Morska to największy polski armator oraz jeden z większych w Europie. Przedsiębiorstwo ma obecnie 55 statków, w tym cztery promy. Podstawowym sektorem działalności PŻM jest przewóz ładunków masowych.

 

Źródło: wnp.pl