TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

1abcMIO EuroAfrica

Dr Adolf Wysocki - z cyklu: ,,Rozważania pod gruszą”

  • Kategoria: Euroafrica

Czytaj więcej: Dr Adolf Wysocki - z cyklu: ,,Rozważania pod gruszą”Firmy żeglugowe nadal pod presją niekorzystnych tendencji w wymianie handlowej drogą morską.


Statystyki przeładunkowe w wielu portach świata, a także prognozy instytucji finansowych, wskazują na niekorzystny klimat dla prowadzenia działalności żeglugowej oraz możliwe zawirowania w dalszej części roku. Armatorzy zostali postawieni przed wieloma wyzwania w zakresie prowadzonej działalności, który to proces jest potęgowany zarówno pogarszającą się sytuacją w handlu światowym, jak również wprowadzonymi ograniczeniami w zakresie ochrony środowiska i emisji spalin okrętowych. Niestety, ale niekorzystne tendencje rynkowe, obserwowane w ostatnim kwartale br. - zdaniem analityków- nie ulegną odwróceniu  w kolejnych miesiącach br.
Np. ostatnie wskazania Shanghai Containerised Freight Index (SCFI) wskazują, w kolejnych tygodniach, na kierunku Azja-Europa spadek spot rates o dalsze 6.6 procent do poziomu US$ 1,505 per TEU w ostatnim tygodniu.
Na kierunku Azja-M.Śródziemne stawki kontraktowe spadły o 3.9 procent do $1,488 per TEU, który to poziom jest najniższy na tym zasięgu od I kwartału br.
Również na niskim poziomie utrzymują się kwotowania spot z Azji do USA. W drugim tygodniu sierpnia odnotowano do US West Coast spadek o 3.6 procent, tj. do poziomu $ 2,683 per 40' a do East Coast o 3.7 procent (do poziomu $3,946 per 40').
Tendencje spadkowe w wymianie handlowej drogą morską, niedoszacowane frachty morskie przy jednocześnie wysokich cenach paliw okrętowych, spowodowaly próbę podniesienia stawek frachtowych w przewozach oceanicznych pod koniec II kwartału br. Z obserwacji rynkowych wynika, że ze zmiennym skutkiem w zależności od relacji oceanicznej.
Zdaniem ekspertów, obserwatorów branży morskiej, pogorszenie się wskaźników gospodarczych oraz niepewność w krajach UE, w połączeniu z nadwyżką nowobudowanego tonażu, jeszcze bardziej pogorszy i tak już trudną sytuację armatorów. Oczywiście, wiele też zależy od przyrostu wymiany handlowej z krajami Azji południowo-wschodniej a zwłaszcza termpa rozwoju gospodarki Chin.
W nieco lepszej sytuacji są armatorzy posiadający kontrakty wieloletnie (3-6 letnie) lub wieloletnie umowy czarterowe, co jest praktyką  w przewozach trampowych.
Eksperci żeglugowi są zgodni, co do tego, że podaż nowego tonażu oraz liczba złomowanego (scrapping)  tonażu, będą kluczowe dla kształtowanie się poziomu stawek  frachtowych w dalszej części bieżącego roku.
Jakkolwiek obserwuje się tendencje złomowania coraz młodszego tonażu (tankowce nawet w przedziale wiekowym 16-17 lat), to jednak aktywność w tym segmencie rynku nadal jest na zbyt niskim poziomie.
Statystyki przyrostu nowego tonażu wskazują na najwyższy jego przyrost w segmencie statków masowych (prawie 15 % w II kwartale 2012 odnosząc do II kwartału 2011 r.).
Przegląd biuletynów zawierającyh informacje o transakcjach sprzedaży i zakupu tonażu używanego, wyraźnie wskazuje na utrzymujący się jego spekulacyjny charakter, co jest wywołane trudnościami ze spłatą zaciągniętych kredytów bankowych, które to decyzje kredytowe były podejmowane w okresie hossy rynkowej.
Wyzwania, przed którymi nadal stoją firmy armatorskie, z wyjątkiem flot koncernowych i wielkich korporacji żeglugowych, można porównać do żeglowania po wzburznych oceanach, które wymusza podejmowanie szybkich i niekonwencjonalnych decyzji. W tym jednak przypadku, chodzi o utrzymanie prowadzonej działalności żeglugowej.

Adolf Wysocki

Jacek Wiśniewski: „Obyś żył w ciekawych czasach”

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Euroafrica


Czytaj więcej:  Jacek Wiśniewski: „Obyś żył w ciekawych czasach”Morza i Oceany: - Jak minął rok 2011 pod względem przewozów i jakie towary były najczęściej przewożone przez statki należące do spółki Euroafrica?

Jacek Wiśniewski, prezes ESL Euroafrica: - Jeśli odniesiemy się wyłącznie do ilości przewiezionych towarów to rok 2011 był udany.  Firma odnotowała ogólnie 14,5% wzrost przewozów, przetransportowano rekordową ilość ok. 2,6 mln. ton.  Największe przyrosty odnotowała Linia Afryki Zachodniej, na której przewieziono w 2011 o 17% towarów więcej niż w 2010 roku. Linia wzmocniła swoją pozycję rynkową w odniesieniu do transportu między innymi takich grup ładunkowych jak papier, słód jęczmienny, ziarno kakaowe, orzechy shea, ładunki typu „project”.  Tak dobre wyniki wolumenowe związane są niewątpliwie z wprowadzeniem na Linię Afryki Zachodniej nowych statków (w latach 2009-2011), ale także ze zwiększonymi wysiłkami akwizycyjnymi serwisu. Znaczący wzrost przewozów odnotowano także na Linii Promowej w odniesieniu do samochodów ciężarowych. Trzy promy należące do grupy Euroafrica, a pływające w zarządzie operacyjnym Unity Line, przewiozły w 2011 łącznie 82,5 tys. ciężarówek, co stanowi wzrost o 14% w stosunku do 2010 roku. Euroafrica wspólnie z operatorem kolejowym podjęła także działania zmierzające do wzrostu przewozów kolejowych.
Niestety przewiezione wolumeny nie mają bezpośredniego przełożenia na wyniki finansowe firmy. Spadła znacząco rentowność przewozów, przede wszystkim za sprawą rosnących cen paliw żeglugowych. Warto podkreślić, że od 2004 roku ceny paliw używanych przez Armatorów wzrosły w niektórych kategoriach produktów nawet o 250 % !!!

MiO: - Jakie są perspektywy na ten rok? Dużo mówi się o kryzysie. Jeżeli będzie, czy nie przekreśli to Waszych prognoz przewozowych?

J. W.: - Chciałbym bardzo aby obecny rok nie był gorszy od poprzedniego. Jedne z najniższych od kilkudziesięciu lat poziomy indeksów frachtowych, wysokie ceny paliw żeglugowych oraz inne czynniki wpływające na ukształtowanie rynku, nie napawają optymizmem. Z drugiej zaś strony rynek jest obecnie na tyle niestabilny i rozchwiany, że różne scenariusze mogą się jeszcze realizować, włącznie z tym umiarkowanie optymistycznym. Myśląc jednak realistycznie ogromnym sukcesem Euroafryki byłoby utrzymanie przewozów i rentowności na ubiegłorocznym poziomie. Gdyby cena paliw chciała jeszcze wejść w lekki trend spadkowy, to można byłoby na krótką chwilę spojrzeć w niedaleką przyszłość z umiarkowanym optymizmem. Dlaczego odnoszę się do niedalekiej przyszłości ?? Niestety w najbliższych latach czekają Armatorów następne potężne inwestycje związane z wejściem w życie nowych przepisów w odniesieniu do ochrony środowiska oraz bezpieczeństwa żeglugi. Nowe regulacje, jak chociażby wchodzący w przyszłym roku obowiązek wyposażenia statków w systemy ECDIS, spodziewane wprowadzenie tzw. Ballast Water Management System, czy też nowe wymogi dotyczące emisji siarki w rejonach ECA wprowadzane od 2015 roku, oznaczają dla Armatorów dziesiątki milionów złotych inwestycji.  
Niezależnie od wszystkiego najważniejszym czynnikiem, który wpłynie bezpośrednio na rentowność biznesu Armatorów, będzie poziom cen paliw żeglugowych. Mam nadzieję, że niezależnie od zagrożeń ogólnoświatowych, jak na przykład sytuacja polityczna w Iranie, rynek paliw powróci do swoich „normalnych” zachowań, tak aby spadkowi rynku frachtowego towarzyszył spadek cen paliw.

MiO: - Czy na przestrzeni najbliższych dwóch lat będą jakieś niespodzianki w postaci zakupu kolejnych jednostek przez Euroafricę?

J. W: - Nie wykluczamy nowych inwestycji w okresie następnych lat, które wzmocniłyby naszą flotę, która stanowi obecnie 14 jednostek (w tym 12 statków własnych oraz 2 w długoterminowym czarterze). Oczywiście mówimy, już tradycyjnie w naszym przypadku, o rynku statków używanych. W obecnym układzie organizacyjnym wszelkie decyzje inwestycyjne podejmowane są z poziomu naszej spółki holdingowej na Cyprze. Jako, że nasza Grupa zaangażowana jest także w inne niż działalność żeglugowa rodzaje biznesu to  określenie jakichkolwiek priorytetów inwestycyjnych będzie musiało uwzględniać najlepszy interes całej Grupy. Nie jest tajemnicą, że ze względu na ogólną sytuację makroekonomiczną, a w szczególności ze względu na niskie poziomy rynku frachtowego, mamy dzisiaj zdecydowanie rynek sprzyjający zakupowi statków,  tak więc logicznym wydawałyby się następne inwestycje związane z odnowieniem floty.  Z drugiej zaś strony duża niepewność, co do ukształtowania rynku, podpowiada nam, żeby jeszcze trochę poczekać. Myślę, że odczekamy co najmniej do 2013/2014 z naszymi kolejnymi inwestycjami żeglugowymi, aby móc bardziej realistycznie ocenić zagrożenia i szanse rozwoju rynku.
Jedna rzecz jest pewna – na brak emocji w najbliższych latach nie będziemy mogli narzekać. Wydaje się, że starochińskie powiedzenie „obyś żył w ciekawych czasach” przestaje już być tradycyjnym „przekleństwem”, a staje się powoli maksymą dzisiejszych czasów. Na szczęście dotyka to całego otoczenia rynkowego i w takim otoczeniu musimy odnaleźć dla siebie jak najbardziej efektywne ścieżki rozwoju.

Dziękujemy
Rozmawiał: Bogdan Tychowski

EuroAfrica – Linie Żeglugowe zakupiła dwa statki

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Euroafrica


Czytaj więcej:  EuroAfrica – Linie Żeglugowe  zakupiła dwa statkiW ramach programu odnowy i rozwoju liniowej floty Spółki Euroafrica Linie Żeglugowe, Grupa Kapitałowa ESL HASS HOLDING, do której należy Euroafrica Linie Żeglugowe Sp. z o.o.,  sfinalizowała właśnie zakup dwóch wielezadaniowych statków drobnicowych. Odbiory jednostek będą miały miejsce już na przełomie lutego i marca 2010.

Siostrzane statki będą nosiły nazwy: „Onyx” i „Nefryt”. Nadawanie nazw kamieni występujących w Afryce to już tradycja na Linii Afryki Zachodniej, należącej do Euroafrica Linie Zeglugowe, na której statki będą zatrudnione.

Czytaj więcej: EuroAfrica – Linie Żeglugowe zakupiła dwa statki

Grupa Euroafrica pozyskuje następne statki…

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Euroafrica

Czytaj więcej: Grupa Euroafrica pozyskuje następne statki… Pod koniec stycznia 2011 r. grupa kapitałowa Euroafrica Shipping Lines Cyprus zawarła umowę zakupu ‘en-bloc’  trzech statków, z terminem dostawy w drugiej połowie lutego bieżącego roku.

Jak informuje Jacek Wiśniewski, Dyrektor Zarządzający Grupy Euroafrica Shipping Lines Cyprus, nabywane jednostki są siostrzanymi drobnicowcami typu „Socol” wielkości ok. DWT 10.000, z najwyższą klasą lodową oraz konstrukcją typu box shape. Zostały wybudowane na początku lat dziewięćdziesiątych. Statki zatrudnione zostaną na Linii Afryki Zachodniej łączącej porty polskie i europejskie z krajami zachodnioafrykańskimi, głównie Nigerią, Ghaną i Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Dotychczas Linia eksploatowała już 4 jednostki tego typu i postrzegane są one za najlepiej dopasowane statki do wymagań serwisu zachodnioafrykańskiego. Po transakcji przewoźnik będzie mógł zaoferować swoim klientom 9 jednostek własnych oraz 2-3 jednostki w czarterze na czas. Oznacza to, że na Linii Afryki Zachodniej  regularnie zatrudnionych jest ok. 11/12 statków. Zwiększa to znacząco możliwości przewozowe nie tylko ładunków ogółem, ale przede wszystkim bardzo intratnych ładunków typu: kakao workowane i luzem, konstrukcje, które stawiają statkom specjalne wymagania techniczne i operacyjne.

 - Nazwy statków będą kontynuacją serii „Kamieni” przyjętej dla jednostek typu „Socol”, tj. „Szafir”, „Emerald” i „Granat” - dodał Jacek Wiśniewski.

Na początku roku 2011 sprzedany został najstarszy statek serwisu „Szczecin”, budowy 1987, ze względu na swoje eksploatacyjne zużycie, oraz ze względu na proces odmładzania tonażu, czego elementem jest również zakup wyżej opisanych jednostek. Proces wymiany tonażu został zapoczątkowany w 2008 roku kiedy to Armator zakupił statek „Azuryt”. Następnie w 2010 roku dołączyły następne„Sokoły” tj. „Onyx” oraz „Nefryt”.Najnowsze inwestycje pozwolą zabezpieczyć potrzeby rozwojowe Linii Afryki Zachodniej na najbliższe lata. Niezależnie od tego Euroafrica zamierza obserwować inne rynki pod kątem zwiększenia możliwości rozwojowych serwisu, a tym samym zwiększenia potencjału tonażowego. Odnowienie tonażu na Linii Afryki Zachodniej to drugi krok po inwestycjach dokonanych na Linii Promowej w latach 2006-2008. Zakupione zostały wówczas dwa promy „Galileusz” i „Kopernik”.  

Obecnie grupa Euroafrica Shipping Lines jest właścicielem 13 statków, w tym 9 drobnicowców wielozadaniowych, 3 promów oraz 1 ro-ro’wca.

B.T.