TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

Morskie zwiastuny gdańskiego lata 2012

Czytaj więcej: Morskie zwiastuny gdańskiego lata 2012Mimo obfitości światowej marki atrakcji turystycznych Gdańska i Pomorza Gdańskiego, promocja tych miejsc nie jest łatwym zadaniem dla służb portowych. Ulegając bowiem sile tradycji i zwykłych przyzwyczajeń organizatorów turystyki morskiej oraz agentów statkowych - zainteresowanie zawinięciami do polskich portów nie jest proporcjonalne także do wysiłków służb miejskich. Choć wiadomo powszechnie, że rozwój turystyki morskiej w Polsce wymaga ścisłej współpracy zarządów portów i samorządów portowych gmin oraz wsparcia władz regionalnych.

Zespół portowy Szczecin-Świnoujście gościł w ubiegłym roku jedynie trzy wycieczkowce pełnomorskie. Specyfiką tej Zachodnio-Pomorskiej polskiej bramy na świat jest jednak także możliwość goszczenia jednostek żeglugi śródlądowej. W Gdyni i Gdańsku możemy jedynie pozazdrościć aż 89 ubiegłorocznych wizyt statków rzecznych, które przywiodły do Szczecina niemal 10 tysięcy turystów. W sezonie letnim 2012 port ten przyjął już awizacje 84 takich statków oraz sześciu jednostek morskich. Gdynia przygotowana jest w tym roku na 72 zawinięcia. Rok 2011 był uboższy w wizyty - jedynie 56, ale i tak oznaczało to ponad 78 tysięcy gości przybyłych cruiserami. Agencje turystyczne pamiętają jednak o nabrzeżach tego portu łącznie z ofertą Portu Gdańsk, bo większość wysiadających w Gdyni turystów przewożona jest spod burty autokarami do Starego Gdańska i dalej, do Malborka, czy Warszawy. Gdańsk ma na ten rok tylko 29 potwierdzonych zawinięć pełnomorskich statków wycieczkowych. Większe jednostki będziemy podziwiać przy Nabrzeżu Westerplatte, a pozostałe zacumują w Basenie Władysława IV.

Sezon turystyczny 2012 otworzył w Gdańsku 22 maja 205 metrowy "Albatros", płynący z Kłajpedy do Bremerhaven, którego agent - Morska Agencja Gdynia Sp. z o.o. - w gdańskim porcie od lat czuje się... jak we własnym domu. Niemal równie często Gdańsk gości jednak także wycieczkowce awizowane przez Spółki "MARBALCO", BALTIC GATEWAY", "POLSTEAM", czy "ISS POLAND" lub "BSA". Pływający pod banderą Wysp Bahama "Albatros", już tradycyjnie - jako wierny przyjaciel Gdańska - inauguruje sezon turystyczny w gdańskim porcie. Bywało jednak wcześniej, że korzystanie z reguły: częściej, znaczy taniej - sprzyjało w Gdańsku wizytom większej grupy cruiserów. W rekordowym sezonie roku 2009 - krótkim w naszej szerokości geograficznej, bo trwającym zaledwie cztery miesiące - do Gdańska zawitało 40 wycieczkowców, przywożąc blisko 17 tysięcy turystów. Wtedy też, w geście wzajemnego zrozumienia operatorów nabrzeży, gościny dla 286 metrowej "Arkadii" udzielił "Deepwater Container Terminal Gdańsk". Zwodowana w 1997 roku w stoczni Belfastu 247-metrowa jednostka, warta wówczas 14 milionów funtów angielskich, dająca swym pasażerom komfort przekraczający międzynarodowy system hotelowych "gwiazdek", musiała zawinąć w Gdańsku stosownie bezpiecznie. Wybudowany w zewnętrznej części Portu Gdańsk "DCT" dał takie gwarancje, sygnalizując jednocześnie, że wysunięty w głąb Zatoki Gdańskiej gdański port przyjmie każdy statek, zdolny pokonać Cieśniny Duńskie. Dekady funkcjonowania przed polskimi portami "żelaznej kurtyny" uniemożliwiały nam wizyty komfortowych wycieczkowców, jak "Arkadia", "Costia Pacifica", "Grand Princess", czy "Vision of the Seas" lub "Seven Seas Voyager" albo "Thomson Celebration". Wejście Polski w 2007 roku do układu Schengen ułatwiło odwiedzanie naszego kraju przez cruisery światowej marki. Dla portu w Gdańsku data ta nie oznaczała jednak "łatwego" zaistnienia na szlakach światowej turystyki morskiej. Słynąca jeszcze z przedwojennych "emigracyjnych" rejsów m/s "Batory" Gdynia pozostała w... folderach turystycznych najważniejszym polskim portem pasażerskim w południowym akwenie Bałtyku. I niech Gdynia trwa w nich, ale niech także te same foldery uwzględnią wreszcie walory zawijania statków pasażerskich do nabrzeży gdańskiego portu. Oba bowiem trójmiejskie porty dysponują zbliżonymi możliwościami przyjmowania statków i promów pasażerskich. Oba porty także, współpracując na rzecz obsługi morskiego ruchu turystycznego na Bałtyku, pracują dla rozwoju regionu Pomorza Gdańskiego.

Rzecznik Prasowy ZMPG SA

ESPO 2012 w Sopocie: Perspektywy i bariery rozwoju portów

Czytaj więcej: ESPO 2012 w Sopocie: Perspektywy i bariery rozwoju portówESPO (European Sea Ports Organisation) założona została w 1993 roku. Reprezentuje obecnie ponad 800 portów państw Unii Europejskiej oraz Norwegii, Islandii i Izraela, chociaż w jej pracach nierzadko uczestniczą także obserwatorzy z innych krajów.

Znaczenie tej organizacji dla gospodarki Europy najlepiej uświadamia fakt, iż 90% obrotu towarowego starego kontynentu przechodzi przez 1200 portów w 22 morskich krajach UE. Stały sekretariat ESPO w Brukseli pozwala na bieżąco wpływać na decyzje UE, dotyczące polityki portowej i zapewnić portom pozycję uzasadnioną ich rolą w międzynarodowej wymianie handlowej.

9 maja obradowało w Sopocie Zgromadzenie Ogólne Europejskiej Organizacji Portów Morskich (ESPO), któremu w dwóch następnych dniach towarzyszyła doroczna konferencja tej organizacji. Gospodarzami debaty były wspólnie porty Gdańska i Gdyni. Dwa intensywne dni rozmów, 10 i 11 maja, poświęcono głównie problemom finansowania działalności portowej oraz portowym inwestycjom. Konferencja gościła blisko 250 ekspertów obrotu portowego i reprezentantów zarządów europejskich portów morskich. Mimo reprezentowanej różnorodności rozwiązań prawnych i dysproporcji potencjałów przeładunkowych portów w Europie, ESPO wypracowuje interesującą i wspólną dla nich wizję rozwoju. Dynamika zmian politycznych i gospodarczych podniosła porty morskie do rangi węzłów logistycznych w ramach umacnianej Transeuropejskiej Sieci Transportowej (TEN-T), determinujących wzrost stopy życiowej społeczeństw w państwach dysponujących własnymi portami. Szczególna misja portów w XXI wieku wymaga od władz każdego szczebla, we wszystkich krajach wspólnoty europejskiej, dołożenia wszelkich starań, by umożliwić szybszy rozwój portom o słabszej kondycji i wyrównanie szans konkurowania w obsłudze obrotu towarowego.

Czytaj więcej: ESPO 2012 w Sopocie: Perspektywy i bariery rozwoju portówESPO zapewnia swym członkom silny głos w Unii Europejskiej. Tworzenie wspólnej polityki portowej, opartej na przejrzystych i prostych przepisach, zapewniającej zrównoważony rozwój przy jednoczesnej ochronie lokalnych interesów, jest jednak możliwe dopiero pod warunkiem uzgodnienia pakietu zasad respektowanych przez wszystkie kraje. Ustalenia te dotyczyć muszą zarówno działań wewnątrz struktur portowych, jak i w ich polityczno-gospodarczym otoczeniu.

Konferencja w Sopocie zakończyła swe obrady ogłoszeniem Manifestu, skierowanego do zarządów portów, przywódców państw członkowskich i władz Unii Europejskiej. Usuwaniu barier rozwojowych - podkreślono w nim - sprzyjać ma przede wszystkim zapewnienie zarządom portów autonomii ekonomicznej i racjonalne wspieranie inwestycji. Nie bez znaczenia jest równe traktowanie wszystkich uczestników obrotu portowego - tak odbiorców usług, jak i dzierżawców czy operatorów portowych oraz partnerów inwestycyjnych. Za jeden z najważniejszych czynników ułatwiających zarządzanie portami uznano działania budujące wzajemną życzliwość portów i społeczności lokalnych. Zmiana kultury zarządzania portami oznaczać musi także umożliwienie ich kierownictwom skutecznej kontroli funkcjonowania podmiotów działających na ich obszarze. Dobrą praktyką będzie zatem upraszczanie procedur administracyjnych przy jednoczesnym konsekwentnym egzekwowaniu przestrzegania prawa.

Janusz Kasprowicz

Rzecznik Prasowy ZMPG SA

Balticon inwestuje...

Czytaj więcej: Balticon inwestuje...Balticon inwestuje w Porcie Gdańskim i niedaleko BCT. Operator ruchu kontenerowego, spółka Balticon SA, zawarł z Morskim Portem w Gdańsku umowę dzierżawy przez 30 lat 5 ha gruntów – informuje WNP.pl.

Na placu tym spółka zamierza rozbudować swój gdański depot (skład kontenerów) oraz stworzyć pierwszy w Polsce warsztat remontowy kontenerów chłodniczych. Będzie on mógł przejąć „istotny wolumen napraw” z ośrodków w Bremerhaven, Hamburgu i Goeteborgu, informuje zarząd Balticon. Szacuje on, że po uruchomieniu wszystkich planowanych usług (co powinno nastąpić nie dłużej niż w ciągu 3 lat), przychody spółki wzrosną o około 21 mln zł rocznie. Szacowany przez zarząd udział Balticonu w rynku transportu kontenerów chłodniczych wynosi 65 proc., a w rynku depot – 42 proc. Balticon SA osiągnęła w 2011 roku 46,84 mln zł przychodów, o 60 proc. więcej w porównaniu do roku poprzedniego. EBITDA w tym okresie wyniosła 3,14 mln zł, tj. była o 150 proc. większa w porównaniu do 2010 roku. Zysk netto po 4 kwartałach 2011 r. sięgał 1,1 mln zł. Dzierżawiony teren znajduje się w odległości ok. 3,6 km od terminalu DCT w Gdańsku – najnowocześniejszego terminalu na Bałtyku, pełniącego rolę bałtyckiego hubu, do którego zawijają największe kontenerowce na świecie. Balticon jest nadal jedynym operatorem depot na zapleczu tego terminalu. Rozwój tej usługi umożliwi ponadto stworzenie punktu węzłowego dla obsługi kontenerów w regionie Polski, Czech i Słowacji, a w przyszłości również Białorusi i Ukrainy. - W przypadku pojawienia się w Gdańsku nowych armatorów, nasza inwestycja pozwoli na elastyczny wzrost i dostarczenie im niezbędnych usług – mówi Tomasz Szmid, prezes zarządu Balticon - Spowoduje to przyciągnięcie do Polski większej ilości zleceń wykonywanych dotychczas w zachodniej Europie a tym samym poprawi pozycję konkurencyjną Portu Gdańsk w stosunku do innych portów regionu Bałtyku i Europy. Punkt serwisowy tej spółki świadczyć będzie usługi nie tylko dla klientów w kraju, ale także dla operatorów z regionu Morza Bałtyckiego. Dotychczas kontenery niskotermalne z obszaru Bałtyku trafiały do serwisu w Bremerhaven, Hamburgu i Goeteborgu. Całkowity koszt dzierżawy placu przez okres 30 lat wyniesie około 53 mln zł netto.

DCT Gdańsk zmienia świat, jaki znamy

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Port Gdańsk

Czytaj więcej: DCT Gdańsk zmienia świat, jaki znamyPodczas trzeciego weekendu stycznia gdański port przekroczył pierwszy milion ton towarów przeładowanych w 2012 roku - głównie dzięki kontenerom i paliwom płynnym. Kwartał zamknęliśmy obrotem bliskim 5 milionom ton, a w statystyce rodzajowej przeładunków wciąż górowała drobnica skonteneryzowana z paliwami płynnymi i coraz częstszymi ładunkami masowymi. W sumie, było to jednak o prawie trzy miliony ton mniej, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Istotnego spadku obrotów zdaje się nie zauważać... jedynie żegluga kontenerowa.
Mimo optymistycznych przesłanek, Thomas Bagge - nowy szef regionu Europy Środkowo-Wschodniej "Maersk Line" - zapowiadał w pierwszych wywiadach ambitne zadania, ale i trudny czas dla armatorów kontenerowców: - W 2011 roku branża kontenerowa osiągnęła ponad 8% wzrostu w stosunku do roku 2010. Rok bieżący ma upłynąć dla nich pod znakiem twardej rywalizacji o utrzymanie i pozyskiwanie klientów, a także zachowanie rozsądnych stawek frachtowych. Zawijające do Gdańska co tydzień 15,5-tysięczniki azjatyckiego serwisu AE10 stworzyły nowe możliwości dla polskich eksporterów i importerów. Zwróciły jednak także uwagę na ogromne potrzeby inwestycyjne, zapewniające odpowiednią sprawność lądowego skomunikowania portu. - Polskie porty maja szansę dogonić wielu bałtyckich rywali, ale bez kosztownych inwestycji i uproszczenia procedur nie podołają konkurencji - mówiła w niemal każdym tegorocznym wystąpieniu Anna Wypych-Namiotko, podsekretarz stanu w MT,BiGM. - Polskie porty muszą się stale doskonalić, modernizować i usprawniać obsługę armatorów. Istotne jest równoczesne rozwijanie infrastruktury kolejowej i drogowej oraz zaplecza logistycznego...
Inicjatywą cenną dla powiększenia gdańskiego potencjału służącego obsłudze kontenerów jest projekt budowy tzw. "suchego portu" pod Tczewem przez "PCC Intermodal". Nowe połączenia kolejowe do przewozu kontenerów uruchomił także "Maersk Polska". Pociąg "Maersk Amber Express" kursuje między Gdańskiem, a Kątami Wrocławskimi dwa razy w tygodniu. Firma ma w planach dalszy rozwój połączeń dedykowanych do innych regionów Polski, będących doskonałym uzupełnieniem serwisu AE10.
Dla wdrożenia nowej strategii na CEO "Maersk Line" powołano Sørena Skou, byłego prezesa "Dansker Bank" i "Maersk Tankers", związanego z Grupą od 1983 roku. Także kadra kierownicza DCT otrzymała wsparcie: 16 stycznia podjął obowiązki nowy Dyrektor Handlowy DCT - 58-letni Jean-Jacques Moyson, dotychczasowy szef Departamentu Kontenerowego PSA HNN w Brukseli i szef logistyki JJM BVBA w Antwerpii. Po trzech miesiącach pracy w Gdańsku warto zapytać o refleksje ekonomistę, mającego 30-letnie doświadczenie w prestiżowych europejskich firmach sektora morskiego.

Janusz Kasprowicz
Rzecznik Prasowy ZMPG SA

Czytaj więcej: DCT Gdańsk zmienia świat, jaki znamy- DCT Gdańsk jest najmłodszym, ale i największym terminalem działającym na terenie Portu Gdańsk. Co wpłynęło na sukces?
Jean-Jacques Moyson: - Udało nam się zmienić tradycyjną formułę handlową, która od dziesięcioleci stosowana była zarówno w Polsce, jak i w całym obszarze Morza Bałtyckiego. Region Morza Bałtyckiego obsługiwany był przez porty "huby" zlokalizowane poza Polską. Większość polskiej wymiany towarowej w relacji import i eksport przechodziła przez porty północnoeuropejskie. Z tego względu polskie firmy zajmujące się eksportem ładunków były mniej konkurencyjne, niż np. eksporterzy niemieccy. Stworzenie z DCT Gdańsk jedynego na Morzu Bałtyckim terminalu typu "hub" oraz wprowadzenie do Gdańska największych na świecie statków kontenerowych pozwoliło na znaczne obniżenie ogólnych kosztów transportu towarów, a w efekcie na obniżenie cen oferowanych klientom. Polskie firmy zajmujące się eksportem i importem towarów wykorzystują tę szansę częściej doceniając współpracę z Gdańskiem. Popyt na oferowane przez nas usługi przewyższa jednak nasze obecne możliwości. Z tego względu podejmujemy tak szybkie tempo rozbudowy DCT.
- Do czerwca 2011 r. DCT obsłużyło pierwszy milion TEU. Kiedy spodziewać się można kolejnego miliona przeładowanych kontenerów?
JJM: - Istotnie, dynamika rozwoju DCT Gdańsk jest imponująca. W samym 2011 r. obsłużyliśmy 635 tys. TEU. W wyniku rozbudowy istniejących urządzeń portowych spodziewam się, że drugi milion TEU zostanie przeładowany w ciągu 2012 r.
- Będzie to bardzo ważny moment dla DCT. Wielkość przeładunków zrealizowanych przez terminal w 2012 r. będzie równa wielkości osiągniętej w ciągu 4 lat jego funkcjonowania...
JJM: - Zgadza się. Oczekujemy, że począwszy od tego roku, wszystkich przekonamy, że Gdańsk wkroczył trwale do grona operatorów terminali oceanicznych. Możemy już mówić o zasięgu Gdańsk -Le Havre jako istotnym czynniku zmian na rynku obsługi kontenerów. W dalszym ciągu rozbudowywać będziemy potencjał w ramach obecnej fazy rozwoju. Przystąpiliśmy już także do prac z zakresu fazy II. W wyniku jej realizacji, do około 2015 r. roczna zdolność przeładunkowa terminalu wzrośnie do 4 milionów TEU. Otrzymujemy silne wsparcie zarówno ze strony ZMPG, jak i władz lokalnych, które rozumieją potrzebę dynamicznego rozwoju DCT Gdańsk.
- Projekty są imponujące, zwłaszcza w kontekście polskiego sektora kontenerowego. Czy naprawdę uważa Pan, że popyt na oferowane przez terminal usługi utrzyma się na tak wysokim poziomie?
JJM: - Oczywiście. DCT Gdańsk, jako jedyny terminal w całej Europie Środkowowschodniej, jest w stanie obsłużyć największe na świecie statki kontenerowe. Obszar ten, w tym częściowy rynek Rosji (której gospodarka jest jedną z najważniejszych w grupie państw BRIC) jest najszybciej rozwijającym się regionem gospodarczym tej części świata. Działalność DCT Gdańsk nie koncentruje się przecież wyłącznie na polskim rynku. Ze względu na swoje wyjątkowe położenie geograficzne, terminal może również w sposób konkurencyjny obsługiwać takie kraje, jak Rosja, Czechy, Ukraina, czy Białoruś.
Statki oceaniczne o nośności ładunkowej od 8 do 15,5 tys. TEU stanowią obecnie najbardziej oszczędny środek transportu. Dzięki tym jednostkom możemy dotrzeć możliwie najbliżej portu przeznaczenia, skracając trasę transportu drogą lądową i zapewniając tym samym najkorzystniejszą cenę przewozu ładunku. Te największe na świecie statki kontenerowe należą również do najbezpieczniejszych z punktu widzenia ochrony środowiska. Wykorzystanie gigantycznych jednostek pozwala na bardziej efektywny, a zatem pewniejszy i bezpieczniejszy transport ładunków, zapewniając jednocześnie wyższą konkurencyjność polskich towarów eksportowych oraz niższe ceny towarów importowanych. Jest to korzystne zarówno dla polskich konsumentów, jak i dla firm spedycyjnych czy właścicieli ładunków. W rezultacie, do DCT Gdańsk dociera coraz większa ilość ładunków z pozostałych portów europejskich. Uwarunkowania te spowodowały również tranzyt z Gdańska do miejsc przeznaczenia poza granicami Polski - w tym do Niemiec - 10% ładunków wysyłanych z terminalu drogą lądową.
- Pana zamierzenia są bardzo ambitne. Czy spotyka się Pan ze zrozumieniem?
JJM: - Istotnie. DCT Gdańsk nie tylko uczestniczy w procesie zmiany zachowań na polskim rynku, ale także wpływa na świadomość podmiotów działających w branży kontenerowej w Polsce. Współpracujemy blisko zarówno z władzami na szczeblu lokalnym, jak i krajowym. Mimo jednak, że już bardzo dużo udało się osiągnąć w tej dziedzinie, liczymy iż rząd uwzględni wartość strategii stworzonej przez Port Gdańsk i DCT w ogólnokrajowej wizji strategii transportu oraz usunie pozostałe przeszkody, czy bariery hamujące rozwój potencjału zarówno Gdańska, jak i Polski - jako "okna na świat" dla Europy Środkowowschodniej.
Ogromnie doceniamy silne wsparcie udzielane nam przez Spółkę Akcyjną Zarząd Morskiego Portu Gdańsk, która dotąd w pełni akceptuje naszą wizję rozumiejąc, że konieczne zmiany mogą zostać wprowadzone jedynie przy współpracy wszystkich zainteresowanych stron.

Zarząd Morskiego Portu Gdańsk SA w XII Edycji "Gazeli Biznesu"

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Port Gdańsk

Czytaj więcej: Zarząd Morskiego Portu Gdańsk SA w XII Edycji Komisja konkursowa XII Edycji rankingu "Gazele Biznesu 2011" doceniła efekty ostatnich trzech lat pracy Spółki Akcyjnej Zarząd Morskiego Portu Gdańsk. W kategorii małych i średnich firm, gdańska spółka portowa - zarządzająca obszarem ponad 5 tysięcy hektarów terenu między Wisłą Śmiałą i Martwą Wisłą - wykazała się dynamiką rozwoju, jak oceniła obiektywna kapituła, zasługującą na wyróżnienie. Weryfikację wyników finansowych, realizowaną przez dzienniki ekonomiczne szwedzkiej "Bonnier Press Group", prowadził w Polsce "PULS BIZNESU". Partnerem strategicznym rankingu był oferujący Finanse z zasadami "Kredyt Bank".

Janusz Kasprowicz
Rzecznik Prasowy ZMPG SA

Czytaj więcej: Zarząd Morskiego Portu Gdańsk SA w XII Edycji Czytaj więcej: Zarząd Morskiego Portu Gdańsk SA w XII Edycji

 

   
 

 
 
  


Notice: Undefined offset: 1 in /home/bogtyc789/websites/www/templates/gk_news/html/pagination.php on line 18

Notice: Undefined offset: 1 in /home/bogtyc789/websites/www/templates/gk_news/html/pagination.php on line 34

Notice: Undefined offset: 2 in /home/bogtyc789/websites/www/templates/gk_news/html/pagination.php on line 34

Notice: Undefined offset: 3 in /home/bogtyc789/websites/www/templates/gk_news/html/pagination.php on line 34