TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

WSMorza i Oceany: - Port Darłowo staje się ważnym i znaczącym na portowej mapie Polski. Czym to tłumaczyć?

Waldemar Śmigielski, Dyrektor Zarządu Morskiego Portu Darłowo: - Zapewne ma Pan na myśli tempo wzrostu przeładunków w naszym porcie. Rzeczywiście w ostatnim okresie przyrost ilości statków handlowych, a co za tym idzie ilości ładunków, jest znaczący. I tak: w 2010r. przyjęliśmy 29 statków ( przeładowano 44 tys. ton), w 2011r. – 50 statków (72 tys. ton) a do końca października 2012r. już 104 statki i 170 tys.ton.
Myślę, że przyczyn takiego progresu jest kilka. Po pierwsze sposób zarządzania przestrzenią portową pozwalający głównym operatorom przeładunków rozwijać działalność w naszym porcie. Po drugie – stałe, wysokie zapotrzebowanie na kruszywa budowlane przez realizowane w północnej Polsce inwestycje. Nie bez znaczenia jest nasze położenie geograficzne z którego zaczynamy korzystać. Z Darłowa jest blisko do tych miejsc do których jest daleko z Gdańska, Gdyni lub Szczecina. Staramy się także w pełni wykorzystywać istniejącą infrastrukturę portową. I tu właśnie mamy jeszcze rezerwy.
Zarówno w imporcie – obecnie są to kruszywa, wapno, dolomit, jak i w eksporcie – zboża i drewno. Planujemy systematycznie zwiększać ilości towarów oraz ich asortyment ponieważ port Darłowo ma jeszcze duże możliwości.

Morza i Oceany: - Dominują usługi rybackie czy czysto portowe?

Waldemar Śmigielski: - Uważam, że dla małych i średnich portów polskiego wybrzeża jedyną słuszną drogą jest zrównoważony rozwój trzech funkcji: handlowej, rybackiej i turystycznej. Zaczęliśmy rozmowę od przeładunków, bo akurat w tej sferze skok ilościowy jest najbardziej spektakularny. Ale przecież rybacka funkcja portu nie zanika, a wręcz przeciwnie. Od kilku miesięcy działa w Darłowie Centrum Pierwszej Sprzedaży Ryb prowadzone przez Stowarzyszenie Producentów Ryb i Armatorów Łodzi Rybackich. To w porcie Darłowo   produkcję prowadzi największa sieciarnia na polskim wybrzeżu – Baltic Net, a Stocznia M&W Darłowo stale  dokonuje napraw, przeglądów i remontów jednostek rybackich. Obecny jest także przemysł przetwórczy reprezentowany przez firmy „PortFish” i „Pirs”.

Morza i Oceany: - Jakie są szykowane nowe inwestycje na najbliższe lata?

Waldemar Śmigielski: - Różnorodność realizowanych i planowanych inwestycji portowych wynika z założenia zrównoważonego rozwoju wszystkich funkcji portu. Dosłownie „na dniach” zostanie ukończona marina na pomostach pływających dla ponad 60 jachtów żaglowych i motorowych. To inwestycja w ramach Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego.
Do końca 2013r. zostaną oddane do użytku: przedłużenie o 120m Nabrzeża Słupskiego i nowy basen rybacki ze slipem, stacją paliw i stacją odbioru wód zaolejonych. Właśnie odebraliśmy od wykonawcy i przekażemy rybakom budynek magazynowy z zapleczem socjalnym. W połowie przyszłego roku zostanie zakończona inwestycja prowadzona przez Urząd Morski w Słupsku – przebudowa Nabrzeża Skarpowego i Parkowego. Będzie to ponad kilometr nabrzeża z ciągiem spacerowym i miejscami do cumowania jednostek rybackich i turystycznych.
Najbliższe dwa lata to także budowa terminala odpraw pasażerskich w ramach międzynarodowego projektu InterfacePlus.
Natomiast w ramach europejskiej perspektywy finansowej 2014-2020  przewidujemy remont przeładunkowych nabrzeży: Południowego, Gdyńskiego i Szczecińskiego oraz poszerzenie obrotnicy i budowę nowych nabrzeży typu ciężkiego ze stanowiskami do rozładunku statków handlowych.
Także trwają i będą trwały inwestycje poprawiające dostęp do portu od strony lądu. Jeszcze w listopadzie zostanie oddana do użytku ulica Nadmorska, łącząca port rybacki z siecią dróg powiatowych. Został też przekazany plac budowy wykonawcy II etapu budowy obwodnicy Darłowa wraz mostem drogowym na rzece Wieprzy. łączącej port z drogami krajowymi 37 i 6.

Morza i Oceany: - Jak wyglądają ostatnie przygotowania do otwarcia mariny?

Waldemar Śmigielski: - Budowa mariny zostanie ukończona na pewno do połowy listopada, natomiast oficjalne otwarcie planujemy jednak dopiero wiosną. Ponieważ otwarcie będzie takim małym świętem dla żeglarzy to uznaliśmy, że poczekamy aż będą mogli zawinąć do nas swoimi jachtami.
Chcemy aby otwarcie naszej przystani jachtowej było jednocześnie otwarciem sezonu żeglarskiego. Dlatego uroczystości planujemy wspólnie z Polskim Związkiem Żeglarskim.

Morza i Oceany: - Czy dokonano analizy ilu żeglarzy skorzysta z niej w przyszłym roku?

Waldemar Śmigielski: - Biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach odwiedzało darłowski port ok. 200-250 jachtów w sezonie szacuję, że w nowej marinie może ich być dwa razy więcej. Nadzieje na duży wzrost ilości turystycznych jednostek żaglowych i motorowych wiążę z akcjami promocyjnymi naszej mariny prowadzonej przez port i Miasto Darłowo, a także z promocją całego Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego prowadzona przez Zachodniopomorską Regionalna Organizację Turystyczną.

Morza i Oceany: - Czym nas jeszcze zaskoczycie? Oczywiście pozytywnie?

Waldemar Śmigielski: - Wkrótce, na terenie prywatnym, ale w granicach portu, zacznie rosnąć kompleks mieszkaniowo-usługowy „Marina Darłówko” realizowany przez zagranicznego inwestora  Myślę, że taki kilkupiętrowy waterfront w awanporcie, kojarzący się z nadwodną zabudową miast holenderskich, może być zaskoczeniem dla tych, którzy dawno nas nie odwiedzali.
Z pewnym zdziwieniem spotkał się pomysł organizowania w porcie wielu imprez nie mających morskiego charakteru. Jednak sądząc po reakcjach na kilkudniowy festiwal „Media i Sztuka” czy festiwal muzyki reggae, był to pomysł trafiony w dziesiątkę.  W porcie funkcjonuje na stałe artystyczna galeria „Terminal Sztuki” organizująca wystawy wszelkich sztuk wizualnych.
Chcemy aby nasz port pełnił taką rolę jaką porty pełniły od zawsze: okna na świat, miejsca gdzie nowości ze świata docierały najszybciej, miejsca spotkań podróżników, obieżyświatów, artystów, ale także ludzi przedsiębiorczych, robiących dobre interesy.

Dziękujemy
Rozmawiał: Bogdan Tychowski