TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

0000464big

O konkurencyjności, a więc możliwości dalszego rozwoju portów morskich i żeglugi zadecydują: digitalizacja i ochrona środowiska. W świecie globalnym nie da się utrzymać konkurencyjności bez innowacyjnych narzędzi wymiany informacji, niezbędnych dla zbudowania sprawnego i bezpiecznego łańcucha dostaw, a ochrona środowiska, jest nieodłącznym, wielopłaszczyznowym  efektem ich wykorzystania, niezależnie od „zielonych” technologii specjalnie dedykowanych tym sektorom transportu morskiego. 

Port Community System (PCS) jest jednym z narzędzi stosowanym od kilkunastu lat w portach świata dla poprawy ich pozycji w globalnym handlu morskim.  To nowoczesna, neutralna i bezpieczna platforma, nie zdominowana technologicznie przez inne systemy i kompatybilna z nimi, zapewniająca właściwy, uwspólniony format informacji , przepływającej płynnie do wybranych użytkowników. Funkcjonuje w 33 portach. W Europie, m.in. w Rotterdamie, pod nazwą „Portbase”, w Hamburgu, jako „Dakosy”, w Antwerpii jest to system „Port of Antwerp”  a w Bremie i Bremerhaven – wspólny „dbh”.

W tym roku digitalizacja w transporcie morskim weszła na wyższy stopień  wykorzystania. Największy armator kontenerowy świata, duński Maersk, wspólnie z amerykańskim gigantem IBM rozpoczął prace nad stworzeniem systemu w technologii blockchain, umożliwiającym wymianę z kontrahentami, w czasie rzeczywistym, wszystkich informacji i dokumentów niezbędnych w całym łańcuchu logistycznym  bez korzystania z ich wersji papierowej.  Ma być gotowy za dwa lata i przynieść oszczędności rzędu 2 mld USD. Trzeci co wielkości w tej klasyfikacji, armator francuski CMA CGM we współpracy z największą na świecie platformą e-commerce, chińskim Alibabą  podjął działania, które sprawią, że towary zakupione internetowo z One Touch  trafią bezpośrednio na pokłady jego kontenerowców na liniach: Azja - Morze Śródziemne,  omijając spedytorów, uczestniczących dotychczas w tym łańcuchu dostaw.

Niezależnie od tego, w Chinach oraz w Europie z udziałem firm fińskich, norweskich i brytyjskich, trwają prace nad autonomiczną żeglugą morską.  Pierwszy bezzałogowy statek „Yara Birkenfeld”, mały kontenerowiec o pojemności 150 TEU do przewozu cementu ma wejść do eksploatacji  w roku 2021, łącząc dwa niewielkie porty, odległe od siebie o 30 mil morskich, na wodach wewnętrznych Norwegi.

Także porty morskie podążają w tym samym kierunku, pożytkując digitalizację. Od kilku lat działa w Hamburgu zautomatyzowany terminal kontenerowy Altenwerder, dokonujący przeładunków bez bezpośredniego udziału pracowników. ICTSI, filipińska grupa portowa, właściciel BCT – Bałtycki Terminal Kontenerowy w Gdyni otworzyła autonomiczny terminal  kontenerowy Victoria w Melbourne, Australii i myśli o zastosowaniu takiej technologii w BCT a największy port świata – Szanghaj, który w roku 2017 przeładował ponad 40 mln TEU uruchomił właśnie w pełni autonomiczny terminal Yangshan Deep Water Port (YDWP) o rocznej wydajności 6,3 mln TEU. Pozwala to zaoszczędzić prostą pracę ludzką i skierować jej zasoby do bardziej efektywnych działań, znacząco zmniejszyć koszty i negatywny wpływ operacji przeładunkowych na środowisko naturalne, w przypadku YDWP obniżyć  emisję CO2 o 10%.

To, że PCS jest potrzebny portom polskim, aby wzorem Rotterdamu, Antwerpii , Hamburga, Bremy i Bremerhaven, z którymi najbardziej walczą o ładunki, wzmocniły konkurencyjność poprzez szeroki , szybki i efektywny dostęp wszystkich uczestników globalnego łańcucha dostaw do wspólnego systemu informacyjnego, celem multiplikacji korzyści przy minimalizacji wysiłku jest wiadome powszechnie. Tyle, że od ponad 5 lat o tym się na razie mówi. A systemu nie ma.

PCS tworzony oddolnie

Mówi Krzysztof Szymborski, prezes Zarządu BCT- Bałtycki Terminal Kontenerowy Sp. z o.o. w Gdyni, przewodniczący Rady Interesantów Portu Gdynia:

- w 2013 roku namówiłem Grażynę Karłowską, prezes Zarządu Targów Warszawskich, organizatora Targów Morskich Baltexpo w Gdańsku, aby w ich trakcie jeden z paneli poświęcić utworzeniu polskiego systemu Port Community System. Była ku temu okazja formalna, bo zgodnie z dyrektywą 2010/65/UE z 20 października 2010 do 1 czerwca 2015 w unijnym obszarze celnym wprowadzone miało być tzw. single window, gwarantujące maksymalnie 24-godzinny termin odpraw towarów w portach morskich. Spotkanie poprowadził Krzysztof Urbaś, ówczesny prezes zarządu spółki doradczej BaltQuest a obecny Unity Line, największego polskiego operatora promowego. Przyszło wielu przedstawicieli administracji  państwowej -  Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Ministerstwa Finansów, urzędów morskich i celnych, firm morskich - w tym wszystkich zarządów portów i terminali kontenerowych, armatorów oceanicznych, spedytorów, nauki. 

- Uświadomiony tam ogrom zadań związanych z ustaleniem zakresu projektu, wprzęgnięciem do niego służb celnych i instytucji kontroli fito-sanitarnych i weterynaryjnych, które nie miały żadnego systemu IT  porażał. Wszyscy byli „za”, ale nikt nie chciał wziąć na siebie ciężaru budowy i finansowania systemu. Wskazywano, że to zadanie dla administracji państwowej – ministerstwa, urzędów morskich lub zarządów portów, czyli podmiotów niezależnych wobec  poszczególnych interesariuszy. Ale efektów nie było. Dwa lata później udało mi się zachęcić do pracy nad PCS wyspecjalizowaną placówkę badawczo-rozwojową przy Ministerstwie Rozwoju -  Instytut Logistyki i Magazynowania (ILiM)w Poznaniu.

Mówi dr hab. Bogusław Śliwczyński, kierownik Katedry Controllingu i Systemów Informatycznych, Wyższej Szkoły Logistyki w Poznaniu, profesor tejże uczelni i pełnomocnik dyrektora ILiM do spraw utworzenia Polskiego Port Community System:

- Podjęliśmy się tego zadania pod koniec 2015 roku z marszu, angażując własne środki finansowe i czas pracowników, uważając ten projekt za zadanie misyjne, statutowe Instytutu Logistyki i Magazynowania, o dużej wadze gospodarczej, gdyż sektor TSL, do którego należy też logistyka morska, wypracowuje około 10% polskiego PKB. Ucieszyło nas, że już w grudniu tego samego roku poparła nas w tym Rada Krajowej Izby Gospodarki Morskiej w Gdyni,  a rok później Ministerstwo Rozwoju, pismem podsekretarza stanu Tadeusza Kościńskiego, który 27 października 2016 roku napisał do dr inż. Grzegorza Szyszki, dyrektora ILiM i do wiadomości Pana Marka Gróbarczyka, - Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej m. in.: 

„Podczas niedawnej rozmowy z Panem Ministrem Markiem Gróbarczykiem – Ministrem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej - doszliśmy do wniosku, że w dalszych działaniach skutecznej realizacji Polityki Morskiej RP i utworzenia Polskiego Port Community System (Polski PCS), należałoby wykorzystać doświadczenie kadry naukowo-badawczej Instytutu, uzyskane w realizacji wielu projektów usprawniających procesy biznesowe, administracyjne, celne i transportowo-logistyczne. Proszę Pana Dyrektora o koordynację współpracy wszystkich interesariuszy procesów portowych, celnych oraz transportowo-logistycznych, w celu przygotowania studium wykonalności Polskiego PCS, uwzględniającego wspólną koncepcję organizacyjną, funkcjonalną i informatyczną. Proszę o przedstawienie uzgodnionego składu Zespołu Roboczego i harmonogramu prac do akceptacji przez Ministra Rozwoju i Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.  Sugeruję, aby Zespołem Roboczym i przygotowania studium wykonalności kierował: lider inicjatywy Polski PCS – Pan Prof. nadzw. dr hab. inż. Bogusław Śliwczyński przy wsparciu liderów rządowych, Sebastiana Christowa (Ministerstwo Rozwoju, Departament Gospodarki Elektronicznej) oraz Pani Dyrektor Niemiec-Butryn (Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi śródlądowej, Departament Gospodarki Morskiej).”

Prof. Bogusław Śliwczyński :  - Od stycznia 2016 do czerwca 2017 odbyłem wiele spotkań w Świnoujściu, Szczecinie, Gdyni i Gdańsku z potencjalnymi interesariuszami Polskiego Port Community System.  Uczestniczyło w nich po około 60 osób z ponad 30 firm reprezentujących szerokie spektrum polskiej gospodarki morskiej od administracji państwowej poprzez przewoźników morskich, kolejowych i drogowych po operatorów ładunków i współpracujące z nimi podmioty. 14 grudnia 2016 roku na spotkaniu w Zarządzie Morskiego Portu Gdynia uczestnicy przyjęli wstępny harmonogram prac nad Studium Wykonalności  PCS na około 3 - 4 miesiące i powołali 5 tematycznych Zespołów Roboczych, do których zapisało się ponad 40 osób.  W komunikacie z tego spotkania napisano:

„Prace nad Studium Wykonalności PCS będą miały przez cały czas otwartą i elastyczna formułę współpracy wszystkich partnerów. Zespoły Robocze wykonają analizy funkcjonalne, procesowe i zaproponują wstępne rozwiązania w pięciu obszarach tematycznych Studium Wykonalności:

- procesy i funkcjonalność użytkowa platformy PCS,

- architektura informatyczna, teletechniczna, usługi cyfrowe,

- przepływ informacji i dokumentów oraz standaryzacja i interoperacyjność,

- przepisy prawa i procedury wymagane dla komunikacji na platformie PCS i jej funkcjonowania,

- model biznesowy polskiego PCS oraz organizacja i zarządzanie platformą po jej utworzeniu”.

Na podstawie prac Zespołów Roboczych Instytut Logistyki i Magazynowania w Poznaniu przygotował:

- dokument roboczy „Wyniki spotkań Zespołów Roboczych  1-5 Polski PCS – prace nad Studium Wykonalności”, określający zestawy zadań dla każdego z nich (łącznie 19 i 4 warianty modelu biznesowego),

- „Wstępny opis funkcjonalny Polski PCS”, zwierający ogólne założenia organizacyjne środowiska PCS oraz funkcjonalność platformy PCS obejmującą 14 kluczowych uczestników i 4 zasoby wspólne (portale), wraz z ich, możliwymi do przewidzenia, zakresami funkcjonowania, konfiguracjami i dokumentami. 

Ostatnie spotkanie „Port Community System w polskich portach”, organizowane przez ILiM odbyło się 20 czerwca 2017 roku w Sopocie. Był to Warsztat Zespołu Roboczego PCS. Prezentacja medialna liczyła 72 strony. Zaczynała się od hasła: „Nasz wspólny udział i zaangażowanie jest gwarancją, że polski PCS będzie odpowiadał naszym potrzebom”. Ale tak się nie stało. Mówi prof. Bogusław Śliwczyński: 

- Przez kilkanaście miesięcy, ze wskazania Ministerstwa Rozwoju i za aprobatą Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej przygotowywaliśmy, współpracując z licznymi podmiotami państwowymi i prywatnym, zainteresowanymi stworzeniem platformy PCS w polskich portach morskich, podstawy do Studium Wykonalności Polski PCS. Wszystko w oparciu o środki i zasoby własne. Byliśmy do tego gotowi. Ale już w maju 2017 roku dochodziły do nas wiadomości o tym, że zarządy polskich portów morskich o podstawowym znaczeniu wypiszą się z tego przedsięwzięcia i dla jego realizacji utworzą własną spółkę celową. A ponieważ nie podpisaliśmy do tej pory żadnej umowy na zaprojektowanie, wytworzenie i wdrożenie Polskiego Port Community System, wstrzymaliśmy prace nad jego Studium Wykonalności, by nie ponosić dalszych, nieuzasadnionych kosztów.  Ale ich rezultatami dysponujemy i jesteśmy otwarci na współpracę. 

W komunikacie ze spotkania 14 grudnia 2016 w Zarządzie Morskiego Portu Gdynia S.A. jego uczestnicy napisali w ostatnim zdaniu: „Stworzyliśmy platformę rzeczowej i skonkretyzowanej współpracy wszystkich partnerów dla utworzenia polskiego PCS i będziemy Państwa informować o postępach prac.”  Jeśli ktoś myślał, że jest to oczekiwane światełko w tunelu to się mylił. W dziewięć miesięcy później nadjechała lokomotywa Polski PCS Sp. z o.o. z adresem rejestracji: 00-400 Warszawa, ul. Nowy Świat 6/12. To siedziba Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

PCS tworzony odgórnie

Biuro Prasowe MGMiŻŚ, na stronie tego ministerstwa poinformowało 14 września 2017 roku, że minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Marek Gróbarczyk uczestniczył w podpisaniu umowy o powołaniu spółki Polski PCS Sp. z o.o. Założyli ją wspólnicy: Zarząd Morskiego Portu Gdańsk S.A. , Zarząd Morskich Portów Szczecin – Świnoujście S.A., PGZ System Sp. z o.o. , Radom. Umowę podpisali: Łukasz Greinke, prezes ZMP Gdańsk S.A., Dariusz Słaboszewski, prezes ZMP Szczecin - Świnoujście i Rafał Zgorzelski, prezes Zarządu PGZ System w obecności kilkunastu decydentów państwowych przedsiębiorstw i instytucji polskiej gospodarki morskiej. 

Z informacji Biura Prasowego MGMiŻŚ: „Celem spółki jest rozszerzenie współpracy z innymi podmiotami oraz realizacja projektu opracowania, wdrożenia oraz utrzymania systemu Polski Port Community System (Polski PCS) w portach morskich w Polsce. Zadaniem systemu PCS będzie optymalizacja, automatyzacja i optymalne sterowanie procesami transportowymi poprzez gromadzenie i łączenie w jednym miejscu informacji dotyczących transportu oraz całych łańcuchów logistycznych”.

Z wpisu Polski PCS Sp. z o.o.  do KRS wynika, że prezesem jej zarządu został Przemysław Targowski, a kapitał zakładowy w wysokości 500 000,00 złotych objęli udziałowcy: 

- Zarząd Morskich Portów Szczecin - Świnoujście S.A. - 4000 udziałów o łącznej wartości 200 000,00 zł

- Zarząd Morskiego Portu Gdańsk S.A. - 4000 udziałów o łącznej wartości 200 000,00 zł

- PGZ System Sp. z o.o. – 2000 udziałów o łącznej wartości 100 000,00 zł. 

Dlaczego Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, po wielu miesiącach współpracy podległych mu podmiotów z Instytutem Logistyki i Magazynowania w Poznaniu przy tworzeniu Polskiego Port Community System dokonało nagłego zwrotu? Być może wpływ miało oświadczenie złożone przez senatora Sławomira Rybickiego na 43 posiedzeniu Senatu RP 22 czerwca 2017 roku, skierowane do ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka, w którym można przeczytać m. in.: 

(…) Inicjatywa związana z powstaniem zintegrowanego systemu PCS winna wyjść ze strony administracji państwowej, niemniej jednak wciąż nie ma decyzji, kto ma koordynować prace nad polskim PCS i nadzorować ich realizację. Opóźnienie w jego wdrożeniu może okazać się bardzo bolesne dla wielu polskich firm logistycznych i terminali portowych, a korzystne dla konkurentów polskich portów. 

W związku z powyższym proszę o następujące informacje. 

1. Kiedy Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej podejmie stosowne działania w kierunku realizacji i wypełnienia obowiązku spoczywającego na Polsce dotyczącego uruchomienia PCS? 

2. Czy Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej przyjmie rolę lidera projektu, co zapewnić może ochronę tzw. danych wrażliwych? 

3. Jakie dotychczas działania podjęło Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w kierunku realizacji projektu PCS? 

4. Czy Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej jest w stanie zagwarantować, że pełna kontrola nad zasobami przyszłego PCS będzie skupiona w rękach administracji państwa? 

Pięć miesięcy później, 5 października 2017 roku, podczas obradującej w Szczecinie Sejmowej Komisji Cyfryzacji i Nowoczesnych Technologii w odpowiedzi na pytanie posła Arkadiusza Marchewki o współpracę wszystkich partnerów przy tworzeniu PCS i powody zmian firm pracujących nad PCS, Paweł Krężel, zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Morskiej MGMiŻŚ poinformował, że: 

- minister stracił cierpliwość i zdecydował, że musimy to zrobić sami z zarządami portów,

- Polskie PCS zostało wpisane do Programu Rozwoju Portów, a także wpisane zostanie do strategii rozwoju transportu, która jest w tej chwili aktualizowana,

- planowane jest przygotowanie Studium Wykonalności PCS we współpracy z zarządami portów morskich oraz radami interesantów portów,

- projekt finansowany będzie prawdopodobnie ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego województwa pomorskiego.

W kwietniu tego roku Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A. przystąpił do Polski PCS Sp. z o.o., obejmując 10% udziałów, a docelowo trzy zarządy polskich portów morskich mają mieć, podobno, po 30%.  Z tej okazji jej ówczesny prezes, Przemysław Targowski rozmawiał z Piotrem Nowakiem, wiceprezesem ZMP Gdynia S.A. , kierownikiem Działu Informatyki i Telekomunikacji Portu Gdynia i jego pracownikami . Poinformował, że Polski PCS jest projektem międzyresortowym, z uwagi na konieczność włączenia do niego służb celnych, fito-sanitarnych i kontrolno-weterynaryjnych. Ma korzystać z najnowocześniejszych urządzeń i technologii. Obejmie wszystkie porty jako jeden system, łącząc wszystkie funkcjonalności własne, przykładowo ZMP Gdynia, pozostawiając je w danym systemie. Nowa platforma będzie zasysać dane z już istniejących systemów, w tym urzędów morskich w Gdyni, Szczecinie. Do systemu, po jego zbudowaniu będą mogli podłączyć się wszyscy zainteresowani.

Dotychczas, jak przekazał Przemysław Targowski, odbyło się ponad 100 spotkań analitycznych z kontrahentami zarządów portów morskich Szczecin  - Świnoujście i Gdańsk. Wybrano tzw. drogę kaskadową poszukując punktów krytycznych dla PSC, celem ich „odetkania”. W efekcie w ciągu trzech miesięcy powstał dokument diagnostyczny. Teraz kolej na kontrahentów zarządu portu gdyńskiego. W zbliżonym okresie zbudowana ma być dla nich mapa systemu. Polski PCS będzie przygotowywany i tworzony wyłącznie siłami polskich programistów z uwagi na konieczność zagwarantowania bezpieczeństwa jego użytkowania i bardzo znaczne koszty budowy i eksploatacji. I co bardzo ważne, ma duże wsparcie Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Plusy dodatnie i plusy ujemne

Przypominająca sinusoidę droga do Polskiego PCS, najpierw od dołu do góry, a teraz w kierunku przeciwnym ,ma, mówiąc językiem byłego prezydenta RP, plusy dodatnie i plusy ujemne. 

Dobrze, że projekt zyskał wsparcie resortu gospodarki morskiej, bo zakres zadań a przed wszystkim ich koszt może przekroczyć wszelkie dotychczasowe oczekiwania i dobić do poziomu kilkudziesięciu i więcej milionów złotych plus równie znaczne koszty eksploatacji platformy, więc bez pieniędzy zarządów polskich portów morskich prace nad Polski PCS nie ruszą. Zwłaszcza, że Ryszard Świlski, członek Zarządu Województwa Pomorskiego nie widzi możliwości użycia do tego celu pieniędzy z Regionalnego Programu Operacyjnego. Ale wtedy zarządy portów muszą pozostać partnerem neutralnym dla innych interesariuszy systemu, zwłaszcza prywatnych terminali i operatorów logistycznych.  

Źle, że zespół prof. Bogusława Śliwczyńskiego z Instytutu Logistyki i Magazynowania w Poznaniu, który zmierzał do PSC oddolnie nie spotka się w żadnym punkcie z ekipą prezesa Przemysława Targowskiego, idącą do tego samego celu od góry. Dorobek (oddolny) prof. Śliwczyńskiego mimo, że deklaruje on gotowość , czy wręcz oczekuje współpracy  przy tworzeniu Polskiego PCS nie zostanie wykorzystany, co potwierdził ówczesny prezes zarządu Polski PCS Sp. z .o.o., Przemysław Targowski, który 20 kwietnia b.r. decyzją walnego zgromadzenia Spółki przestał pełnić tę funkcję (nowym prezesem został Andrzej Zelek), by całkowicie zająć się tworzeniem systemu. To nie tylko kwestia zaangażowanego czasu i pieniędzy ILiM ale także wiarygodności nowego/starego przedsięwzięcia, w którym ponownie mają wziąć udział jego nowi/starzy, najprawdopodobniej ci sami uczestnicy. 

 

Władysław Jaszowski

Rada Interesantów Portu Gdynia