TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

1 zegluga kontenerowa

Aż dziesięciu spośród trzynastu największych morskich przewoźników kontenerowych zanotowało w 2016 straty.

Stało się tak pomimo wzrostu stawek frachtu w drugiej połowie roku, w związku z pewnym ożywieniem popytu i zmniejszeniem konkurencji, jako skutek upadłości spółki Hanjin Shipping latem ub. roku. Zadecydowało pierwsze półrocze i dekoniunktura na rynku, najgorsza od czasu kryzysu 2008 roku, informuje firma analityczna Alphaliner.

Największe straty w ub. roku zgłosił inny południowokoreański przewoźnik, Hyundai Merchant Marine (HMM) – deficyt na działalności operacyjnej wyniósł 692 mld KRW (oj. 595 milionów USD).

HMM został zmuszony do poddania się restrukturyzacji, szczególnie, że jego skumulowane z poprzednich lat długi sięgnęły 1,1 bln KRW, z czego 800 mln KRW stanowią obligacja o terminie zapadalności.

Wielkie straty operacyjne poniósł w 2016 roku tajwański przewoźnik kontenerowy Yang Ming - 15,1 mld TWD (470 mln USD). Rząd uruchomił w lutym br. pomoc Narodowego Funduszu Rozwoju (NDF) i sześciu inwestorów, aby pokryć te straty.

Przypomnijmy, o czym już informowaliśmy, że chińska spółka żeglugowa Yang Ming zgłosiła straty 453 mln USD, numer 1 na świecie, duńska spółka Maersk Line – w wysokości 396 mln USD, a japońska MOL – na kwotę 345 mln USD.

Francuski przewoźnik kontenerowy CMA CGM, trzeci na świecie pod względem wielkości floty, poniósł w 2016 roku stratę netto 325 mln dolarów, w porównaniu z 567 mln zysku w 2015 r.

Relatywnie niską stratę netto miała niemiecka spółka żeglugowa Hapag-Lloyd (piąty pod względem floty) - 93,1 mln euro, przy przychodach 7,7 mld euro, tj. o 12 proc. mniejszych niż w 2015 roku.

Źródło: wnp.pl