TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

wyczyn

Sebastian Karaś powrócił do kraju po tym, jak w nocy z powodzeniem zakończył próbę przepłynięcia Bałtyku.

26-latek z Elbląga jako pierwszy w historii pokonał wpław 100-kilometrową trasę z Kołobrzegu na Bornholm. Tuż przed godziną 19 - tym razem statkiem, przypłynął do kołobrzeskiego portu. Jak mówił, po dopłynięciu do mety był wyczerpany, ale szczęśliwy.

- Jak miałem 40 kilometrów, to już wtedy wszystko mnie bolało. Żołądek mi nie pracował i bardzo źle się wtedy czułem. A ostatnie kilometry były najgorsze. Chciałem w jakiś sposób oszukać swoją głowę. To była bardzo ciężka praca. Przez ostatnie dwa lata, tysiące kilometrów przepłynąłem. To jest uwieńczenie moich wysiłków - mówi Karaś.

Teraz przed Karasiem, krótki odpoczynek. Później przyjdzie czas na planowanie kolejnego wyzwania. Dodajmy, że nie jest to pierwszy ekstremalny wyczyn Karasia. Na swoim koncie ma już między innymi przepłynięcie kanału La Manche.

 

Źródło: radioszczecin.pl