TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

bulgariawest

Wkrótce powinno się okazać, która z polskich stoczni wyremontuje prom „Drujba” kupiony przez Polską Żeglugę Bałtycką. To używana jednostka, eksploatowana od 2002 roku. Prom zmieni nazwę na „Cracovia” i będzie kursować na linii Świnoujście-Ystad.

Na razie jednostka stoi w bułgarskim porcie Burgas.

- W poniedziałek wyjeżdżamy na odbiór promu - zapowiada Piotr Redmerski, prezes PŻB. - W piątek powinien wypłynąć. Podróż trwa minimum 14 dni.

Jak dodaje, również w przyszłym tygodniu powinno się okazać, która stocznia wykona remont promu. Z naszych informacji wynika, że wśród chętnych jest Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” w Szczecinie.

- To nie będzie duża przebudowa, tak jak na „Mazovii”, ale mimo wszystko potrzebujemy na te prace czterech tygodni - zaznacza P. Redmerski. - Na początku lipca nasi klienci zobaczą ten prom i będą mogli z niego korzystać. Trzeba go też przemalować. Mamy bardzo ciekawy projekt dotyczący przemalowania części dziobowej - tradycja z „Mazovii” będzie kontynuowana.

„Cracovia” będzie pływać na linii Świnoujście-Ystad.

- Tutaj jest największy wzrost przewozów: 13-14 proc. rocznie, co wymaga podstawienia co dwa lata nowego promu - wyjaśnia prezes PŻB. - „Mazovia” była dwa lata temu wprowadzona na tę linię i klienci już oczekują następnego promu.

W związku z wprowadzeniem nowej jednostki kołobrzeski armator planuje zwiększenie zatrudnienia. Załoga samego promu to ok. 60-70 osób, a potrzebni będą też nowi pracownicy w działach: finansowym, eksploatacji czy audytu wewnętrznego.

Nowy nabytek PŻB ma ok. 181 m długości i 25 m szerokości. Dołączy do kursujących pomiędzy Świnoujściem a Ystad dwóch innych jednostek tego armatora: „Baltivii” i „Mazovii”. Czwarty prom PŻB - „Wawel” - pływa na linii Gdańsk-Nynashamn.

(ek)

Źródło: 24kurier.pl