TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

Nauta zbuduje pięć nowych statków

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Stocznie

Czytaj więcej: Nauta zbuduje pięć nowych statków

Stocznia Remontowa Nauta podpisała kontrakty na budowę pięciu częściowo wyposażonych statków do połowu ryb. Wszystkie jednostki zamówił duński klient – Karstensens Skibsvaerft AS.

Statki powstaną w Zakładzie Nowych Budów w Gdańsku, będą to trzy trawlery i dwa trawlery pelagiczne. Najmniejsza jednostka będzie miała prawie 50 m, natomiast największy statek będzie mierzył 82 m długości. Łączna waga kadłubów wszystkich pięciu jednostek wyniesie 5 428 ton. Dwie z pośród zamówionych jednostek zostaną dostarczone zamawiającemu w 2017 r, a kolejne w I i II kwartale 2018 r.

Nauta współpracuje z Karstensens Skibsvaerft AS od momentu uruchomienia Zakładu Nowych Budów. Dotychczas klient zamówił 17 statków, z których 7 zostało już zwodowanych. Kolejne zlecenia są najlepszym dowodem potwierdzającym wysoką jakość pracy Stoczni Nauta.

Dzięki zawartym właśnie umowom, w portfelu zamówień Zakładu Nowych Budów znajduje się obecnie 12 statków, w tym dwie jednostki budowane są pod klucz. Specjalnością Stoczni Nauta  w segmencie nowych budów są nowoczesne jednostki rybackie oraz statki naukowo-badawcze i do obsługi instalacji offshore.

Szczegółowe parametry techniczne zamówionych jednostek:

B-438 - trawler

długość: 63,00 m

szerokość:12,80 m

Ciężar całkowity kadłuba: 826 t

 

 B-440 – pelagic trawler

długość: 51,90 m

szerokość: 11,20 m

Ciężar całkowity kadłuba: 570 t

 

 B-441 – pelagic trawler

długość: 82,00 m

szerokość: 17,20 m

Ciężar całkowity kadłuba: 1959 t

 

MSTFI

Nauta świętuje 90 urodziny

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Stocznie

Czytaj więcej: Nauta świętuje 90 urodziny

Kilka dni temu minęło 90 lat od dnia, kiedy Rada Miejska Gdyni przyjęła uchwałę o budowie przemysłu stoczniowego w tym mieście. 7 października 1926 r. jest symboliczną datą utworzenia Stoczni Remontowej Nauta. Z tej okazji już jutro w Teatrze Muzycznym w Gdyni odbędzie się uroczysta, jubileuszowa gala. Z okazji jubileuszu przypominamy najważniejsze wydarzenia w historii najstarszej polskiej stoczni.

Początków przemysłu stoczniowego w Gdyni można doszukać się już na początku lat 20.  Minionego stulecia, kiedy to w rejonie ulicy Waszyngtona Franciszek Ledke otworzył warsztat szkutniczy zajmujący się budową kutrów rybackich. Nazwa Nauta po raz pierwszy pojawia się w 1927 r., wtedy grupa inżynierów (Witold i Zygmunt Andruszkiewiczowie, Stanisław Kisiel i Samuel Elper) założyła przedsiębiorstwo o tej właśnie nazwie.

W początkach działalności Nauta produkowała barki, holowniki, szalandy oraz jednostki pomocnicze, potrzebne do budowy portu w Gdyni. Pierwsze dziesięciolecie to okres bardzo burzliwy w historii stoczni, która bardzo często zmieniała właścicieli, a wraz z nimi nazwę. Zaledwie po 8 miesiącach od rozpoczęcia działalności jej obiekty przejęła Stocznia Gdyńska, którą z kolei w 1928 przejęła konkurencyjna Stocznia Gdańska. W 1936 r. w wyniku działań akcjonariuszy Stoczni groziła likwidacja. Wtedy z pomocą przyszła miejscowa prasa, władze miasta oraz instytucje lokalne i państwowe – Gmina wykupiła wszystkie akcje, a następnie uchylono decyzję o likwidacji.

Po przejęciu stoczni przez miasto władze stoczni wydzierżawiły nowe tereny i rozbudowana warsztaty. Stocznia zwiększyła też zatrudnienie i wynegocjowała kontrakt na budowę pełnomorskiego statku stalowego. Koniec lat trzydziestych zapowiadał się optymistycznie. Niestety rozwój stoczni został przerwany przez wybuch II wojny światowej.

6 lat wojny praktycznie zrujnowało dotychczasowy dorobek Stoczni i zaplecze produkcyjne. W wyniku działań wojennych ponad 98% stoczniowych maszyn i urządzeń zostało zniszczonych. Budowę stoczni w Gdyni trzeba było zaczynać od zera…

Po wojnie na terenach należących dziś do Nauty działały trzy przedsiębiorstwa: Zakład Złomowania Wraków, Remontowa Obsługa Statków oraz Stocznia Rybacka, w 1952 dwa ostatnie połączyły się, tworząc Gdyńską Stocznię Remontową. Początkowo stocznia zajmowała się budową i remontami niewielkich łodzi rybackich i technicznych. W tym czasie stocznię wyposażono w pochylnię, która pozwalała wodować jednostki o długości do 150 m oraz zakupiono pierwszy dok pływający (o nośności 1200 t). Kolejne ważne inwestycje przeprowadzono w latach 60. – oddano wtedy do użytku nowe hale i budynki administracyjno-produkcyjne oraz hotel robotniczy, zakupiono także kolejne dwa doki pływające (o nośności 3500 i 4500 ton).

W 1976 r., w momencie obchodów złotego jubileuszu stoczni przywrócono przedwojenną nazwę – Nauta. Powrót do tej nazwy stanowił nawiązanie do początków przemysłu okrętowego w Gdyni, a tym samym miał podtrzymać ciągłość historii gdyńskiego zakładu. Kolejne dziesięciolecie przyniosło rozkwit przemysłu stoczniowego na całym świecie. Dobra koniunktura korzystnie wpłynęła na rozwój Nauty. Rozbudowa infrastruktury zakładu w połączeniu z wprowadzeniem nowych technologii i rozwojem zaplecza naukowego zapewniły Naucie silną pozycję w polskiej gospodarce morskiej. Na początku lat 70., dzięki nawiązaniu współpracy kooperacyjnej z Holandią, Włochami i krajami Europy Zachodniej, Nauta rozszerzyła swoją działalność, wychodząc z produkcją na rynek międzynarodowy. Już w początkach lat 80. Ponad 60% produkcji Nauty trafiało na eksport.

W obecnym kształcie Nauta działa od początku 1999r., kiedy w wyniku komercjalizacji przedsiębiorstwo państwowe zostało przekształcone w spółkę akcyjną.

Impulsem do dalszego rozwoju Nauty, była niewątpliwie przeprowadzka na tereny przy Czechosłowackiej. W zakładzie przy ul. Waszyngtona Nauta miała ograniczone możliwości techniczne i powierzchniowe, przez co trafiały do niej jedynie mniejsze jednostki, nieprzekraczające 100 m długości. Dziś stocznia remontuje nawet największe jednostki wpływające na Bałtyk – dotychczas największym statkiem w historii Nauty był zbiornikowiec wahadłowy MT Grena (o długości ponad 277 m i szerokości 46 m), remontowany pod koniec 2013 r. 

Bardziej rozległe zaplecze produkcyjne dało stoczni możliwość zdywersyfikowania działalności. Obecnie oprócz remontów cywilnych stocznia remontuje również jednostki specjalne oraz buduje nowe statki i konstrukcje stalowe. W trakcie swojej powojennej działalności Nauta wykonała m.in. kilkanaście tysięcy różnego rodzaju remontów, wybudowała ponad 400 nowych jednostek rybackich i statków pomocniczych czy ponad 80 skomplikowanych konwersji. Dzięki bogatemu doświadczeniu oraz kompetencjom, Nauta jest jedną z czołowych polskich stoczni i ciągle umacnia swoją pozycję rynkową. 

Atutem Nauty jest z pewnością szeroki zakres działalności. Stocznia jest w stanie sprostać oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających armatorów – wykonuje zarówno standardowe remonty klasowe i awaryjne, jak też bardziej skomplikowane konwersje i przebudowy. Trzy lata temu Nauta uruchomiła w Gdańsku Zakład Nowych Budów, co pozwoliło na dywersyfikację produkcji Zakład Nowych Budów specjalizuje się w budowie nowoczesnych statków rybackich, naukowo-badawczych oraz do obsługi sektora offshore. Istotnym segmentem działalności Nauty jest produkcja specjalna. Niemal od początku działalności stocznia jest jednym z kluczowych dostawców usług dla Marynarki Wojennej RP. Obecnie, poprzez udział w dialogach technicznych Nauta przygotowuje się do wzięcia udziału w budowie nowych okrętów w ramach programu Zwalczanie Zagrożeń na Morzu.

Stocznia jest także bardzo aktywna w obszarze innowacji. Wspólnie z uczelniami wyższymi oraz ośrodkami naukowymi uczestniczy w kilku projektach o charakterze badawczo-rozwojowym, których celem jest opracowanie i wdrożenie do produkcji nowatorskich produktów mogących znaleźć zastosowanie zarówno w rynku cywilnym, jak i specjalnym.

Dorobek i wieloletnie doświadczenie Nauty są cenione w branży. Stocznia cieszy się uznaniem armatorów i środowiska ekspertów, czego dowodem są liczne certyfikaty renomowanych towarzystw klasyfikacyjnych i instytucji nadzoru, a także jest laureatem nagród przyznawanych przez armatorów i podmioty z branży.  

Nauta 

Bliźniacze statki w MSR Gryfii

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Stocznie

Czytaj więcej: Bliźniacze statki w MSR Gryfii

W Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia trwają obecnie remonty dwóch par bliźniaczych statków. Podwójne remonty zlecili MSR Gryfii Dong Energy – duński potentat rynku energetycznego oraz Royal Wagenborg – holenderski armator, który od dłuższego czasu współpracuje ze stocznią.

Iholm II i Drejo II to statki towarowe bez własnego napędu do przewozu ładunków masowych, pływające w zestawach pchanych z holownikiem w barwach Dong Energy. Na pierwszym z wymienionych statków, wykonano już większość prac remontowych. Jednostka Iholm II wymagała m.in. wymiany 50 ton konstrukcji stalowej statku i wykonania prac konserwacyjno-malarskich w pełnym zakresie na kadłubie, pokładach, pokrywach i w ładowniach, a także prac remontowych i obsługowych na systemach elektrycznych i  rurarskich, maszynach i urządzeniach zamontowanych na statku. Drejo II to jednostka jest nieco większa od Iholm II. Podczas pobytu w MSR Gryfii statek przejdzie remont w podobnym zakresie jak Iholm II, w tym wymianę 60 ton konstrukcji stalowej statku.

Druga para statków to uniwersalne masowce Ebroborg i Missouriborg. Obie jednostki wymagają przeprowadzenia standardowych remontów dokowych, prac konserwacyjno-malarskich na kadłubie i w ładowniach, remontów maszyn i urządzeń, remontów pokryw lukowych, systemów elektrycznych, prac rurarskich i ślusarskich. Ponadto na statku Ebroborg realizowana jest wymiana 50 ton konstrukcji stalowej kadłuba statku.

Holenderski armator już po raz kolejny powierzył MSR Gryfii remont dwóch statków jednocześnie. Na wiosnę tego roku stocznia wykonała remonty bliźniaczych statków Vaasaborg i Vancouverborg a latem statków Merweborg i Vechtborg.

Royal Wagenborg to holenderska firma zarządzająca flotą ponad 180 statków różnego typu. Firma oferuje rozwiązania w zakresie transportu morskiego na skalę światową.  Flotę Royal Wagenborg tworzą nowoczesne i przyjazne środowisku statki, których średni wiek wynosi 6-7 lat, co sprawia, że jest to jedna z najmłodszych flot na świecie. 

 

MSR Gryfia

Współpraca Saab i Stoczni Marynarki Wojennej

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Stocznie

Czytaj więcej: Współpraca Saab i Stoczni Marynarki Wojennej

Szwedzka firma Saab podpisała list intencyjny ze Stocznią Marynarki Wojennej w Gdyni, który ma być bazą do podjęcia dalszej współpracy przy realizacji wspólnych dostaw dla polskiej Marynarki Wojennej w ramach programów morskich, w tym projektu Orka.

Jak wspomniano wcześniej, współpraca ma również dotyczyć okrętów podwodnych, do pozyskania których Polska dąży w ramach programu Orka. Jason Howard, Dyrektor na Polskę w Saab podkreśla, że Szwedzi starają się budować lokalne więzi z polskimi partnerami. Zwraca uwagę na korzyści, jakie ma zapewnić kooperacja - z transferem technologii włącznie.

Saab przypomina w kontekście wyboru Stoczni Marynarki Wojennej, że zakład istnieje od 1922 r. Wykonuje on obecnie budowę okrętu patrolowego ORP „Ślązak” i jest proponowany przez polskie Ministerstwo Obrony Narodowej jako główny realizator programów Miecznik (okręt obrony wybrzeża) i Czapla (okręt patrolowy).

Spółka Saab dostarcza już rozwiązania dla Marynarki Wojennej RP. Efektem są m.in. rakiety przeciwokrętowe RBS15 Mk3 i radary Sea Giraffe dla polskich okrętów rakietowych typu Orkan oraz system przeciwminowy Saab Double Eagle, który został wybrany jako wyposażenie przyszłego niszczyciela min Kormoran II.

 

Źródło: defence24.pl

Statek badawczy wypłynął ze szczecińskiej stoczni

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Stocznie

Czytaj więcej: Statek badawczy wypłynął ze szczecińskiej stoczni

Stocznia Hullkon na szczecińskim Gocławiu zwodowała w poniedziałek ponad 70-metrowy statek badawczy.

Jednostka będzie wyposażona w armaty, które strzelając w dno mają wywoływać niewielkie tąpnięcia skorupy ziemskiej umożliwiające wykrycie złóż ropy i gazu. Jednostka będzie nosić imię Fugro Venture.

Statek będzie mógł zabrać na swój pokład 60 naukowców. Kadłub zostanie wyposażony w niemieckiej stoczni Fassmer.

- Odpłynie w środę - mówi Tomasz Szczepanik, właściciel stoczni Hullkon. - To pierwsza jednostka w tym roku, ale druga w historii stoczni. Jeden kadłub statku dostarczyliśmy w 2010 roku. Budowa tego była bardziej skomplikowana.

Przesunięcie ważącego 1200 ton kadłuba z nabrzeża na ponton trwało pięć godzin. Był to pierwszy etap wodowania. Po zabezpieczeniu kadłub statku odholowano do stoczni Gryfia, gdzie ostatecznie spłynął na wodę.

Hullkon to niewielka stocznia. Wcześniej budowała też statki rybackie dla armatora norweskiego.

 

Źródło:radioszczecin.pl