TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

Nowy statek AGATH w barwach Grupy Unibaltic

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Unibaltic

Czytaj więcej: Nowy statek AGATH   w barwach Grupy Unibaltic - Jakim wynikiem zamknęliście rok 2010 pod względem przewozów i jakie ma firma plany inwestycyjne na ten rok ?

- W roku 2010 statki należące do Grupy UNIBALTIC przewiozły łącznie 615 tys. ton ładunków płynnych (głównie chemikalia) oraz ponad 107 tys. ton ładunków suchych (statek Thurkus). Stanowi to wzrost o 16% w stosunku do wolumenu przewozów w roku 2009. Dodatkowo zrealizowaliśmy przewozy ponad 128 tys. ton ładunków typu ‘general cargo” wykorzystując do tego celu statki innych armatorów, czarterowane z rynku. To 43% więcej niż w roku 2009.

 - Podczas ostatniej naszej rozmowy mówił Pan o zakupie nowej jednostki. Czy ta inwestycja stała się już faktem ?

 - Od kilku lat sukcesywnie realizujemy program odnowy tonażu, którym zarządzamy. Efektem tego jest zakup kolejnego tankowca o nośności 3200 dwt. Chemikaliowiec ten zbudowany został w 1991 roku w Danii, a jego największym atutem są zbiorniki ładunkowe ze stali nierdzewnej. Jest to siostrzana jednostka do Ametysth’a, którego 3 lata temu kupiliśmy od Duńczyków.  

 - Jaką nazwę będzie nosiła nowa jednostka ?

 - Podtrzymując specyfikę nazewnictwa statków, które wchodzą w skład floty Grupy Unibaltic nowy statek nazwaliśmy  AGATH (poprzednia nazwa Helle). Mieliśmy wiele problemów z przejęciem nowego chemikaliowca od jego poprzedniego właściciela, który w ostatniej chwili próbował się wycofać z wcześniej zawartego kontraktu. Ostatecznie jednak udało nam się ‘zapiąć’ transakcję i AGATH wszedł do eksploatacji ‘pod flagą’ Unibaltic w ubiegłym miesiącu.  

 - Ile statków zatem posiada Unibaltic ?

 - Jest to nasz siódmy statek a czwarty chemikaliowiec ze zbiornikami ładunkowymi zbudowanymi ze stali nierdzewnej. W tym kierunku chcemy rozwijać naszą flotę.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał: B. Tychowski

Grupa Euroafrica pozyskuje następne statki…

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Euroafrica

Czytaj więcej: Grupa Euroafrica pozyskuje następne statki… Pod koniec stycznia 2011 r. grupa kapitałowa Euroafrica Shipping Lines Cyprus zawarła umowę zakupu ‘en-bloc’  trzech statków, z terminem dostawy w drugiej połowie lutego bieżącego roku.

Jak informuje Jacek Wiśniewski, Dyrektor Zarządzający Grupy Euroafrica Shipping Lines Cyprus, nabywane jednostki są siostrzanymi drobnicowcami typu „Socol” wielkości ok. DWT 10.000, z najwyższą klasą lodową oraz konstrukcją typu box shape. Zostały wybudowane na początku lat dziewięćdziesiątych. Statki zatrudnione zostaną na Linii Afryki Zachodniej łączącej porty polskie i europejskie z krajami zachodnioafrykańskimi, głównie Nigerią, Ghaną i Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Dotychczas Linia eksploatowała już 4 jednostki tego typu i postrzegane są one za najlepiej dopasowane statki do wymagań serwisu zachodnioafrykańskiego. Po transakcji przewoźnik będzie mógł zaoferować swoim klientom 9 jednostek własnych oraz 2-3 jednostki w czarterze na czas. Oznacza to, że na Linii Afryki Zachodniej  regularnie zatrudnionych jest ok. 11/12 statków. Zwiększa to znacząco możliwości przewozowe nie tylko ładunków ogółem, ale przede wszystkim bardzo intratnych ładunków typu: kakao workowane i luzem, konstrukcje, które stawiają statkom specjalne wymagania techniczne i operacyjne.

 - Nazwy statków będą kontynuacją serii „Kamieni” przyjętej dla jednostek typu „Socol”, tj. „Szafir”, „Emerald” i „Granat” - dodał Jacek Wiśniewski.

Na początku roku 2011 sprzedany został najstarszy statek serwisu „Szczecin”, budowy 1987, ze względu na swoje eksploatacyjne zużycie, oraz ze względu na proces odmładzania tonażu, czego elementem jest również zakup wyżej opisanych jednostek. Proces wymiany tonażu został zapoczątkowany w 2008 roku kiedy to Armator zakupił statek „Azuryt”. Następnie w 2010 roku dołączyły następne„Sokoły” tj. „Onyx” oraz „Nefryt”.Najnowsze inwestycje pozwolą zabezpieczyć potrzeby rozwojowe Linii Afryki Zachodniej na najbliższe lata. Niezależnie od tego Euroafrica zamierza obserwować inne rynki pod kątem zwiększenia możliwości rozwojowych serwisu, a tym samym zwiększenia potencjału tonażowego. Odnowienie tonażu na Linii Afryki Zachodniej to drugi krok po inwestycjach dokonanych na Linii Promowej w latach 2006-2008. Zakupione zostały wówczas dwa promy „Galileusz” i „Kopernik”.  

Obecnie grupa Euroafrica Shipping Lines jest właścicielem 13 statków, w tym 9 drobnicowców wielozadaniowych, 3 promów oraz 1 ro-ro’wca.

B.T.

Świadczymy usługi najwyższej klasy

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

Czytaj więcej: Świadczymy usługi najwyższej klasy Paweł Szynkaruk, dyrektor naczelny Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecinie: „Wydaje mi się, że w kwestii tankowców nasz kraj kilka lat temu zaprzepaścił dużą szansę, jaką mogło być posiadanie przez polskie firmy floty tankowców. Niestety nie doczekaliśmy się impulsu jaki powinien wyjść od jednej albo obu firm petrochemicznych - ORLEN, LOTOS” „Morza i Oceany” - Prawie pól miliarda zysku to piękny wynik. Czy on pozwala spokojnie mysleć o przyszłości firmy ?

Paweł Szynkaruk: Skonsolidowany Wynik Finansowy za 2010 rok to ok. 490 ml zł i faktycznie tak dobry wynik pozwala na spokojne kontynuowanie w tym roku naszych planów inwestycyjnych. Natomiast niejasność na rynku żeglugowym wciąż jest bardzo duża , na co z całą pewnością mają wpływ m.in. wysokie ceny paliw oraz zjawiska typowo rynkowe np. schłodzenie gospodarki chińskiej co prowadzi do zmniejszenia ilość surowców przewożonych do i z Chin. Natomiast na obecny niski poziom stawek frachtowych ma również wpływ obserwowana na rynku nadpodaż tonażu masowców, zwłaszcza w segmencie statków panamax i cape-size.  

„MiO”: - Podczas licznych spotkań w ramach 60 - lecia mówiło się i nadal się mówi się głośno, najwięcej na ten temat wypowiadał się Ryszard Karger, były wieloletni dyrektor naczelny PŻM, że firma powinna poważnie zastanowić się nad budową tankowców. Czy ma Pan w tej sprawie określną opinię?  

P. Sz.: - Wydaje mi się, że w kwestii tankowców nasz kraj kilka lat temu zaprzepaścił dużą szansę, jaką mogło być posiadanie przez polskie firmy floty tankowców. Niestety nie doczekaliśmy się impulsu jaki powinien wyjść od jednej albo obu firm petrochemicznych - ORLEN, LOTOS

„MiO” - O budowie jakich statków rozmawiacie najczęściej ?  

P. Sz. : - Na rynku żeglugowym znakomite opinie mają nasze statki o nośności 38 tys. DWT, typ KUJAWY i z całą pewnością te statki będą stanowiły nasze główne oparcie w przyszłości. Natomiast statki o nośności 80 tys. DWT są uzupełnieniem naszej oferty rynkowej.

„MiO”: - Jaki jest naprawdę rynek przewozowy; obliczalny czy nieobliczalny?  P. Sz. : - Rynek przewozowy jest nieobliczalny ze względu chociażby na wspomniane wysokie ceny paliw czy niski kurs dolara. Motorem  napędowym w dalszym ciągu pozostają Chiny i Daleki Wschód, a coraz bardziej znacząca staje się rola Brazylii.

„MiO” : - Polska Żegluga Morska ma wiele ciekawych kontraktów. Czy ma jakiś wyjątkowy na wyjątkowy towar, który przewozi?

P. Sz. : - Dla Polskiej Żeglugi Morskiej każdy klient i każdy towar jest wyjątkowy. Staramy się aby usługi  świadczone przez PŻM były zawsze najwyższej klasy.

 „MiO” : - Powróćmy do ostatnich wydarzeń, związanych z wyborem Matek Chrzestnych dla nowych statków. M/s "Szczecin" ma już swoją, kiedy poznamy następne Panie dla statków M/s "Koszalin", "Puck" i "Gdynia"?  

P. Sz. : - Tuż po odbiorze statku m/s SZCZECIN, kolejnym statkiem przeznaczonym do odbioru jest m/s KOSZALIN. W związku z tym niezwłocznie, bo już w lipcu, przystąpimy do kolejnego konkursu na tytuł matki chrzestnej dla statku m/s KOSZALIN. W ramach tego przedsięwzięcia pozostajemy we współpracy z Urzędem Miasta Koszalin.

„MiO” : - Obchody 60 - lecia, to piękna karta dla kilku tysięcy pracowników Grupy PŻM. Zarówno dla tych, którzy pracują w tej firmie dziesiątki lat, jak również dla młodych adeptów sztuki marynarskiej. Ma Pan powody do dumy?  

P. Sz. : - Tak, oczywiście jestem dumny, że firma istnieje na rynku żeglugowym już 60 lat. Jesteśmy  największym polskim armatorem, stanowiąc przy tym jedną z najważniejszych firm w naszym mieście oraz województwie zachodniopomorskim.  Kolejnym powodem do dumy jest fakt, iż załogi naszych statków są w 100% polskie. Z powodzeniem przetrwaliśmy okres największego  kryzysu gospodarczego w ostatnim stuleciu w latach 2008 i 2009, co jest dowodem na to, że firma jest nowocześnie zarządzana,  ma sprawdzonych kontrahentów, oraz posiada doskonałą kadrę lądową i morską. Dla mnie zaszczytem jest móc pracować z taką załogą.

„MiO” : - I na koniec, czego sobie i załodze życzy Pan z okazji 60-lecia PŻM ?

P.Sz. : - Dużo zdrowia i kolejnych co najmniej 60 lat, pozostając w tak dobrej kondycji, jak obecnie.

Dziękujemy za rozmowę
Rozmawiał: Bogdan Tychowski

Panamaxy PŻM na dokach

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

W Gdańskiej Stoczni „Remontowa” S.A. prowadzone są obecnie prace na jednocześnie dwóch 74- tysięcznikach Polskiej Żeglugi Morskiej : m/s „Legiony Polskie” oraz m/s „Orlęta Lwowskie”. Zajmują one odpowiednio dok nr 5 oraz dok nr 6 gdańskiej stoczni.

Remont na „Legionach Polskich” rozpoczął się 27 lipca i potrwa do 5 września. Natomiast „Orlęta Lwowskie” weszły na dok wczoraj (29 sierpnia) a ich remont potrwa do końca września.
W obu przypadkach są to remonty klasowe, związane z koniecznością odnowienia dokumentów klasyfikacyjnych. Zakres prac dotyczy m.in. konserwacji kadłuba, ładowni, pokryw ładowni, wymiany rur, przeglądu hydrauliki, silnika głównego oraz urządzeń pomocniczych.
„Legiony Polskie” i „Orlęta Lwowskie” to panamaxy wybudowane w kopenhaskiej stoczni (już nieistniejącej)  Burmeister & Wain w 1991 roku. Matką chrzestną pierwszego ze statków jest wnuczka Józefa Piłsudskiego p. Joanna Onyszkiewicz. Z kolei „Orlęta Lwowskie” ochrzciła p. Jadwiga Kaluschowa.
W tym roku Polska Żegluga Morska planuje dokonać remontów na 16 swoich statkach. Prawie wszystkie zostaną wykonane w polskich stoczniach remontowych Szczecina i Trójmiasta.

Krzysztof Gogol

Inwestycje PŻM nie zwalniają

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

W ostatni czwartek w chińskiej stoczni Sanfu niedaleko Szanghaju odbyła się uroczystość wodowania statku Polskiej Żeglugi Morskiej - m/s „Raba”. Wodowanie odbyło się bez przeszkód i obecnie statek jest już przeholowany na nabrzeże wyposażeniowe. Na dziś z kolei (9 września) w tej samej stoczni zaplanowana została uroczystość położenia stępki pod siostrzaną do m/s „Raby” jednostkę - m/s „San”.

Oba statki będą miały nośność 16.900 DWT, około 150 metrów długości, 23 metry szerokości i 8,5 metra zanurzenia. Wyposażone zostaną w trzy własne dźwigi i będą przewozić typowe ładunki masowe, a więc zboża, nawozy sztuczne, węgiel itd.

Cała seria masowców o nazwach rzek o nośności 16.900 dwt. ze stoczni Sanfu będzie liczyć osiem statków. Odbiór m/s „Raba” (nr. 3 z serii) zaplanowano na 15 grudnia tego roku, natomiast m/s „San” (nr. 6 z serii) zostanie oddany armatorowi 25 lutego przyszłego roku.

W innej chińskiej stoczni, która buduje statki dla Polskiej Żeglugi Morskiej - Xingang w Tianjin, trwają ostatnie przygotowania do rozpoczęcia budowy 38-tysięcznika m/s „Szczecin”. Uroczystość położenia stępki pod masowiec zaplanowano na koniec września br. Wodowanie i chrzest statku odbędzie się 18 listopada br. a odbiór przez PŻM - pod koniec stycznia przyszłego roku.

Krzysztof Gogol