TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

Prom "Copernicus" oddany do eksploatacji

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Unity Line

Czytaj więcej: Prom

Wczoraj na promie "Copernicus" odbyła się jego uroczysta inaugaracja. Mająca 150 m długości jednostka przeszła modernizację i będzie pływać w barwach Unity Line , tak jak pozostałe promy Euroafrica. 

„Copernicus” a wcześniej „Puglia” został kupiony przez firmę Euroafrica Shipping Lines pod koniec ub. roku. Statek zbudowano w 1995 roku, czyli podobnie jak prom „Polonia”, który wciąż jest uważany za jeden z najbardziej nowoczesnych na Bałtyku. Jako „Puglia” pływał ostatnio między włoskimi portami. 

Na uroczystej inaugruacji z ust Prezesa Jacka Wiśniewskiego nie brakowało podziękowań w stronę wszystckih podwykonawców oraz pracowników mających udział przy szybkiej modernizacji promu. 

W pracach modernizacyjnych uczestniczyły m.in. takie firmy jak JPP, Spawrem, Coldtech, Unimebel, Stocznia Szczecińska  oraz Morska Stocznia Remontowa „Gryfia”.

Parametry pasażersko–ładunkowe promu „Copernicus” po jego przebudowie są takie jak na siostrzanym statku „Galileusz”, który jest w serwisie Unity Line, czyli 126 miejsc pasażerskich (głównie dla kierowców ciężarówek), 51 kabin, Pojemność ładunkowa wynosi około 90 ciężarówek, ale jest też możliwość ustawienia nawet ponad 100 jednostek frachtowych.

Czytaj więcej: Prom

Czytaj więcej: Prom

Czytaj więcej: Prom

 

 

 

 

Posłowie za nowelizacją ustawy o żegludze śródlądowej

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Polskie nowości

Czytaj więcej: Posłowie za nowelizacją ustawy o żegludze śródlądowej

Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o żegludze śródlądowej, która zakłada m.in. zmniejszenie liczby centralnych urzędów żeglugi śródlądowej z ośmiu do trzech. Posłowie odrzucili poprawki zgłoszone m.in. przez PO.

Za ustawą głosowało 417 posłów, przeciw było 11, a jeden wstrzymał się od głosu. Chwilę wcześniej posłowie odrzucili 13 zgłoszonych m.in. przez PO poprawek.

Nowelizacja zakłada, że liczba centralnych urzędów żeglugi śródlądowej zmniejszy się z ośmiu do trzech. Te będą miały siedziby w Bydgoszczy, Wrocławiu i Szczecinie. Pozostałe dotychczas działające urzędy (w Giżycku, Gdańsku, Kędzierzynie-Koźlu, Krakowie i Warszawie) mają zostać przekształcone w delegatury. Zmiana ma też objąć kwestie finansowo-księgowe urzędów.

Nowe przepisy mają na celu dostosowanie terenowej struktury administracji żeglugi śródlądowej do wykonywania nowych zadań nałożonych ustawą Prawo wodne.

Posłowie opozycji pytali w piątek, czy eliminacja dyrekcji żeglugi śródlądowej w Gdańsku, Warszawie i Krakowie oznacza, że Wisła nie będzie modernizowana.

Ta ustawa jest jedynie ustawą dokonującą drobnej zmiany administracyjnej - mówiła wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Anna Moskwa. Jak podkreślała, "Nie zmieniają się w żaden sposób nasze plany dotyczące żeglugi śródlądowej ani w zakresie Odry, ani w zakresie Wisły".

"To jest drobne przesuniecie administracyjne, przesuwające kompetencje z resortu na dyrektorów, z dyrektorów na delegatury. Delegatura ma duże kompetencje niezmniejszone w stosunku do aktualnych" - dodała Moskwa.

Dla urzędu w Bydgoszczy mają zostać ustanowione delegatury w Gdańsku, Giżycku i Warszawie, a dla urzędu we Wrocławiu – w Kędzierzynie-Koźlu i Krakowie. Delegatur nie będzie mieć urząd w Szczecinie. Jak wyjaśniono, organ ten zostanie wyodrębniony "z uwagi na specyfikę obecnie funkcjonującej administracji żeglugi śródlądowej w Polsce w zakresie podziału kompetencji i wykonywania niektórych zadań o charakterze centralnym wyłącznie przez Dyrektora Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Szczecinie". Chodzi m.in. o obsługę systemu usług informacji rzecznej (RIS) oraz prowadzenie bazy informacji o statkach, członkach załóg statków oraz o stanie śródlądowych dróg wodnych.(PAP)

 

autor: Kacper Reszczyński

 

edytor: Jacek Ensztein

 

Źródło: PAP / Gazetaprawna.pl

 

Statkiem PŻM w podróż życia

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

Czytaj więcej: Statkiem PŻM w podróż życia

Polska Żegluga Morska informuje, że udostępnia na swoich statkach handlowych kabiny dla pasażerów.

Działalność pasażerska prowadzona jest głównie w oparciu o stały kontrakt przewozowy stali z IJmuiden (Holandia) na Wielkie Jeziora Amerykańskie. W zakresie tej relacji armator współpracuje z londyńskim biurem podróży Cruise People, które specjalizuje się w takiej działalności.

W czasie sezonu, czyli od kwietnia do listopada, na wspomnianej trasie pływają 1-2 statki PŻM miesięcznie. Podróż jest bardzo atrakcyjna : stosunkowo krótki przelot atlantycki a później niezwykle interesujący rejs Rzeką Św. Wawrzyńca i wreszcie same Wielkie Jeziora, z ich malowniczymi krajobrazami.

Stawki są bardzo zróżnicowane i zależą od standardu kabiny i portu wyładunkowego. Np. rejs z IJmuiden do Cleveland w USA (12-14 dni) kosztuje 1640 USD (koja w kabinie pojedyńczej). Dla bardziej wytrwałych podróżników proponowany jest rejs okrężny, trwający w zależności od portów wyładunku, od 45 do 70 dni (IJmuiden, Atlantyk, Rzeka Św. Wawrzyńca, opłynięcie wszystkich portów Wielkich Jezior i powrót do IJmuiden, np. przez Morze Śródziemne czy Północną Afrykę) w cenie 6300 USD (koja w kabinie pojedyńczej).

Opłaty obejmują zakwaterowanie, wszystkie posiłki oraz ubezpieczenie w przypadku zmiany trasy podróży statku.

Wymagane dokumenty to zaświadczenie lekarskie potwierdzające możliwość przewozu pasażera, stosowne ubezpieczenie i podpisanie armatorskiego listu przewozowego.

Od czasu do czasu zgłaszają się również osoby z Polski pragnące przepłynąć się statkami PŻM także w innych relacjach, w obszarze całego globu. To propozycja dla odważnych podróżników, ponieważ są to rejsy trampowe, a więc nigdy nie wiadomo, jaki będzie kolejny port podróży. Może to być Europa, ale równie dobrze np. Australia. W takim przypadku proponuje się pasażerowi stawkę 50 USD za każdy dzień spędzony na statku.

Dla tych, którzy chcieliby się wybrać statkiem PŻM w podróż swojego życia podajemy osobę kontaktową : Zbigniew Chrostowski, Polhansa Shipping (Grupa PŻM) tel. +49 40 3551 3131, e-mail : Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

PŻM

Plany obszarów morskich a morska energetyka wiatrowa

Czytaj więcej: Plany obszarów morskich a morska energetyka wiatrowa

Branża OZE przestrzega, że powstające plany zagospodarowania obszarów morskich mogą zostawić za mało miejsca dla morskich farm wiatrowych (offshore). Ministerstwo gospodarki morskiej uważa, że zarezerwowane obszary są wystarczające na obecnym etapie.

Projektowane aktualnie Plany Zagospodarowania Przestrzennego Polskich Obszarów Morskich (PZPPOM) były tematem czwartkowego spotkania Parlamentarnego Zespołu ds. Morskiej Energetyki Wiatrowej.

Na obecnym etapie prac projekt planów przewiduje obszary na budowę morskich farm wiatrowych. Jednak Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej ocenia, że projekt ogranicza powierzchnie akwenów, zawiera postanowienia prowadzące do szeregu ryzyk oraz przewiduje za mało miejsca na przyłącza energetyczne, np. za wąskie korytarze na kable. Uważamy że plan nie zapewnia dość powierzchni pod infrastrukturę przyłączeniową - mówił prezes PSEW Janusz Gajowiecki, dodając, że Stowarzyszenie rekomenduje poszerzenie tych korytarzy. Dziś trudno wskazać dokładne lokalizacje farm, zatem i dokładny przebieg kabli - argumentował.

Również szef Parlamentarnego Zespołu, poseł Zbigniew Gryglas (PiS) ocenił, że w jego opinii plan jest zbyt restrykcyjny.

Radosław Murawski z ministerstwa gospodarki morskiej podkreślał z kolei, że na obecnym etapie prac obszary przewidziane pod morskie farmy są większe niż wynika z deklaracji inwestorów. Zapewnił równocześnie, że zadaniem planu nie jest hamowanie rozwoju offshore, a o ile okaże się, że jest realna szansa wybudowania więcej farm, to obszary przeznaczone pod produkcję energii mogą zostać powiększone. Podkreślił, że zgodnie z ustawą plan podlega rewizji co najmniej raz na 10 lat, a częściej - jeżeli pojawią się szczególne okoliczności.

Przypomniał, że priorytetem gospodarki morskiej jest zapewnienie bezpiecznego dostępu do portów, a administracja morska przyjęła, że żadna z konstrukcji offshore za wyjątkiem kabli nie może się znajdować bliżej niż 2 mile morskie od tras żeglugowych.

Przedstawiciele Instytutu Morskiego, który sporządzał projekt wskazywali na ograniczenia, które musieli brać pod uwagę. Zauważyli, że wyższy priorytet od offshore mają jedynie bezpieczeństwo - obronność i ochrona środowiska. Podkreślali, że spora część obszarów wyłącznej strefy ekonomicznej na Bałtyku jest zajęta przez poligony wojskowe, które w dodatku mają być powiększane. Dodatkowo trzeba było brać pod uwagę trasy żeglugowe, łowiska i potrzebę porozumienia się z rybakami, oraz głębokość morza. Zapewniali jednocześnie, że są otwarci na uwagi, dotyczące ewentualnych zmian. Twórcy projektu podkreślili jednak, że projekt jest na etapie uzgodnień międzyresortowych i to ministerstwo gospodarki morskiej będzie podejmować ostateczne decyzje.

Zainteresowanie budową morskich farm wiatrowych na Bałtyku wyraża szereg inwestorów. W planach najbardziej zaawansowane są Polenergia i PGE, natomiast rozważają to m.in. Orlen i Tauron. Dwa projekty Polenergii mają decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach, postępowania ws. takich decyzji trwają wobec dwóch projektów PGE.

Z szacunków branży wiatrowej wynika, że na Bałtyku w przyszłej dekadzie mogłyby powstać farmy o mocy 6-8 GW. Dodatkowo ich budowa będzie impulsem dla rozwoju m.in. przemysłu i portów. Rząd wielokrotnie deklarował, że offshore jest jedną z preferowanych rodzajów odnawialnych źródeł energii. Z danych Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi śródlądowej wynika, że aktualnie ważnych jest 9 wniosków o wydanie pozwoleń na budowę konstrukcji związanych w offshore. Oznacza to, że za zajęcie fragmentu Wyłącznej Strefy Ekonomicznej wniesiono dla nich opłaty w wysokości promila planowanej inwestycji.

 

Źródło: PAP

Już we wrześniu Szczecin będzie stolicą portów bałtyckich

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Port Szczecin

Czytaj więcej: Już we wrześniu Szczecin będzie stolicą portów bałtyckich

Jeszcze mamy w pamięci czerwcowe Światowe Dni Morza, a już niebawem w Szczecinie kolejne ważne morskie wydarzenie. W dniach 5-7 września br. nasze miasto gościć będzie reprezentantów portów bałtyckich, bowiem najbliższa edycja międzynarodowej konferencji Baltic Ports Conference odbędzie się właśnie  w Szczecinie. 

Wybór Szczecina na miejsce konferencji poświęconej portom rejonu Morza Bałtyckiego świadczy 

o rosnącym znaczeniu gospodarczym zespołu portowego Szczecin-Świnoujście. Warto podkreślić, że 

w okresie jesiennym 2018 roku będzie to najważniejsze wydarzenie branżowe naszego regionu. 

Baltic Ports Conference jest najważniejszym corocznym wydarzeniem Organizacji Portów Bałtyckich.  W jego trakcie uczestnicy wspólnie dyskutują o kluczowych sprawach dotyczących portowego biznesu. Każdego roku konferencja poświęcona jest najbardziej aktualnym wyzwaniom rejonu Morza Bałtyckiego. Jest to także doskonała platforma komunikacji, bowiem oprócz portów członkowskich BPO, uczestniczą w niej przedstawiciele Komisji Europejskiej, organizacje non-profit oraz firmy prywatne. Staranny dobór prelegentów zapewnia wysoki poziom tego wydarzenia, a profesjonalne prezentacje pozwalają ekspertom ds. Bałtyku i uczestnikom konferencji na cenną wymianę doświadczeń w zakresie problematyki portowej, żeglugowej i środowiskowej. 

Szczegóły dot. konferencji, w tym program i formularz rejestracyjny dostępne są na stronie: http://www.balticportsconference.com

Konferencja odbywać się będzie w języku angielskim.