TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

Uczestnicy Rejsu Niepodległości świętowali w Osace

Czytaj więcej: Uczestnicy Rejsu Niepodległości świętowali w Osace

W historycznym dniu historycznej podróży Dar Młodzieży zawinął do Osaki.

11 listopada 2018 roku, o godz. 9.49 czasu lokalnego - w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości - czczący ten wyjątkowy rok Rejs Niepodległości dotarł do Japonii. W historii Daru Młodzieży to już trzecia wizyta w Osace. Po raz pierwszy Dar pojawił się tutaj 22 października 1983 roku. To także był historyczny rejs - pierwsza międzykontynentalna podróż świeżo zbudowanej fregaty. Pierwszy równik, pierwsza wielka, morska przygoda dla 119 świeżo upieczonych studentów gdyńskiej WSM-ki. Na Darze Młodzieży przyszło im spędzić pierwszych 7 miesięcy swej morskiej kariery - w maju 1983 r. zdali maturę, w czerwcu egzaminy do Wyższej Szkoły Morskiej, a w lipcu płynęli już w wielki, nieznany świat. Śladami Conrada, przez 7 mórz, 3 oceany pożeglowali na Daleki Wschód. To był także cały semestr nauki, kolokwia, egzaminy na pokładzie żaglowca. Do historii przeszło także paradne wejście polskiej fregaty do wewnętrznego portu. Komendant Tadeusz Olechnowicz wchodził do Osaki pod pełnymi żaglami. Tak opisał to uczestnik rejsu red. Zbigniew Urbanyi: Gdy zabrzmiały komendy - postawić wszystkie żagle rejowe, ludzie wprost darli liny. 110 sekund i fregata zajaśniała całym pięknem. A wiatr przyszedł i Dar Młodzieży już go złapał. Lekko pochylił się na prawą burtę, ... i przyspieszył tak gwałtownie, że zaskoczone holowniki pozostały w tyle....sześć siedem węzłów. Wspaniały bieg pod małą bandergalą. Na topach masztów i na gaflu trzy polskie bandery i jedna japońska.... Na nabrzeżu olbrzymi tłum. Klaszcze. Słychać gromkie "banzai! banzai! banzai!"... Dar Młodzieży zaproszony był wówczas na wielki zlot żaglowców uświetniający 400 lat zamku cesarskiego w Osace.

26 kwietnia 1997 roku Dar dotarł do Osaki po raz drugi. To był finał wielkich azjatyckich, dwuetapowych regat na trasie Hongkong - Okinawa i Kagoshima - Osaka. Na pierwszym etapie znokautował rywali wyprzedzając ich o 1,5 doby. Na drugim, pozwolił się wyprzedzić bliźniaczej, rosyjskiej Pałładzie. Ówczesna prasa donosiła: Zwycięzcą w klasie "A" został Dar Młodzieży, flagowy żaglowiec Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni. w imprezie wzięło udział 48 jednostek z 17 krajów... Kapitanowi Henrykowi Śniegockiemu, komendantowi Daru Młodzieży, mer miasta Osaka Takafumi Isomura wręczył także nagrodę specjalną za wysoki poziom wyszkolenia studentów.

Trofeum z Osaki do dzisiaj zdobi salon Daru Młodzieży. Japoński port zajmuje więc wyjątkowe miejsce w historii wielkich podróży naszej fregaty. Dzisiejszy rocznicowy dzień i trzecią wizytę w Osace bez wątpienia także nazwać można historyczną. Uroczyste powitanie, podniosły, odśpiewany przez załogę Mazurek Dąbrowskiego, biało-czerwone barwy i polskie chorągiewki w rękach japońskich gospodarzy to mocny akcent 11 listopada 2018 roku - rocznicy stulecia narodzin niepodległej Rzeczypospolitej.

 

źrółdo: Uniwersytet Morski w Gdyni

Most 100-lecia Odzyskania Niepodległości Polski już otwarty

Czytaj więcej: Most 100-lecia Odzyskania Niepodległości Polski już otwarty

Choć jego oficjalna nazwa brzmi „Most 100-lecia Odzyskania Niepodległości Polski”, to w sobotę, 10 listopada, czyli w dniu jego otwarcia, wielokrotnie nazywano go „mostem, który łączy”. Oficjalne przecięcie wstęgi, odsłonięcie tablicy z nazwą mostu, a także widowiskowe podniesienie zwodzonych przęseł - to najważniejsze punkty otwarcia nowego mostu na Wyspie Sobieszewskiej.

Trudno oszacować o której godzinie zaczęli zbierać się ci, którzy chcieli być świadkami tego historycznego wydarzenia. Wiemy na pewno, że kierowca, który jako pierwszy przejechał nowym mostem nie zjawił się w tym miejscu przypadkowo.

- Przyjechałem z godzinnym wyprzedzeniem, bo to było moje marzenie, żeby być pierwszy - wyjaśnił pan Zbyszek. - Odczekałem swoje i udało się. Jestem po operacji, muszę dużo spacerować, dlatego przyjeżdżam na Wyspę Sobieszewską prawie codziennie, bo to idealnie miejsce do spacerowania. Ten most to świetna i bardzo przydana inwestycja.

Most 100-lecia Odzyskania Niepodległości Polski powstał dzięki współpracy rządu z samorządem, dlatego m.in. wielokrotnie mówiono o tym, że inwestycja ta powstała ponad politycznymi podziałami. W uroczystości otwarcia udział wzięli m.in. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz wojewoda pomorski Dariusz Drelich. 

- Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało się oddać nowy most do użytkowania przed 11 listopada. Pięćdziesiąt procent budowy tego mostu zostało sfinansowane z budżetu państwa i teraz na ręce wojewody składam podziękowanie za wsparcie budowy. Druga połowa, została sfinansowana przez nas, mieszkańców Gdańska. Teraz możemy razem cieszyć się i korzystać z nowego mostu, który mam nadzieję, będzie służył nam długo - mówił otwierając nowy obiekt prezydent Adamowicz.

- Pamiętam, jak dwa lata temu wkopywaliśmy tutaj pierwszą łopatę na budowę mostu, a teraz możemy otworzyć nową przeprawę przez Wisłę - dodawał Dariusz Drelich. -  Czekaliśmy wiele lat na nowy most. Teraz ten stary most pontonowy może przejść do historii. A korzystać będziemy z nowoczesnego mostu.

Wyrażenie o moście, który łaczy ma tez wymiar dosłowny: łączy dwie gminy – Pruszcz Gdański i Gdańsk.

- Było wiele wątpliwości, ale udało się - mówiła Magdalena Kołodziejczak, Pruszcz Gdański. -To była naprawdę bardzo trudna inwestycja. Gratuluję Miastu Gdańsk i cieszę się też, że odrobinka tego sukcesu spada na nas. Dzięki informacji o budowie mostu zainteresowanie terenami wzdłuż Martwej Wisły znacznie wzosło.

Most nad Martwą Wisłą ma zapewnić bezpieczne i stałe połączenie Wyspy Sobieszewskiej z lądem. Od 1973 roku prowadzi tam most pontonowy. Nowy most zwodzony ma 173 metry długości, ze skrzydłami – 181,5 m. Jest to największy i najbardziej nowoczesny most zwodzony w Polsce. Jego czas otwierana wyniesie zaledwie 150 sekund, co znacznie usprawni dojazd na Wyspę Sobieszewską. Od momentu zamknięcia szlabanów do podniesienia przęseł operacja trwać będzie do 5 minut.

Sterowanie mostem odbywać się będzie z pulpitu znajdującego się w nowym budynku technicznym obsługi mostu. Dla sterowania mostem powstało specjalne oprogramowanie. Umożliwi to bezpośredni nadzór nad podnoszeniem i opuszczaniem klap przęsła w trakcie otwierania i zamykania mostu. W razie awarii w dostawie prądu, energię elektryczną niezbędną do uruchomienia mostu zapewni agregat prądotwórczy zlokalizowany obok budynku technicznego obsługi mostu. Pod zamkniętym mostem przepływać będą mogły statki mierzące do 5 metrów, ale co ważne uzależnione to będzie także od poziomu wody. Most będzie oświetlony na specjalnej rampie, tak by światło padało na zwodzoną część.

Budowa przeprawy rozpoczęła się we wrześniu 2016 roku. Zwodzona konstrukcja mostu powstawała w Gdyni, skąd barkami została przetransportowana do Gdańska. Był to zdecydowanie najtrudniejszy etap budowy. Przęsła zwodzone mostu były przewożone na specjalnym pontonie-barce, który może jednocześnie przetransportować 8 tys. ton. Każde z przęseł waży ponad 300 ton. Ich rozpiętość wynosi niecałe 60 metrów. Gdy konstrukcja przybyła do Sobieszewa rozpoczęło się montowanie siłowników, które zostały „zakotwiczone” w fundamentach. Łącznie do budowy mostu zużyto około 1447 ton stali.

Otwarcie mostu nie oznacza końca budowy. Na terenie inwestycji wciąż prowadzone będą prace, związane z dostosowaniem układu drogowego do nowego obiektu i rozbiórką starego mostu pontonowego.

Przed nami także budowa nowej pętli i przystanków autobusowych. Prace nie mogły rozpocząć się wcześniej ze względu na usytuowanie w miejsce planowanej pętli zjazdu ze starego mostu pontonowego. Dlatego też autobusy przez jakiś czas będą jeszcze korzystać z tymczasowych przystanków. Po oddaniu do użytku nowej pętli, ZTM w Gdańsku przygotuje nową ofertę komunikacyjną, dotyczącą korekty trasy linii 186.

Koszt mostu to ponad 59 mln złotych. Część kosztów pokryło Ministerstwo Infrastruktury - ogółem 27,59 mln zł, z czego w 2016 r. prawie 16,6 mln, a w 2017 r. 10,99 mln.

 

Źródło: Miasto Gdańśk 

Minister Rozwoju Infrastruktury Zjednoczonych Emiratów Arabskich z wizytą w MGMiŻŚ

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Różne

Czytaj więcej: Minister Rozwoju Infrastruktury Zjednoczonych Emiratów Arabskich z wizytą w MGMiŻŚ

Marek Gróbarczyk, Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej spotkał się z Abdullahem Belhaif Al Nuaimi, Ministrem Rozwoju Infrastruktury Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA).

Było to kolejne spotkanie obu ministrów w tym roku. Poprzednie odbyło się w ramach Światowych Dni Morza organizowanych w czerwcu br. w Szczecinie.

ZEA to państwo, dla którego do kwestie związane z tematyką morską są bardzo istotne. Jak zaznaczył minister Al Nuaimi, gospodarka morka zajmuje drugie (po ropie naftowej) miejsce wśród priorytetów polityki krajowej, a także międzynarodowej. Podkreślił on znaczenie kontaktów z partnerami zagranicznymi i wskazał, że MGMiŻŚ w skali globalnej jest jednym z najbardziej aktywnie działających ministerstw ds. gospodarki morskiej. Potwierdzają to analizy prasy branżowej.

Minister Gróbarczyk wskazał na stałe, aktywne działania podejmowane przez ministerstwo oraz inne polskie podmioty w tematyce morskiej. W tym kontekście przypomniał o niedawnym otwarciu zagranicznego biura portu Gdańsk w Szanghaju. Minister poinformował również gości o możliwościach inwestycyjnych w Polsce, w które mogłyby zaangażować się przedsiębiorstwa z ZEA.

Obaj ministrowie zgodzili się również na współpracę w ramach Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO). ZEA w 2017 r. jako pierwsze państwo arabskie, dostała się do Rady IMO w kategorii B i planuje ten sukces powtórzyć. Polska natomiast w następnych wyborach na kadencję 2020-2021 planuje złożyć swoją kandydaturę w kategorii C.

 

Źródło: MGMiŻŚ

Gróbarczyk: wszystkie elementy programu naprawczego PŻM zrealizowane

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: PŻM

Czytaj więcej: Gróbarczyk: wszystkie elementy programu naprawczego PŻM zrealizowane

Wszystkie elementy zostały zrealizowane – powiedział w środę szef MGMiŻŚ Marek Gróbarczyk o programie naprawczym Polskiej Żeglugi Morskiej. Sejmowa komisja gospodarki morskiej wysłuchała informacji o restrukturyzacji PŻM.

Zawieszenie działalności przez radę pracowniczą, powołanie zarządu komisarycznego i przystąpienie do programu naprawczego – to działania, które przedstawił na środowym posiedzeniu Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej minister GMiŻŚ Marek Gróbarczyk, informując o realizacji procesu restrukturyzacji Polskiej Żeglugi Morskiej.

"Pierwszym podstawowym założeniem było, aby Polska Żegluga Morska pozostała przedsiębiorstwem państwowym, bo to zagwarantowało utrzymanie jej się poprzez lata transformacji na rynku międzynarodowym i generalnie pozostania największym armatorem polskim" – wyjaśniał Gróbarczyk. Dodał, że drugim założeniem było "uzyskanie finansowania na rzecz kredytów czy też należności wymagalnych", które miały "niesłychanie niebezpieczny" wpływ na kondycję przedsiębiorstwa.

W ramach programu naprawczego zarząd komisaryczny miał się skupić na "działalności operacyjnej", a także doprowadzić do maksymalnej redukcji kosztów, która miała na celu "poprawienie standingu finansowego" przedsiębiorstwa. Jako trzeci element minister Gróbarczyk wymienił pozyskanie "stabilnego finansowania na rzecz kredytów, które miały wymagalność".

"Wszystkie te elementy zostały zrealizowane" – powiedział szef MGMiŻŚ. Dodał, że dodatkowo pojawiła się koncepcja na wyemitowanie krótkoterminowych obligacji "w zakresie finansowym" i pozyskania funduszy na zabezpieczenie wymagalnych kredytów, "co w kwocie 181,5 mln zł zostało wyemitowane". Głównymi nabywcami były Zespół Portów Szczecin-Świnoujście i Port Gdynia.

"W ramach przyjętej umowy, która zakończyła się w 25 maja 2018 r. te obligacje zostały wykupione i można jednoznacznie stwierdzić, że było to bardzo dobre przedsięwzięcie finansowe, które podjęły porty, ponieważ stopa zwrotu wyniosła ponad 6 proc." – powiedział minister. Zaznaczył, iż potwierdziło to, że "z jednej strony udało się bieżąco uratować sytuację PŻM", a także był to "niezwykle dochodowy interes dla portów".

Minister podkreślił, że takie działania można jednak podejmować tylko "incydentalnie". Dodał, że "obecne lata", które mają przynieść "duże inwestycje w ramach infrastruktury" nie będą pozwalały na tego typu rozwiązania. Jak uzasadnił, "potrzeby finansowe, związane z inwestycjami są zbyt duże".

Podczas dyskusji po wystąpieniu ministra pytanie m.in. o kontrolę NIK w Polskiej Żegludze Morskiej, o którą wnioskowała komisja gospodarki morskiej zadał poseł Tadeusz Aziewicz (PO). Przedstawiciel Najwyższej Izby Kontroli odpowiedział, że NIK "podjęła temat sytuacji w PŻM", wyjaśniając, że w pierwszym etapie została przeprowadzona kontrola w ministerstwie GMiŻŚ. Dalsze działania ma podjąć szczecińska delegatura NIK.

Poseł Arkadiusz Marchewka (PO) pytał o to, jakie koszty i o ile zostały zredukowane w PŻM. Szef Biura Finansowego PŻM Waldemar Stawski odpowiedział, że "koszty załogowe" zostały zmniejszone o ok. 15-16 proc. Wymienił też koszty, "które - zdaniem zarządu - były niejednokrotnie niekonieczne": sponsoringowe i administracyjne, a także koszty "płacowe”. Dodał, że zostało zmniejszone zatrudnienie "w części lądowej".

Przedstawiciel Rady Krajowej Sekcji Marynarzy i Rybaków NSZZ Solidarność Remigiusz Rymaszewski stwierdził, że marynarze na statkach w PŻM nie mają opłaconych składek na NFZ ani ZUS. "Z programu naprawczego, który miał ratować firmę przed bankructwem stworzył się program inwestycyjny" – podsumował.

Minister Marek Gróbarczyk, dziękując związkom zawodowym za porozumienie oraz pracownikom PŻM za "wyrzeczenie", które "uratowało to przedsiębiorstwo" zapewnił, że "taki stan nie może trwać długo". "Nie ulega w ogóle kwestii, że poradzimy sobie z tym (…), jednak jest to zależne od przychodów przedsiębiorstwa" – powiedział Gróbarczyk. Dodał, że polityka ministerstwa będzie dążyła do tego, aby "wynagrodzenia cały czas wzrastały".

Zarząd komisaryczny został wprowadzony w PŻM w lutym 2017 r. Jak informował resort gospodarki morskiej, jednym z powodów była trudna sytuacja największego narodowego armatora. W maju br. zarządca komisaryczny Paweł Brzezicki poinformował, że Grupa Kapitałowa PŻM zanotowała za 2017 r. 117 mln zł zysku.

 

autorka: Elżbieta Bielecka

 

Źrófło: PAP 

Podatki marynarskie: nowa umowa z USA w 2019 roku?

Czytaj więcej: Podatki marynarskie: nowa umowa z USA w 2019 roku?

Pomimo, iż w 2017 roku AICPA (American Insitute of CPA’s) wysłała monit do senackiej Komisji d/s Stosunków Międzynarodowych (Committee on Foreign Relations) z rekomendacją jak najszybszej ratyfikacji m.in. nowej umowy z Polską w dalszym ciągu nie doszło do ratyfikacji przez USA nowej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania pomiędzy Polską, a USA, która to umowa została podpisana przez ww. państwa dnia 13 lutego 2013 roku.

Rekomendacja AICPA wskazywała na to, aby 115 Kongres Stanów Zjednoczonych (trwający od 03.01.2017 do 03.01.2019 r) ratyfikował ww. umowy podatkowe w trybie pilnym. Na chwilę obecną najbardziej aktualna informacja pochodzi z dnia 28 sierpnia 2018 r i wynika z niej, iż umowa w dalszym ciągu jest przedmiotem prac Senatu USA, tak więc status ratyfikacji ww. umowy jest w dalszym ciągu niejasny. 

Konwencja MLI a nowa umowa z USA

Wielostronna konwencja podatkowa (Multilateral Instrument to Modify Bilateral Tax Treaties, Konwencja MLI) weszła w życie 1 lipca 2018 r. i zacznie obowiązywać w Polsce od 01.01.2019 roku. Konwencja ta ma na celu przeciwdziałanie agresywnym optymalizacjom podatkowym na skalę międzynarodową i unikaniu opodatkowania.

Do tej pory Konwencja MLI została podpisany przez 84 jurysdykcje. Stany Zjednoczone w ogóle nie podpisały Konwencji MLI, w związku z czym nie będzie ona miała zastosowania do umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania pomiędzy Polską a USA. 

Sytuacja podatkowa marynarzy w 2019 roku

Zgodnie z art. 16 umowy między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki o uniknięciu podwójnego opodatkowania i zapobieżeniu uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu, podpisana w Waszyngtonie dnia 8 października 1974 r. (Dz.U. z 1976, Nr 31, Poz 178), wynagrodzenia otrzymywane z tytułu wykonywanej pracy lub usług osobistych jako pracownik na statku w transporcie międzynarodowym eksploatowanym w transporcie międzynarodowym przez osobę mającą miejsce zamieszkania lub siedzibę w jednym z Umawiających się Państw będą zwolnione od opodatkowania przez drugie Umawiające się Państwo, jeżeli taka osoba fizyczna jest członkiem regularnej załogi statku.

Przez wzgląd na powyższe wynagrodzenie za pracę marynarza posiadającego rezydencją podatkową w Polsce, który uzyska w 2019 roku na statku morskim eksploatowanym przez przedsiębiorstwo mające siedzibę lub miejsce zamieszkania na terytorium Stanów Zjednoczonych będzie najprawdopodobniej w dalszym ciągu zwolnione z opodatkowania podatkiem dochodowym w Polsce.

Należy podkreślić, iż regulacje te rodzą korzystne skutki podatkowe dla polskiego marynarza, gdyż w oparciu o powyższe przepisy nie ma on obowiązku deklarowania w Polsce kwot, które zostały uzyskane z pracy najemnej na statkach morskich eksploatowanych przez przedsiębiorstwo amerykańskie. Pamiętać należy, iż marynarze pracujący u armatorów amerykański powinni dysponować odpowiednimi dokumentami, które w razie wezwania ze strony polskich organów podatkowych jednoznacznie określą podmiot eksploatujący jednostkę, na której jest wykonywana praca przez podatnika.

Jakie będą skutki podatkowe nowej umowy pomiędzy Polską a USA i kiedy ona zacznie obowiązywać?

Zgodnie z nową umową wynagrodzenia uzyskiwane przez osobę mającą miejsce zamieszkania w Umawiającym się Państwie, w związku z wykonywaniem pracy najemnej na pokładzie statku morskiego eksploatowanego w transporcie międzynarodowym jako członek załogi statku morskiego, podlega opodatkowaniu tylko w tym Państwie. Jak z powyższego wynika nowa nieobowiązująca na dzień dzisiejszy umowa pomiędzy Polską, a USA wskazuje na opodatkowanie ww. dochodów przez wzgląd na miejsce zamieszkania marynarza.

Z uwagi na powyższe, dochód uzyskany przez marynarza mającego miejsce zamieszkania w Polsce będzie podlegał opodatkowaniu w Polsce na zasadach ogólnych bez możliwości skorzystania z ulgi abolicyjnej, co z kolei będzie rodziło obowiązek deklarowania ww. kwot w Polsce poprzez składanie PIT-36. Co więcej, po ratyfikacji ww. umowy marynarze posiadający polską rezydencję podatkową będą zobligowani do odprowadzania comiesięcznych zaliczek na poczet PIT w wysokości 18% w związku z uzyskaniem dochodów z pracy najemnej na rzecz armatorów amerykańskich.

W dalszym ciągu trudno określić, kiedy nastąpi ratyfikacja przez USA nowej niekorzystnej dla polskich marynarzy umowy pomiędzy Rzeczpospolitą Polską, a USA. 

Dlaczego pojawiły się problemy ratyfikacyjne po stronie amerykańskiej?  

Zgodnie z amerykańską konstytucją “Prezydent ma prawo, w porozumieniu z Senatem i za zgodą dwóch trzecich obecnych na posiedzeniu senatorów, zawierać traktaty. “  Procedura zawierania traktatów (umów) międzynarodowych przebiega w oparciu o następujący schemat W pierwszej kolejności właściwy departament federalnej administracji (na czele, której stoi Prezydent USA) przygotowuje i negocjuje umowy z przedstawicielami rządu danego państwa. Następnie szefowie rządowej administracji obu państw zatwierdzają umowę i kierują ją do kolejnego etapu tj. do ratyfikacji przez właściwe w danym państwie organy ustawodawcze (Sejm w Polsce, Senat w USA). W USA procedura ratyfikacyjna jest trzyetapowa. Pierwszym etapem jest przesłanie podpisanej umowy bilateralnej do senackiej Komisji d/s Stosunków Międzynarodowych (Committee on Foreign Relations), gdzie przygotowuje się stosowne rekomendacje i odsyła do Senatu. W drugim etapie Senat USA musi większością 2/3 głosów ww. umowę międzynarodową zatwierdzić i skierować ją do Prezydenta USA. Dopiero z chwilą, gdyż Prezydent umowę podpisze “w porozumieniu i za zgodą” Senatu (patrz etap drugi), umowa zostaje ratyfikowana.

Standardowo ratyfikacja umów międzynarodowych w USA przebiega bezkolizyjnie przy współpracy zarówno demokratów jak i republikanów. Już dnia 20 maja 2014 roku Prezydent USA rekomendował Senatowi, by zatwierdził proponowaną konwencję polsko-amerykańską, ale sprawa skomplikowała się na etapie senackiej komisji, gdzie podniesiono zarzuty, iż regulacje ww. umowy międzynarodowej naruszają prywatność amerykańskich obywateli, a tym samym, że ww. umowa jest niekonstytucyjna i narusza czwartą poprawkę do amerykańskiej Konstytucji. Co więcej, pojawiły się zastrzeżenia w przedmiocie braku skutecznej klauzuli w nowej umowie z Polską, która zapobiegała by unikaniu płacenia podatków przez spółki, które działają w kilku państwach i mogą całkowicie uniknąć podatków.

Wnioski

Podsumowując, marynarze posiadający polską rezydencję podatkową, którzy uzyskują dochody z pracy na rzecz amerykańskich armatorów, w roku podatkowym 2019, będą najprawdopodobniej w dalszym ciągu objęci korzystnymi dla nich przepisami umowy między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki o uniknięciu podwójnego opodatkowania i zapobieżeniu uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu, podpisana w Waszyngtonie dnia 8 października 1974 r. (Dz.U. z 1976, Nr 31, Poz 178), co w efekcie skutkować będzie brakiem opodatkowania ww. dochodów w Polsce w roku 2019.

O ewentualnych postępach w ratyfikacji będziemy informowali na bieżąco.

 

Czytaj więcej: Podatki marynarskie: nowa umowa z USA w 2019 roku?

Autor: