TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

Historyczny Polarstar w doku MSR Gryfia

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Polskie nowości

Czytaj więcej: Historyczny Polarstar w doku MSR Gryfia

Jeden z najcenniejszych zabytków Królestwa Norwegii – zbudowany pod koniec pierwszej połowy XX wieku Polarstar przejdzie remont w Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia w Szczecinie. 

Jednostka została zbudowana w 1948 r. w Glasgow i pierwotnie służyła do połowu fok. W kolejnych latach swojej służby statek był wykorzystywany do transportu towarów poza koło podbiegunowe, a także brał udział w ekspedycjach naukowych.

Elementem charakterystycznym jednostki jest stalowy i częściowo nitowany kadłub oraz drewniane pokłady. Parametry techniczne statku wynoszą 46 m długości i 8 m szerokości.

Obecnie statek przechodzi rekonstrukcję. Większość prac remontowych nadzorowana jest przez norweskiego konserwatora zabytków oraz norweski urząd morski NMD. W stoczni MSR Gryfia jednostka przejdzie standardowy remont dokowy z pracami dokowymi. Pobyt jednostki w stoczni zaplanowany jest na około dwa tygodnie.

Na co dzień statek jest jednym z eksponatów w Muzeum Uniwersytetu Tromsø. Zwiedzający mogą na jego pokładzie usłyszeć historie o wyprawach, w których uczestniczyła jednostka. 

 

MSTFI

MGMiŻŚ: zła sytuacja PŻM przez zamówienie 20 statków

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Polskie nowości

Czytaj więcej: MGMiŻŚ: zła sytuacja PŻM przez zamówienie 20 statków

Powodem złej sytuacji Polskiej Żeglugi Morskiej jest zamówienie przez tego armatora 20 statków – powiedział w czwartek w Sejmie wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Grzegorz Witkowski.

W 2007 r. na tzw. górce PŻM zamówił w stoczniach dalekowschodnich 20 statków - powiedział Witkowski, pytany przez posła PO Norberta Obryckiego o "bezpośrednie przyczyny" wprowadzenia w przedsiębiorstwie zarządu komisarycznego. "Pan wie dlaczego? My nie wiemy i po to jest zarząd komisaryczny w przedsiębiorstwie, audyt i kontrola, aby odpowiedzieć na te pytania" - dodał Witkowski.

Według wiceministra na złą sytuację PŻM wpływa także niekorzystna sytuacja na rynku frachtów. "Grupa kapitałowa PŻM ponosiła także wcześniej straty na działalności operacyjnej, ponosząc jednocześnie duże koszty obsługi umów kredytowych. Finansowano również program inwestycyjny, który (…) był pokrywany z rezerw gotówkowych" - kontynuował Witkowski. 

Jak podał, "Zasadnicze zadłużenie PŻM dotyczy długoterminowych umów kredytowych i to jest kwota około 400 mln dol., zaciągniętych w ostatnich latach przez grupę PŻM na potrzeby finansowania programu inwestycyjnego". 

"Program inwestycyjny realizowany był w oparciu o finansowanie ze strony banków zagranicznych; RBS, którego wierzytelności wobec grupy kapitałowej zostały odkupione przez Bank of America" - powiedział Witkowski. Jak dodał, teraz trzeba negocjować spłatę tego zadłużenia albo odkupienie go przez banki polskie tak, aby mieć jakąkolwiek kontrolę nad spłatą zadłużenia przez grupę PŻM. 

Poseł PO Sławomir Nitras zarzucił Witkowskiemu, że nie odpowiada na pytania i domagał się dokładnych informacji m.in. nt. wysokości zaciągniętych kredytów przedsiębiorstwa, programu naprawczego, a także "ilu ludzi zwolnicie". Jak dodał, "PŻM zawsze rządziło PiS i to są wasze długi i wasze błędy w zarządzaniu". 

"Nie dopuścimy do tego, aby to przedsiębiorstwo zostało rozkradzione, zlikwidowane, żeby ludzie zostali zwolnieni tak, jak to było w przypadku np. stoczni szczecińskiej" - odpowiedział Witkowski. 

Zarząd komisaryczny jest przykładem tego, że rząd podejmuje działania mające na celu poprawę rentowności PŻM - kontynuował. Jak dodał, są to trudne negocjacje z bankami zachodnimi, aby poprawić sytuację kredytową PŻM. 

"To jest ważny podmiot w odbudowie pozycji Polski na międzynarodowym rynku transportu morskiego. Trudnym rynku, bo ceny frachtu są wyjątkowo niskie. Sytuacja jest wyjątkowo trudna, dlatego priorytetem będzie kwestia bezpieczeństwa zatrudnienia załogi PŻM i plan naprawczy to będzie uwzględniał w stu procentach" - podkreślał Witkowski. 

Powodem wprowadzenia w PŻM w lutym br. zarządu komisarycznego była trudna sytuacja największego narodowego armatora, ciągły brak symptomów poprawy koniunktury na światowym rynku shippingowym, a także brak odpowiednich działań dotychczasowego kierownictwa Grupy PŻM - podał resort gospodarki morskiej. Na stanowisko zarządcy komisarycznego powołano Pawła Brzezickiego, który w latach 1998-2005 pełnił funkcję dyrektora naczelnego szczecińskiego armatora. 

Kilka dni temu Brzezicki poinformował, że jednym z kluczowych kierunków przygotowywanego programu naprawczego w PŻM jest m.in. redukcja kosztów pracy poprzez zmniejszenie liczby osób zatrudnionych na statkach, w PŻM oraz w spółkach pomocniczych. Chodzi również o obniżkę wynagrodzeń. 

Państwowe przedsiębiorstwo PŻM jest największym polskim armatorem - w grupie kapitałowej ma ponad 60 statków. Na ich pokładach pracuje ok. 2,6 tys. marynarzy, a kadra pracująca na lądzie to 250 osób.

 

Źródło: wnp.pl

 

Już wiemy, kiedy rozpocznie się budowa nowego promu dla PŻB

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Róźne

Czytaj więcej: Już wiemy, kiedy rozpocznie się budowa nowego promu dla PŻB

Jeśli chodzi o budowę nowego promu dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, sprawy posuwają się do przodu w tempie ekspresowym. Po oficjalnym podpisaniu kontraktu, które miało miejsce na początku miesiąca, poinformowano właśnie, kiedy oficjalnie rozpocznie się budowa nowoczesnej jednostki, która będzie pływała w barwach Polferries.

Zgodnie z zaprezentowanymi planami, uroczyste położenie stępki pod budowę nowego promu dla polskiego przewoźnika promowego będzie miało miejsce 8 czerwca br. Już w zeszłym tygodniu sugerowano, że może stać się to jeszcze w pierwszym półroczu 2017 r. Teraz już wiadomo, że moment ten będzie miał miejsce w czasie 5. Międzynarodowego Kongresu Morskiego, który odbywać się będzie w dniach 8-9 czerwca br. w Szczecinie.

W ten sposób historia poniekąd zatoczy koło. Jak bowiem przypomniano, to właśnie podczas ubiegłorocznego, czwartego forum pojawiły się pierwsze, wtedy jeszcze dość mgliste deklaracje, że budowa pierwszego od prawie 40 lat nowego promu tego typu dla polskiego przewoźnika jest nie tylko możliwa, ale stanowi wręcz konieczność.

Budowa nowoczesnej, zasilanej paliwem LNG jednostki, będzie się odbywać na pochylni Vulkan w Szczecińskim Parku Przemysłowym. Za przygotowanie projektu promu Gryfia (właśnie tak, od nazwy stoczni, która będzie go budować, roboczo nazwano statek) odpowiedzialne jest doświadczone szczecińskie biuro projektowe Westcon Design Poland.

 

Źródło: promyskat  

Co z okrętami podwodnymi dla MW? Oferty poznamy w Szczecinie

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Polskie nowości

Czytaj więcej: Co z okrętami podwodnymi dla MW? Oferty poznamy w Szczecinie

Do spotkania w sprawie budowy okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej dojdzie w poniedziałek w Szczecinie. Pojawią się m.in. przedstawiciele wszystkich międzynarodowych koncernów zainteresowanych ogromnym kontraktem. Jego wartość ocenia się na 10 miliardów złotych.

Stawką jest także praca dla szczecińskich stoczni. Wcześniej w Radiu Szczecin zarówno przewodniczący Komisji Obrony Narodowej, jak i minister gospodarki morskiej przekonywali, że okręty podwodne można by budować także u nas. Chociaż do tego jeszcze daleka droga. Najważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jaką ofertę wybierze polski rząd? Według zapowiedzi resortu obrony, miałoby stać się to do końca tego roku.

Propozycje dla Polski mają: francuski koncern DCNS, szwedzki SAAB oraz ThyssenKrupp Marine Systems z Niemiec. Przedstawiciele wymienionych firm mają w poniedziałek w Szczecinie przedstawić ofertę dla Polski.

Na konferencję w ramach Safety Forum Szczecin zaprosiło Ministerstwo Obrony Narodowej. Będą tam także przedstawiciele Polskiej Grupy Zbrojeniowej, oficerowie Marynarki Wojennej i parlamentarzyści.

 

Źródło: Radio Szczecin

Jeden z największych statków wycieczkowych świata już w czerwcu w Porcie Gdynia.

  • Morza i Oceany
  • Kategoria: Róźne

Czytaj więcej: Jeden z największych statków wycieczkowych świata już w czerwcu w Porcie Gdynia.

Zbliża się kolejny sezon turystyczny w gdyńskim porcie. Wraz z jego rozpoczęciem, do Gdyni, jak co roku, zawitają statki wycieczkowe z całego świata. 7 maja w południe do gdyńskich nabrzeży przybędzie pływający pod panamską banderą wycieczkowiec MSC Opera - inaugurując tegoroczny sezon.

W ubiegłym roku statki wycieczkowe cumowały w Porcie Gdynia 50 razy, przywożąc na swoich pokładach niemal 82 tysiące gości. W tym roku liczba zawinięć nieznacznie się zmniejszy – do 45, nie oznacza to jednak znacząco mniejszej liczby pasażerów - chociażby w związku z tym, że większa będzie w tym sezonie średnia pojemność brutto przybywających jednostek. Złoży się na to  m.in. spodziewany w tym roku najdłuższy i jednocześnie największy pod względem GT w historii polskich portów statek pasażerski -„Norwegian Getaway” armatora Norwegian Cruise Line. Jego przybycie, planowane na 23 czerwca, będzie niewątpliwą atrakcją.  Pływający pod banderą Bahama statek o długości 325 metrów (GT 145,655) należy do  największych wycieczkowców świata. Ta innowacyjna jednostka, z przepiękną promenadą na świeżym powietrzu i wieloma atrakcjami, wypływa głównie w tygodniowe rejsy z Miami w rejon Wysp Karaibskich. W bogatej ofercie rozrywkowej, kulinarnej, sportowej i rekreacyjnej znaleźć można m.in. teatr, bibliotekę, galerię, niemal 30 restauracji, Aqua Park z 5 zjeżdżalniami oraz zajmujący 3 pokłady kompleks sportowy z pełnowymiarowym boiskiem do koszykówki, stołami do ping-ponga, polem do gry w minigolfa oraz bieżnią. Na pokładzie Norwegian Getaway znajduje się też ogromny park linowy, ściana wspinaczkowa, klatka linowa ze zjeżdżalnią, a dla najodważniejszych śmiałków - wąskie platformy, wychodzące kilka metrów poza obręb statku, na znacznej wysokości. Na pokładzie znajduje się ponad 2000 kabin i apartamentów zdolnych pomieścić niemal 4000 pasażerów. Dotychczasowy rekord pod względem wielkości należał do cumującego w Porcie Gdynia w 2007 roku Navigator of the Seas (GT 139,570), rekord długości należał do Celebrity Eclipse (317m długości). Port Gdynia jako jedyny w Polsce posiada nabrzeże dedykowane do obsługi statków pasażerskich tej wielkości.

Najczęściej odwiedzającą w tym roku Gdynię jednostką będzie znana już znakomicie z poprzednich sezonów AIDAdiva (11 zawinięć). Poza wspomnianym już Norwegian Getaway będzie również parę innych statków, które odwiedzą Gdynię po raz pierwszy, najciekawszym z nich będzie Wind Surf, który pojawi się w gdyńskim porcie tylko raz, 10 sierpnia. Jego armator – Windstar - nazywa go "największym żaglowcem na świecie". Prawdopodobnie ma rację, jednak Wind Surf powinien być nazywany łodzią hybrydową, ponieważ posiada zarówno żagiel, jak i silnik. 

Niewielki, w porównaniu z cumującymi przy gdyńskich nabrzeżach „gigantami”, 187-metrowy żaglowiec (GT 14,745), imponuje pięcioma masztami, z których każdy ma 50 metrów wysokości. 

Zakończenie tegorocznego sezonu wycieczkowców w Porcie Gdynia nastąpi 6 września, kiedy to odwiedzi Gdynię ostatni z awizowanych statków, pływający pod włoską banderą, Costa Pacifica.

Ciekawostka: średnia długość statków wycieczkowych awizowanych na ten sezon to 256,84 m, a średnie GT to 75,479 !

Port Gdynia